Beholder to jedna z tych gier indie, które z pozoru wyglądają bardzo niepozornie. Prosta grafika, mały blok mieszkalny i spokojna rozgrywka szybko zamieniają się jednak w ciężką historię o kontroli, strachu i ciągłym podejmowaniu moralnie trudnych decyzji.
Państwo widzi wszystko
W Beholder wcielamy się w Carla – zarządcę bloku mieszkalnego żyjącego w totalitarnym państwie. Naszym zadaniem nie jest jednak zwykłe pilnowanie budynku. Rząd oczekuje od nas szpiegowania mieszkańców, zakładania podsłuchów i zgłaszania wszystkich podejrzanych zachowań.
I właśnie tutaj zaczyna się największy problem.
Każdy lokator posiada własną historię, problemy i sekrety. Jedni próbują przeżyć, inni ukrywają nielegalne przedmioty, a jeszcze inni zwyczajnie boją się systemu. Gracz bardzo szybko zaczyna rozumieć, że praktycznie każda decyzja może komuś zniszczyć życie.
Możemy wykonywać rozkazy państwa albo próbować pomagać mieszkańcom ryzykując własne bezpieczeństwo. I właśnie przez to Beholder momentami bardziej przypomina psychologiczny dramat niż klasyczną grę strategiczną.
Podsłuchy, przeszukiwanie mieszkań i moralne wybory
Mechanika gry opiera się głównie na obserwowaniu lokatorów oraz zarządzaniu całym budynkiem. Zakładamy kamery, przeszukujemy mieszkania podczas nieobecności mieszkańców i szukamy dowodów mogących zainteresować państwo.
Jednocześnie cały czas musimy utrzymywać własną rodzinę. Brakuje pieniędzy, pojawiają się kolejne rachunki, a państwo regularnie wprowadza nowe absurdalne przepisy. Czasami zwykła decyzja o donosie staje się jedynym sposobem na zdobycie pieniędzy potrzebnych do przeżycia.
Ogromną rolę odgrywa także sam klimat gry. Szare kolory, ponura muzyka i groteskowy styl postaci sprawiają, że świat Beholder momentami przypomina połączenie dystopijnego filmu z koszmarem.
Pierwsza część do dziś pozostaje najważniejsza
Sukces Beholder sprawił, że seria doczekała się kolejnych części oraz spin-offów. Pojawiło się między innymi Beholder 2, Beholder 3 oraz Beholder: Conductor, które rozwijały pomysły znane z oryginału i pokazywały kolejne elementy funkcjonowania totalitarnego państwa.
Mimo tego to właśnie pierwsza część do dziś pozostaje najbardziej charakterystyczną odsłoną serii. To ona najmocniej zapadła graczom w pamięć i zdobyła największy rozgłos dzięki swojemu ciężkiemu klimatowi oraz moralnym wyborom.
I chyba właśnie dlatego Beholder nadal uznawane jest za jedną z najbardziej interesujących gier indie o totalitaryzmie i kontroli społeczeństwa.


