Koncert The Best of Broadway w Teatrze Polskim w Warszawie [recenzja]

Koncert The Best of Broadway w Teatrze Polskim w Warszawie [recenzja]

W deszczowy, jesienny poniedziałkowy wieczór 3 grudnia 2018 roku miało miejsce wielkie i radosne święto musicalu. Wszystko za sprawą koncertu The Best of Broadway w Teatrze Polskim w Warszawie. 

Ramin Karimloo – gwiazda światowego teatru muzycznego

Ramin Karimloo to irańsko-kanadyjski aktor i piosenkarz (urodzony w Teheranie). Na londyńskim West Endzie zadebiutował w 2002 roku w Les Miserables (rola studenta Feuilly’ego oraz dubler roli Enjolrasa). W 2004 roku wrócił do spektaklu w roli Enjolrasa (pierwsza obsada). Od grudnia 2011 roku występuje w roli Jeana Valjeana. Zasłynął również kreacjami Upiora i Raoula w Upiorze w Operze i Christopher’a Scotta Miss Saigon. Ramin został wybrany przez  Andrew Lloyd Webbera do głównej roli w sequelu Upiora w operze – Love Never DiesGrał również w musicalach Parade (2015), The Secret Garden (2016), Anastasia (2017) i Evita (2016 i 2018).

Był nominowany do nagrody Tony za rolę Jean Valjeana we wznowieniu Nędzników w 2014 roku. Jest laureatem nagród: BroadwayWorld Awards (2010) i WhatsOnStage Awards (2011) za główną rolę w Love Never Dies oraz Theatre World Award (2014).

W 2012 roku ukazała się debiutancka płyta Ramina – Music of the Night. 

Magiczna podróż poprzez najpiękniejsze utwory musicalowe

Ramin przyjechał do Polski na zaproszenie Jakuba Wociala. Wystąpił na deskach jednej z najpiękniejszych scen w stolicy w towarzystwie znakomitych polskich artystów: Pauliny Janczak, Natalii Piotrowskiej, Macieja Pawlaka i Jakuba Wociala. Towarzyszyła im orkiestra pod batutą Jana Stokłosy (kierownika muzycznego koncertu) – Stokłosa Collective Orchestra. Trudno było uwierzyć w to, że na jednej scenie udało się zgromadzić tylu utalentowanych ludzi. 

Na koncert z niecierpliwością oczekiwali polscy fani musicali i z całą pewnością nie zawiedli się. Otrzymali widowisko na światowym poziomie, z zachwycającymi popisami wokalnymi artystów, pięknymi aranżacjami i światłami.

Moim zdaniem setlista była świetnie ułożona. Na koncert złożyła się głównie klasyka amerykańskiego teatru muzycznego (Cats, West Side Story, Les Miserables, The Phantom of the Opera, Love Never Dies, Company, Follies, Jesus Christ Superstar, Evita), ale pojawiły się też utwory z nowszych spektakli (Waitress, Anastacia, Bridges of Madison County). Na widzów czekały również niespodzianki.

Wyjątkowe głosy

Artyści śpiewali z pasją, wywołując podziw, zachwyt, a czasem wzruszenie. Moc ich głosów czarowała i zapierała dech w piersi. Można było ich podziwiać zarówno w indywidualnych popisach, duetach, tercecie czy grupowych wykonaniach.

Trudno wybrać ulubiony moment koncertu czy najlepsze wykonanie. Naprawdę nie odbiegały poziomem od tego, co miałam przyjemność oglądać na Broadwayu czy West Endzie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że interpretacje niektórych utworów były najlepszymi jakie słyszałam (GethsemaneNie płacz po mnie, Argentyno, Gdy muzyka gra czy The Phantom of the Opera).

Paulinę Janczak, Natalię Piotrowską, Macieja Pawlaka i Jakuba Wociala miałam okazję już wielokrotnie oglądać na różnych scenach, więc znam ich możliwości, ale wczoraj miałam wrażenie, że przeszli samych siebie.

Natalię Piotrowską podziwiam już od jakiegoś czasu w Teatrze Rampa. Brzmi fenomenalnie zarówno w Rapsodii z demonem, Jesus Christ Superstar czy Twist and Shout. Podczas The Best of Broadway po raz kolejny oczarowała mnie swoim głosem pełnym emocji. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o duety to najbardziej podobają mi się te śpiewane przez nią razem z Maćkiem Pawlakiem. Ich głosy pięknie ze sobą współgrają. Tym razem stworzyli zachwycający duet w utworach: Move On (Sunday in the Park with George) It’s All Coming Back To Me

Jeśli chodzi o wykonania solowe to artystka wzbudziła mój największy podziw interpretacją utworu The Wizard and I (Wicked). Świetnie wykonała również utwory, które śpiewa w Teatrze Rampa w musicalu Jesus Star Superstar: medley Everything’s Alright/Don’t Know How to Love Him.

Paulinę Janczak miałam już nie raz okazję podziwiać na scenie, na przykład w Upiorze w Operze w Operze i Filharmonii Podlaskiej czy w Jesus Christ Superstar w Teatrze Rampa. Jej wykonania są zawsze perfekcyjne i zapadają w pamięć. Największe wrażenie zrobił na mnie jej duet z Raminem Karimloo i Jakubem Wocialem w The Phantom of the Opera oraz jej solowe interpretacje: All for Laura, (The Woman in White), Don’t Cry for Argentina (Evita) i Gdy Muzyka Gra (Doktor Żywago). Podczas występów starała się gestami i mimiką nakreślić publiczności postać z tego musicalu co dodawało wyrazu i mocy śpiewanym przez nią utworom.

Macieja Pawlaka oglądałam już na różnych scenach m.in. w Jesus Christ Superstar, Rapsodii z demonem w Teatrze Rampa czy Rodzinie Addamsów w Teatrze Syrena. W mojej opinii posiada on jeden z najlepszych głosów na polskiej scenie musicalowej i podczas koncertu The Best of Broadway pokazał pełnię swoich możliwości.  Jego energia sceniczna jest nieoceniona. Zaprezentował się świetnie zarówno w dynamicznych jak i spokojnych utworach. Pięknie brzmiały jego, wspomniane już powyżej , duety z Natalią Piotrowską oraz z Pauliną Janczak (Tonight z West Side Story). Najbardziej jednak podobały mi się solowe wykonania utworów Maria (West Side Story) i Finishing the Hat (Sunday in the Park with George). Znakomicie sprawdził się również w roli konferansjera. Widać, że ma do tego naturalny talent. Dzięki poczuciu humoru Macieja skrócił się dystans między artystami a publicznością i zapanowała świetna atmosfera. Jego komentarze zdecydowanie ubarwiły wieczór.

Talent Jakuba Wociala zachwycił mnie po raz pierwszy 3 lata temu, gdy po raz pierwszy usłyszałam go w Teatrze Rampa. Do tej pory miałam przyjemność oglądać go m.in. w Jesus Christ Superstar, Rapsodii z demonem i Twist and Shout w Rampie oraz w Les Miserables w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Mam wrażenie, że z występu na występ jest coraz lepszy. Podczas The Best of Broadway jego wykonania były jeszcze bardziej emocjonalne. Głos Jakuba robi na mnie ogromne wrażenie niezależnie od tego, który raz już go słyszę. Tak było i tym razem zwłaszcza przy jego solowych utworach: Gethsemane (Jesus Christ Superstar), Losing My Mind (Follies) czy She Used to be Mine (Waitress).

Ramina Karimloo do tej pory oglądałam jedynie na płytach DVD. Zwłaszcza zachwycił mnie jego talent w The Phantom the Opera, więc tym bardziej cieszę się, że te utwory z tego musicalu pojawiły się w setliście koncertu The Best of Broadway. To była ogromna przyjemność podziwiać go po raz pierwszy na żywo. Towarzyszyły mi zupełnie inne wrażenia i emocje niż podczas oglądania i słuchania nagrań. To było niezapomniane przeżycie. Wykonania Ramina były perfekcyjne, ale też bardzo szczere, pełne uczuć, przeszywające i elektryzujące.

Publiczność bardzo entuzjastycznie reagowała za każdym razem, gdy pojawiał się na scenie. Oczarował ją śpiewając m.in. utwory z The Phantom of the Opera i Les Miserables. Zachwycał również interpretacjami Till I Hear You Sing (Love Never Dies), Being Alive (Company), It All Fades Away (Bridges of Madison County), Still (Anastasia). Mnie najbardziej poruszyły mnie jego solowe wykonania utworów z Les Miserables (Bring Him Home Empty Chairs and Empty Tables). 

Podczas koncertu zaprezentował się również Jerzy Gmurzyński. Został niedawno wyłoniony w castingu do roli Judasza w musicalu Jesus Christ Superstar w Teatrze Rampa. Zaśpiewał utwór Heaven on Their Minds.

Piękne aranżacje 

Utwory zabrzmiały w pięknych aranżacjach, które zostały specjalnie opracowane na ten koncert. Były wykonane na żywo przez orkiestrę pod batutą Jana Stokłosy, która wystąpiła w składzie: Marek Lipski (fortepian, klawisz), Andrzej Olewiński (gitara), Paweł Maruszak (perkusja), Błażej Chochrowski (bas), Bartosz Smorągiewicz (saksofon altowy, flet), Szymon Nidzworski (saksofon sopranowy, tenorowy), Michał Michota (trąbka), Piotr Żarnoch (puzon), Paulina Mastyło (skrzypce), Robert Dacko (wiolonczela).

To w dużej mierze ich zasługa, że atmosfera koncertu była tak wyjątkowa. Jan Stokłosa znajdował się na środku sceny i miałam wrażenie jak jego żywiołowość i energia płynie od niego wprost do orkiestry i wykonawców nadając rytm całemu koncertowi.

Wyjątkowe wydarzenie

To była pierwsza wizyta Ramina Karimloo w naszym kraju i mam nadzieję, że nie ostatnia. Występujący obok niego jedni z najlepszych polskich artystów musicalowych potwierdzili swoją klasę i dumnie dotrzymywali mu kroku. Ich wykonania były pełne pasji i energii. Na scenie pomiędzy artystami wytworzyła się niesamowita chemia.

To, co wydarzyło się tego wieczoru na scenie Teatru Polskiego, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Było to ekscytujące i wyjątkowe wydarzenie, które będę na pewno jeszcze długo wspominać. 

Moja ocena: ★★★★★