Zacznij żyć! Czyli “Slow life w wielkim mieście” [recenzja]

slow life
Fot. Dominika Marzec

Zwolnić, nie oznacza zrezygnować z pracy, pieniędzy i spotkań towarzyskich. Nie jest to również spanie do późnych, popołudniowych godzin i długie spacery po parku. Wobec tego, jak można zdefiniować to słowo i wcielić je w codzienność? Zapraszam na recenzję książki „Slow life w wielkim mieście”, która jest receptą na wolniejsze i równie efektywne życie.

Od czego zacząć ?

Natalia Kraus – autorka książki, założycielka i redaktorka naczelna magazynu „Joga”. Swoją wiedzę sprzedaje w postaci praktycznych metod dla zapracowanych, zabieganych i stale zajętych ludzi. Żyjemy w czasach, w których ciągła bieganina jest standardem. To praca reguluje nasz dzień, pod nią dopasowujemy swoje plany, cele i marzenia. Szybki tryb życia dostrzega się chociażby w postaci fast foodów na każdej ulicy. Czy o takie funkcjonowanie nam chodzi ? Kraus przekonuje, że nie tędy droga do spełnienia. Swoją książkę dzieli na kilkanaście śródtytułów. Dotyczą one m.in. jedzenia, garderoby, rodziny i finansów. Autorka proponuje zacząć od prostych rzeczy, takich jak organizacja porannych rytuałów, dojazd do pracy czy lista zadań do wykonania. Aby było jeszcze łatwiej, przedstawia w punktach instrukcje na cały dzień. Uświadamia, że w naszym funkcjonowaniu ważna jest praca, ale również chwila na relaks, dobry lunch i odpowiednia ilość snu. Te wbrew pozorom oczywiste czynności, niektórym sprawiają duży problem. „Slow life w wielkim mieście” uczy jak żyć w zwolnionym tempie, nie rezygnując przy tym z zawodowych celów.

Japońskie techniki źródłem inspiracji

Książka przypomina, co jest źródłem naszych największych stresów i zmartwień.  Ma jednak zupełnie inną rolę niż pogorszenie czyjegoś samopoczucia. Możemy przeczytać długi rozdział o opłatach i większych wydatkach. Finansowe zobowiązania nie należą do przyjemnych. Autorka wyjaśnia, że kluczem do sukcesu jest prawidłowa analiza tego, ile zarabiamy, a ile wydajemy. W oparciu o japoński sposób kakebo, krok po roku omawia, na czym możemy zaoszczędzić. Uważam, że wcielenie tego w swoją rzeczywistość jest całkiem realne. Co więcej, cała treść wpływa na nasze sumienie. Czytamy o skutkach konsumpcjonizmu i zostajemy wprowadzeni w minimalistyczny świat. Na tym etapie spotykamy się z kolejną metodą japońskiej ekspertki – Hideko Yamashita. Pozwala ona uporządkować nie tylko nasze mieszkania, ale też umysły. O wiele bardziej restrykcyjnym rozwiązaniem jest sposób Fumio Sasaki. Podejście mężczyzny skupia się na mentalnym spokoju. Aby był on  możliwy, należy pozbyć się wszelkich dóbr materialnych i zostawić to, co najpotrzebniejsze. W tej części książki poznajemy kilka filozofii o łatwiejszym życiu. Jednak nie są to tylko teoretyczne wskazówki. Na pozytywny odbiór wpływa możliwość praktycznego zastosowania przedstawionych wytycznych. Autorka wydzieliła specjalną przestrzeń, dzięki której możemy zacząć planować już w trakcie czytania!

Natalia Kraus nie napisała kolejnego poradnika w stylu: zmień swoje życie z dnia na dzień. Doskonale wie, że jest to po prostu nieosiągalne, a to, co wartościowe wymaga czasu i cierpliwości. Ta książka to  świetne wprowadzenie do życia  w trybie slow, nawet jeśli posiadamy dzieci czy pracę na dwa etaty.


Zapraszamy do zapoznania się z konkursem na najciekawszy scenariusz  – Empik Go Story