Czy można „Schwytać szczęście”? [recenzja]

Czasami życie bywa przewrotne; najpierw wydaje nam się, że jesteśmy szczęśliwi i wszystko dobrze się układa, a po chwili tracimy to i dopiero wtedy dostrzegamy, że przez cały ten czas żyliśmy w kłamstwie. Los ma jednak dla nas wiele niespodzianek – a jakie przygotował dla naszej bohaterki?

Wolimy malować świat swoimi farbami. Kolorowymi. Czerń i szarość odsuwamy, ale musimy je dodać dla kontrastu i cieni, bez nich rysunek, jak i życie, byłyby ubogie

Hana Swat to niepoprawna optymistka. Dzięki swemu wesołemu nastawieniu przyciąga do siebie ludzi i szybko zyskuje ich sympatię – a przynajmniej tak było w szkole. Obecnie poświęciła się karierze, przez co ucierpiało jej życie towarzyskie. Nie przeszkadzało jej to jednak, ponieważ najbardziej zależało jej na awansie. Zamiast niego dostała jednak wypowiedzenie, a jakby tego było mało – odszedł od niej niedoszły narzeczony. Te wydarzenia sprawiają, że Hana traci wiarę w lepsze jutro i przestaje przypominać tą pozytywnie nastawioną do świata kobietę…

Podczas wieczornego spaceru przytrafiają jej się kolejne z pozoru niemiłe niespodzianki, które będą miały znaczący wpływ na jej przyszłość… Czy może być jeszcze gorzej? A może Hana znów odnajdzie dawny optymizm i jej życie nabierze nowych barw?

Wystarczy schwytać szczęście…

Narracja powieści Schwytać szczęście wydawnictwa Filia prowadzona jest w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Książka napisana ładnym, obrazowym i przyjemnym w odbiorze językiem o nieskomplikowanej fabule. Bohaterzy są bardzo różnorodni – od optymistycznej Hany po pesymistyczną Liwię (przyjaciółkę bohaterki). Całość historii utrzymana w humorystycznym klimacie z dużą domieszką flirtu, ironii i dowcipu.

Postanowiła jednak trzymać się swojego planu, czyli zdać się na los i schwytać szczęście

Główna bohaterka, mimo chwilowej słabości, stara się dalej myśleć pozytywnie, pokonując jednocześnie napotkane trudności i motywując przy tym innych do lepszych zmian. Jej historia skłania do refleksji nad własnym życiem i zastanowieniem się, co dla nas jest najlepsze. Czy warto chodzić do pracy, której się nie lubi ze względu na pieniądze? A może warto zaryzykować i spróbować czegoś nowego? Widząc dawnego znajomego lepiej odwrócić wzrok, czy chwilę z nim porozmawiać i dowiedzieć się, jak potoczyło się jego życie? Powinnam dać się zaprosić na randkę osobie, której nigdy nie widziałam, a z którym często piszę czy lepiej odpuścić? Wiele z nas miewa lub miewało takie pytania. Schwytać szczęście namawia nas do tego, by próbować wszystkiego, bez względu na konsekwencje – inaczej może nas ominąć wspaniała przygoda. Ważne, by zachować w życiu balans i nie przegapić nadarzających się okazji, bo później możemy tego żałować! Wszystko uda się wyprostować, jeszcze nadejdą radosne dni.

Schwytaj szczęście!

Książka Schwytać szczęście autorstwa Doroty Milli to ciepła i optymistyczna opowieść, która nie tylko cię rozbawi, ale i nakłoni do refleksji, a kto wie – może i do kolosalnych zmian w życiu. Ponadto poprawi ci nastrój i zmotywuje do działania. Idealna dla kobiet znajdujących się w trudnym momencie życia czy tych borykających się z problemami miłosnymi (i nie tylko!). Pamiętaj – nie bądź bierna w życiu, tylko czerp z niego garściami!


Co jest modne tej jesieni? Poznaj modowy look na jesień i zimę 2020/2021!