Baśnie braci Grimm z lat 1812 i 1815 – czyli jak odrąbać rękę elfowi

O tym, że pierwotna wersja zbioru Kinder- und Hausmärchen niewiele ma wspólnego z wersjami baśni znanymi nam z dzieciństwa, nie trzeba wspominać. Jednak jak bardzo różnią się baśnie braci Grimm z lat 1812 i 1815 od tych z roku 1857? Oraz dlaczego ubrania Roszpunki nagle stały się za ciasne?

Baśnie braci Grimm trafiły na listę Pamięć Świata za sprawą UNESCO w roku 2005. Zbiór zawiera nieco ponad 200 baśni. Niektóre z nich pojawiły się w dwutomowym zbiorze z 1812 oraz 1815 (zwanym dalej wydaniem pierwszym), a następnie zostały usunięte lub zastąpione przez inne opowiadania w późniejszych edycjach. Dlaczego? Ponieważ były zbyt brutalne, zawierające podteksty erotyczne oraz treści i wartości niechrześcijańskie. Inne powody to na przykład powtarzalność wątków lub pochodzenie francuskie czy włoskie. W większości baśnie braci Grimm to opowieści ludowe, przekazywane niegdyś ustnie, które miały na celu przede wszystkim dostarczenie rozrywki oraz wychowanie dzieci. A jak najlepiej dzieci wychować? Oczywiście strasząc czarownicą.

Zbieranie materiału

Wilhelm i Jacob Grimm byli uczonymi, którzy za sprawą Achima von Armina oraz Clemensa Brentano zdecydowali się zebrać ludowe przekazy i zamknąć je w jednym zbiorze, podpisując go swoim nazwiskiem. W powszechnej świadomości utrwalony jest obraz braci przemierzających Niemcy i słuchających opowieści ludzi. Prawda jednak była inna – bracia mieli swoich pośredników, którzy zajmowali się zbieraniem materiałów, a sami większość czasu spędzali w bibliotekach i gabinetach, opierając się na innych dziełach literackich. Tak oto powstał pierwszy zbiór historii ludowych, znany nam jako Baśnie braci Grimm, wydany tuż przed Bożym Narodzeniem 1812.

Tytuł – Kinder- und Hausmärchen – oznacza Opowieści dla dzieci i dla domu. Nazwa jest dość myląca, sugerująca dziecięcego odbiorcę, więc sporo rodzin kupowało zbiór dla dzieci pod choinkę. Wtedy bracia otrzymali niepokojące sygnały, że baśnie są zbyt brutalne, zupełnie nieodpowiednie dla dzieci i wręcz gorszące dla dorosłych. Stąd też w kolejnych edycjach bracia próbowali “ulepszyć” zbiór i pozbyć się z niego wszystkich kontrowersyjnych treści. Tak oto, za życia autorów, powstała wersja ostatnia, siódma, którą to przekładano niejednokrotnie na język polski.

Istotne zmiany

Baśnie braci Grimm w pierwotnej wersji były zapisywane językiem niedbałym, jak gdyby wzorowanym na języku mówionym. Dialogi od tekstu oddzielał niejednokrotnie jedynie przecinek, rzadko też występowały zdania podrzędnie złożone. Jeśli chodzi o same baśni, to aż trzydzieści trzy zostały wycofane ze zbioru przy okazji drugiego wydania w 1819 roku. Zastąpiono je innymi, na przykład:

Die Hand mit dem Messer → Der wunderliche Spielmann (Grajekcudak)

Von dem Dummling → Die goldene Gans (Złota gęś)

Niektóre przetrwały nieco dłużej, ale w wersji z 1857 roku już ich nie znajdziemy. Dlaczego bracia Grimm zdecydowali się je usunąć?

Roszpunka

W wersji znanej nam z opowieści na dobranoc, książę widzi, jak Czarownica wchodzi do wieży zamieszkanej przez Roszpunkę, wspinając się po jej długich włosach. Gdy więc nadarza się okazja, książę prosi dziewczynę, aby spuściła włosy, po czym wspina się po nich na sam szczyt. Dziewczyna jest przerażona, gdyż nigdy wcześniej nie widziała mężczyzny, ale ten uspokaja ją, mówiąc że usłyszał jej piękny głos i się zakochał. Tak oto zostają małżeństwem.

W wersji z 1812 roku sprawa ma się nieco inaczej. Książę oczywiście widzi, jak Czarownica wchodzi po włosach na wieżę, więc on także korzysta z tej sztuczki, aby dostać się na górę. Dziewczyna jest przerażona, jednak książę zadowala ją i Roszpunka zgadza się, by ją codziennie odwiedzał. Po pewnym czasie Roszpunka pyta Czarownicę, dlaczego ubrania stały się dla niej za ciasne. Czarownica, oczywiście, wpada w szał.

Die Hand mit dem Messer

Czyli Ręka trzymająca nóż w wolnym tłumaczeniu. Pewna dziewczynka miała trójkę braci, którzy byli uwielbiani przez swą matkę. Niestety, sama dziewczynka była poniżana i na nią spadał codzienny obowiązek, by wczesnym rankiem zbierać torf z wrzosowiska. Na domiar złego, jedynym narzędziem, które dostała, była stara, tępa łopata. Na szczęście, dziewczynka miała kochanka – elfa mieszkającego nieopodal. Gdy tylko przechodziła koło skalnego nachylenia, za którym chował się elf, wyciągała rękę, a ten podawał jej swój nóż o niesamowitych właściwościach. Była nim w stanie przeciąć wszystko, więc zbieranie torfu zajmowało jej niewiele czasu. Wracając, dwa razy stukała w kamień i elf wyciągał rękę, by zabrać swój nóż.

W końcu matka zaczęła podejrzewać, że dziewczynka oszukuje, i wysłała za nią swoich synów. Zobaczyli, jak ich siostra zdobywa nóż od elfa, po czym poszli za nią i zmusili ją, by im go oddała. Następnie wrócili do skalnego nachylenia i zastukali dwa razy w kamień. Gdy elf wyciągnął rękę, by odebrać swoje narzędzie, bracia ucięli mu ją i wrócili do domu. Elf uznał, że dziewczyna go zdradziła i już nigdy więcej się z nią nie zobaczył.

Wie Kinder Schlachtens miteinander gespielt haben

Czyli Jak dzieci bawiły się ze sobą w ubój. Dwójka braci zobaczyła, jak ich tata zarzyna świnię. Spodobało im się to na tyle, że postanowili się w coś takiego pobawić. Starszy brat był rzeźnikiem, młodszy – świnką. Pierwszy z nich, zgodnie z tym, co sami widzieli, poderżnął gardło drugiemu. Matka, która kąpała najmłodsze dziecko, usłyszała przeraźliwy krzyk i pobiegła na podwórko, zostawiając malucha w wannie. Ujrzawszy, co się stało, wzięła nóż i ugodziła syna bawiącego się w rzeźnika w serce. Następnie wróciła do domu i zobaczyła, że najmłodsze dziecko pod jej nieobecność się utopiło. Wpadła w rozpacz i mimo wsparcia ze strony przyjaciół i rodziny, popełniła samobójstwo. Wkrótce jej mąż wrócił do domu i umarł z rozpaczy.

Die Kinder in Hungersnot 

Czyli Głodujące dzieci. Matka miała dwie córki. Żyły w ogromnym ubóstwie, aż pewnego dnia nie miały nic do jedzenia. Wkrótce matka oszalała i wpadła w obłęd. Rzekła do jednej z córek, że ją zabije, aby mogła coś zjeść. Córka ubłagała ją, żeby dała jej trochę czasu, a ona wtedy znajdzie coś do jedzenia. Wróciła z małym kawałkiem chleba, którym się podzieliły, jednak wkrótce głód znowu dał o sobie znać. Matka zwróciła się do drugiej córki, a ta również ubłagała ją, żeby dała jej trochę czasu. Córka wróciła do domu z dwoma kawałkami chleba. Podzieliły się, ale gdy znów zgłodniały, matka powiedziała, że czas je obie zabić. Córki odparły, że zapadną w sen i nie obudzą się aż do dnia Sądu Ostatecznego. Tak też się stało – nikt ich nie mógł obudzić. Matka zniknęła i nikt jej więcej nie widział.

A co z polskim przekładem?

Niestety, baśnie braci Grimm wciąż nie doczekały się przekładu pierwszego wydania na język polski. To, co znajdziemy na półkach, to tłumaczenia siódmego wydania, wersji ostatniej i uznanej za kanon. Jednak znajomość tego zbioru nie daje nam pełnego obrazu pracy, jakiej poświęcili się Jacob i Wilhelm Grimm. Ich baśnie pierwotnie były zapisem opowieści ludowych, którym mógł się przyjrzeć badacz, a niekoniecznie zbiorem opowieści na dobranoc dla całej rodziny. Taki wierny przekład wniósłby całkiem sporo do świadomości polskich czytelników, dając również szerokie pole do popisu różnym badaczom. Więcej o tej kwestii pisze Eliza Pieciul-Kamińska w swoim artykule O konieczności polskiego przekładu pierwszego wydania Baśni Dla dzieci i dla domu braci Grimm z lat 1812 i 1815, który serdecznie polecam do przeczytania w wolnej chwili.

A jeśli jesteście ciekawi, jak sprawa ma się z arabską Księgą tysiąca i jednej nocy – a ma się bardzo podobnie – to zapraszam Was do przeczytania artykułu na ten temat.