Najlepsza zima w grach wideo według redaktorów Kulturalnych Mediów

Mateusz Popielak – The Legend of Zelda: Breath of the Wild

3 marca 2017 roku, miała miejsce premiera kolejnej produkcji z serii The Legend of Zelda. Cechą szczególną tej gry jest fenomenalny open world, przez wiele osób określany jako najlepiej zaprojektowany do tej pory. Eksploracja królestwa Hyrule to czysta przyjemność,  nie jesteśmy zmuszani przez fabułę do ciągłego zwiedzania tego samego obszaru, dopóki nie zajdziemy dalej w opowiadanej historii. Tutaj gracz wybiera, co robi w każdym aspekcie rozgrywki.

A ja dzisiaj zdecydowałem, że wybiorę się w podróż do krainy przysypanej tonami śniegu, gdzie mróz smaga Cię po policzkach, a jedyną rzeczą do jakiej dążysz jest jaskinia, w której spokojnie rozpalisz ognisko. Witam w Hebra Mountains.

Zima
Link wyposażony w ognistą różdżkę, z Korokiem u boku.

Snowboard rodem z Hyrule

Kto pogardziłby snowboardem na…tarczy? Pomysł może wydawać się nieopłacalny, jednak pomimo szybkiego niszczenia ekwipunku pozwala nam to na sprawne przemieszczanie się po lokacji. Możemy z dużą prędkością omijać wrogów, nie wdając się w niepotrzebne bójki, a podróż w dół gór jest znacznie szybsza niż korzystanie z paralotni. Poza tym skakanie przez obozowiska przeciwników to czysta satysfakcja. Jest to ciekawy element pomagający eksplorować zimowy biom. Trzeba jedynie mieć pokaźną kolekcję tarcz.

Zima

Nasza zima zła

Gdy znajdujesz się na zimowym terenie i masz na sobie cienkie ubranie, nie dziw się, że Link będzie trząsł się z zimna a jego poziom zdrowia zacznie zaskakująco szybko zbliżać się do zera. Żeby przetrwać, musisz mieć na sobie części garderoby dające bonus do ochrony przed zimnem, lub dźwigać na plecach broń zaklętą żywiołem ognia.

Zawsze możemy podratować się naprawdę ostrymi posiłkami czy eliksirami. Jednak to, że jesteśmy zmuszeni do kontrolowania temperatury naszego ciała, dodaje małego wyzwania przy zwykłym podróżowaniu od zagadki do zagadki.

Zresztą sam bohater, poza utratą życia nie przejdzie obojętnie obok wystawiania go na niskie temperatury i biegania boso w śniegu. Jego grymasy cierpienia na twarzy mogą skutecznie zmotywować do jak najszybszego zadbania o jego ubiór.

Zima
Reakcja Linka na ujemną temperaturę.

Czas na zabawę

Bitwa na śnieżki? Nie. Tutaj, Link wielką kulą śniegu ciska w potężne, drewniane kręgle. Oprócz tego, że ta mini-gra może pozwolić nam odetchnąć od nieustannego konsumowania świata gry, to zawsze możemy zarobić tam parę groszy Rupii. Jest to najłatwiejszy sposób na zyskanie dużej ilości pieniędzy, które są potrzebne w trakcie rozgrywki.

Zima
NPC organizujący zimowe kręgle.

Podsumowanie

Całość uzupełnia malowniczy krajobraz. Oszronione drzewa, delikatnie spadające płatki śniegu – każdy z elementów dodaje uroku. Odgłos skrzypiących butów dodaje nastroju, w trakcie przemierzania gór pokrytych grubą warstwą śniegu. Zima przedstawiona w tej odsłonie The Legend of Zelda jest bajkowa. Pomimo baśniowego klimatu najnowszej części przygód Linka, zima momentami potrafi być wręcz mordercza. Jednak przy pomocy przedstawionych wyżej mechanik, wrażenie jest bardzo pozytywne, a ilość przemawiających za tym argumentów wpłynęła na umieszczenie tego tytułu w naszym zestawieniu.

Zima
Karczma i stajnia w Hebra Mountains.