Najlepsza zima w grach wideo według redaktorów Kulturalnych Mediów

Wojtek Marcinek – League of Legends 

Zima w grach komputerowych zazwyczaj kojarzy nam się z epickimi lokalizacjami, przeciwnikami czy też zadaniami. Według mnie natomiast, zima  najlepiej prezentowana jest jako wydarzenie w grach multiplayer, a w moim przykładzie konkretnie – w League of Legends.

Czym jest League of Legends?

League of Legends nie trzeba nikomu przedstawiać – to obecnie najpopularniejsza gra typu MOBA (Multiplayer Online Battle Arena), gatunku wywodzącego się jeszcze z modyfikacji do Warcrafta III: The Frozen Throne. Według danych podanych przez twórców w 2016 roku, liczba graczy grających co najmniej raz w miesiącu, wynosiła 100 milionów. Do tego oczywiście należy doliczyć jeden z najlepiej rozwiniętych sektorów esportowych.

Co przyniosło Snowdown?

Z okazji zimy, Riot Games, deweloper gry, już od paru lat proponuje nam ograniczone czasowo wydarzenie – Snowdown. Na przestrzeni lat, z tytułu tego właśnie eventu, do gry wprowadzane były liczne modyfikacje oraz nowości. W roku 2013, firma uraczyła nas tematyczną zimową mapą do trybu ARAM (All Random All Mid) – Howling Abyss, co było to bez wątpienia najważniejszą z zimowych nowości jak dotąd. Okazjonalnie pojawiały się także limitowane czasowo tryby dostępne na owej mapie (w przeszłości np. 1v1, czy też 2v2).

Zima

Zimowe zmiany kosmetyczne

Mniejszymi przyjemnościami związanymi z tym wydarzeniem, Riot raczy nas co roku – zimowa wersja mapy Summoners Rift, nowe „świąteczne ozdoby” (skórki do postaci, barwy, ikonki) czy też przeróżne zadania, których wykonanie gwarantuje nam niewielkie upominki od twórców. Nowe skórki czy też zmiana szaty graficznej mapy wiążą się także nierozłącznie z ujawnianiem nowych elementów fabularnych dotyczących dotychczasowych, czy też nowych bohaterów.

Nagła zmiana klimatu

Może to wydawać się dziwne, iż bardzo cenię potencjalnie niewielkie wydarzenie jakim jest Snowdown w Lidze Legend, oraz iż uważam je za jedno z lepszych przedstawień zimy w grach komputerowych. Mam jednak jedną ważną przesłankę, która przemawia za moją opinią. League of Legends to gra multiplayer, gra w którą zazwyczaj gramy “bez przerwy”, kilka razy w tygodniu, czy też codziennie. Cóż więc lepiej może wprowadzić nas w zimowy jak i świąteczny nastrój, niż nagłe zmiany graficzne jak i systemowe w grze przy której regularnie spędzamy mnóstwo czasu? Snowdown w League of Legends wspaniale oddaje aurę panującą obecnie za oknem.

Tegoroczny Snowdown

Słowem zakończenia – polecam wszystkim zapoznać się z zimową „ofertą” zaproponowaną przez League of Legends, gdyż gra jest darmowa, a to z pewnością jeden z lepszych momentów na zaczęcie swej przygody. Na zachętę zostawiam was z filmem promującym obecne wydarzenie – Snowdown 2018.

I tak własnie prezentują się nasze ulubione zimy w grach wideo. Czego Waszym zdaniem tutaj zabrakło? Dajcie nam znać w komentarzach.