Wirtualna wrzawa z gry FIFA podkładem dla Premier League

Sky Sports

Stacja Sky Sports, w nadchodzących spotkaniach Premier League, najprawdopodobniej wykorzysta głosy publiczności z gry FIFA.

Pandemia COVID-19 odbija się na wielu dziedzinach życia codziennego, między innymi na światku piłkarskim. Choć wiele lig europejskich już gra, konieczne było wdrożenie poważnych środków bezpieczeństwa. Najważniejszym z nich jest brak publiczności na stadionach. Mecze bez kibiców są jednak bardzo smutne do oglądania. Nieodłącznym elementem atmosfery zawsze była wrzawa na trybunach. Jej brak powoduje wrażenie oglądania treningu, a nie spotkania ligowego. Telewizje na świecie próbują sobie jakoś z tym faktem radzić i często dodają nagrane wcześniej odgłosy stadionów do transmitowanych meczów. Dzięki temu osiągają chociaż złudzenie prawdziwej atmosfery spotkań piłkarskich. Stacja Sky Sports chce pójść jeszcze o krok dalej. 

Sky Sports
Spotkanie Bundesligi przy pustych trybunach. Smutny obrazek. Źródło: REUTERS.

Już 17 czerwca mają wystartować rozgrywki piłkarskiej ligi angielskiej. Za ich transmisję odpowiada wspomniane Sky Sports. Stacja już współpracuje z EA Sports, a konkretnie z dywizją FIFA. Owa kooperacja ma na celu przełożenie dźwięków tłumu stosowanych w grze, do transmisji prawdziwych meczy na żywo. Ciekawy jest fakt, że sposoby kibicowania mają być dopasowane do poszczególnych drużyn, a widownia rzeczywiście ma żywo reagować na wydarzenia boiskowe.

Co więcej, stacja Sky Sports planuje wprowadzenie kolejnych nowości. Między innymi w najbliższym czasie mogą się pojawić pokoje online, do wspólnego oglądania meczów z innymi kibicami,  w których dodatkowo będzie można wpływać swoimi reakcjami na siłę słyszanego dopingu i poniekąd uczestniczyć w całym wydarzeniu. Jak to wszystko wypali przekonamy się już za niespełna dwa tygodnie, kiedy Premier League wystartuje. Co myślicie o takim wykorzystaniu wirtualnych tłumów z gier wideo?

They Are Billions – Więcej, więcej i więcej! [Recenzja]

They Are Billions – Więcej, więcej i więcej! [Recenzja]