„Utwór „Najlepsza” opowiada o momencie odzyskiwania siebie” – wywiad z Natalią Grosiak

Mikromusic koncert
fot. Tomasz Rogoziński

Natalia Grosiak to liderka polskiego zespołu Mikromusic. Wydali właśnie kolejny album czyli Kraksę. Z tej okazji mogłam porozmawiać z wokalistką.

Dzień dobry! Ostatni album Mikromusic został wydany w 2017 roku – Tak mi się nie chce. Teraz powrócili Państwo z nową płytą o tytule Kraksa. Jak trwały przygotowania i prace, biorąc pod uwagę to, że na początku tego roku wybuchła pandemia?

Pandemia zmieniła tylko to, że w kwietniu pracowaliśmy nad płytą zdalnie, co było niesłychanie męczące, więc w maju z ulgą zaczęliśmy się spotykać twarzą w twarz. Na początku nieśmiało, odkażając co chwile ręce i nie ściągając maseczek, pod koniec czerwca już na totalnym luzie. Jeszcze w 2019 roku planowaliśmy, że premiera płyty będzie we wrześniu. Ledwo się wyrobiliśmy z tym terminem, bo tym razem pozwoliliśmy sobie na dopracowanie każdego szczegółu.

Co oznacza tytuł krążka – Kraksa? A może to słowo nie ma jakiegoś większego znaczenia?

Kraksa to imię mojej 18-letniej suni. Jej pyszczek widnieje też na okładce. Kraksa towarzyszy mi i Mikromusic od 15 lat, a trzeba zaznaczyć, że mniej więcej tyle czasu działamy na rynku wydawniczym i koncertowym. Kraksa była z nami na wielu koncertach, wywiadach, poznała wspaniałych dziennikarzy, nocowała w wielu hotelach, a przede wszystkim nagrała z nami wszystkie płyty, często śpiąc koło moich stóp w czasie nagrywania wokali.

Właśnie odpowiedziała Pani na moje kolejne pytanie. Bo miałam pytać o okładkę i właściciela psa. (śmiech)

O! (śmiech)

Nie da się przejść obojętnie obok utworu Winna. Jak do tego doszło do współpracy ze sklepem Lidl? Czy ta współpraca polegała tylko na piosence i teledysku?

Współpraca z Lidlem zaczęła się od propozycji ze strony sieci sklepów. Szefowa marketingu ujęła mnie tym, że tak bardzo jej zależy na działalności ekologicznej sklepów. Dowiedziałam się na tyle pozytywnych rzeczy, że nie miałam wątpliwości, że spokojnie możemy wesprzeć tę firmę naszą piosenką i teledyskiem.

A co Pani powie o utworze Najlepszaoraz o… bardzo oryginalnym wideo-klipie?

Utwór Najlepsza opowiada o momencie odzyskiwania siebie. Można się odkryć na nowo, odzyskać, gdy kończymy toksyczną relację. Może to być relacja nie tylko z partnerem, ale z nałogiem, strachem, lękiem, bolesną przeszłością. Przed nami otwierają się nowe możliwości. W tym teledysku bohaterka odkrywa swoje powołanie w sprzątaniu świata. Musi stoczyć walkę ze śmieciowym potworem. Jej praca przynosi efekty, bo zarażą swoją pasją innych ludzi. Tak się dzieje, gdy mamy otwarta głowę i serce, gdy jesteśmy wolni od lęku, czy toksycznych relacji.

Piękna idea! Ale czy będzie kolejny singiel?

Niedawno ukazał się singiel pod tytułem A ja co i klip, w którym kontynuujemy klimat utrzymany w obrazie do piosenki Tak mi się nie chce. Za miesiąc szykujemy kolejny singiel, w którym naszym gościem będzie Piotr Rogucki.

Oczekuję! Przy okazji, zespół nawiązał współpracę z wytwórnią Mystic Production. Jak do tego doszło?

Firma zgłosiła się do nas z chęcią dystrybucji naszych płyt. Nie mogliśmy odmówić, bo zaproponowali świetne warunki.

Dobrze. Cóż… Nie mogę się powstrzymać, aby nie powtórzyć – w pewnym sensie – Pani zapytanie… Czy Kraksaspodoba się fanom Slayera? (śmiech)

(długi śmiech) Pod tym postem, na Instagramie i FanPage, w którym zadaliśmy to pytanie, wypowiedziało się mnóstwo facetów. Większość z nim zarzekała się, iż słuchają Slayera, ale nie pogardzą też Mikromusic, więc… wszystko jest możliwe.

Jeszcze odniosę się do Pani wersji#Hot16Challenge2… lubi Pani hip-hop?

Jestem w tym słaba jak leszcz. Świat hip-hopu jest dla mnie odległą bajką, w której się gubię i nie mam pojęcia o co chodzi. Czasem mam do czynienia z chłopakami z tamtej strony świata, ale oni też za bardzo nie kojarzą co to za zespół. (śmiech) Więc nie chodzi o to, że się nie lubimy… tylko nasze światy są bardzo odległe.

Czy zbliża się coś jeszcze? Coś nowego, innego – niekoniecznie związanego z zespołem?

Powolutku… od wielu lat pracuję nad płyta solową. W sierpniu miałam okazję przetrzeć szlak na festiwalu jazzowym w Łodzi i poszło! Gdy tylko się ogarniemy z premierą Kraksy to będę chciała nagrać pierwsze dźwięki w studiu.

Świetnie! Życzę powodzenia, dziękuję za rozmowę.