Festiwal Frytka OFF-jazd 2019 – dzień pierwszy [fotorelacja]

Mery Spolsky
fot. Patrycja Kotecka

Festiwal Frytka OFF-jazd to jeden z najfajniejszych darmowych festiwali na kulturalnej mapie Śląska.

W ten weekend w Częstochowie miała miejsce IX edycja Festiwalu Frytka OFF-jazd. Jest to więc stosunkowo „młode” wydarzenie, a zyskało już wielu entuzjastów nie tylko z Częstochowy i okolicznych miejscowości, ale i całej Polski. Tegoroczny line up festiwalu był naprawdę świetny, a jego przekrój muzyczny niezwykle zróżnicowany. Pierwszego dnia w piątek (14.06.19.) można było zarówno potańczyć przy elektronicznych brzmieniach jak i poszaleć i poskakać przy rockowych dźwiękach.

Sołtys, Mery Spolsky, Dezerter, Kapela ze Wsi Warszawa oraz Mela Koteluk rozgrzali publiczność.


Sołtys to kapela serwująca swoim słuchaczom mieszankę rocka, grunge’u, bluesa, a nawet elementów country. Zespół tworzą: Jakub „Sołtys” Sołtysik (wokal, gitara rytmiczna), Jacek Szafran (gitara prowadząca), Robert Cech (gitara basowa), Adam Rzepisko (perkusja) oraz Dominika Skowron i Martyna Wojciechowska (chórki). Zespół gra piosenki z wyrazistymi zapadającymi w pamięć refrenami, a ich rasowe i mocne brzmienie sprawiło, że można było się totalnie wyszaleć. Formacja istnieje dopiero dwa lata, a jest już doskonale znany rodzimej publice.

Mery Spolsky cudowna energia sceniczna

Mery nie trzeba chyba nikomu przedstawiać bo jest to sceniczne zwierze. Szturmem zdobyła polski rynek muzyczny i sceny największych festiwali jak Enea Spring Break czy Open’er. Nie mogło więc zabraknąć jej również na Frytce. Jej koncert to jeden z fajniejszych występów podczas obu dni. Dawno nie spotkałam nikogo z taką fajną i pozytywną energią. Mery zaprezentowała cały przekrój swojej twórczości jak i najnowszy singiel Fak.

Dezerter przeenegetyczny koncert

Dezerter jest prawdziwą legendą polskiej sceny muzycznej. Ich koncert to totalna petarda. Poza oczywiście mocnym, punkrockowym graniem które daje energetycznego kopa warto zwrócić uwagę na warstwę tekstową, która bardzo porusza. Jak na przedstawicieli niezależnej sceny muzycznej w tekstach słychać bunt i mądry, wartościowy przekaz.

Kapela ze Wsi Warszawa w mieście świętej wierzy

Jest to zespół folkowy założony w 1997 roku. Są laureatami niezliczonej ilości nagród co wcale mnie nie dziwi. Podczas swojego występu miałam wrażenie, że przeniosłam się do zupełnie innej epoki. Oryginalne instrumentarium i piękne wokale tylko to uczucie potęgowało. Była to muzyczna podróż, którą zapamiętam na długo.

Mela Koteluk – koncert, który minął w mgnieniu oka

Na koncert Meli tego wieczoru czekałam najbardziej. Jej ciepła barwa głosu, piękne, emocjonalne teksty to coś co idealnie trafia w moją wrażliwość. Tak było również w piątkowy wieczór. Artystka zaprezentowała utwory z poprzednich dwóch płyt jak i najnowszego albumu Migawka. Jej występ był wspaniałym zamknięciem pierwszego dnia festiwalu.

Zapraszamy do obejrzenia galerii z pierwszego dnia festiwalu.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o