Duet KARAŚ/ROGUCKI zawładnął Starym Klasztorem [fotorelacja]

Na koncert duetu KARAŚ/ROGUCKI trzeba po prostu pójść. Jeżeli po pierwszym odsłuchu płyty nie jesteście do końca pewni swoich odczuć, tak koncert sprawi, że dołączycie do sekty Roguckiego.

W dniu 21 lutego 2020 roku w Sali Gotyckiej we wrocławskim Starym Klasztorze odbył się drugi z zaplanowanej trasy koncert duetu KARAŚ/ROGUCKI. Kuba Karaś sam mówił, że nie może doczekać się zaprezentowania utworów na żywo. Muzykom zależało na pokazaniu prawdziwego show, aby te utwory wybrzmiały na 150%. I to się udało. Płyta studyjna jest jedynie wstępem do tego, co obaj panowie mają do przekazania. Emocji i przeżyć doświadczycie dopiero na koncertach i zapewne przepadniecie, będziecie chcieli więcej i więcej. Rogucki to prawdziwe sceniczne zwierzę. Jego wykony to naszpikowane emocjami spektakle. Chce się go słuchać i chce się na niego patrzeć. Obok utworów z nowej płyty, zgromadzeni w klubie usłyszeli także kawałek Mała z repertuaru Piotra Roguckiego. Kuba Karaś doskonale odnajduje się w tej rzeczywistości. Panowie reprezentują dwa zupełnie inne muzyczne światy, jednak zarówno na płycie, jak i w realu, światy bardzo dobrze współpracujące. Niemal po każdym utworze panowie zwracali się do publiczności, żartowali, opowiadali anegdoty. Pomimo że krążek trafił do sprzedaży na początku lutego, publika zgromadzona w klubie znała teksty piosenek i często dawała temu wyraz.

KARAŚ/ROGUCKI fot. A. Grabuś
KARAŚ/ROGUCKI fot. A. Grabuś

Ostatni bastion romantyzmu – próba recenzji

Próba, bo teksty Roguckiego niosą za sobą tyle niejednoznaczności, że trudno, aby każdy odczytał je jednakowo. Pierwszym utworem, w którym mogliśmy usłyszeć duet to cover kawałka T.Love 1996, ale to kompozycja Bolesne strzały w serce otwiera album Ostatni bastion romantyzmu. Utwór wchodzi do głowy i długo nie chce z niej wyjść. – To piosenka, która zwraca się do Was z pytaniem, na ile jest możliwa miłość w świecie cybernetycznej gonitwy. Czy wrażenia, które odczytujemy przebywając w sieci są adekwatne do tych, które odczuwalibyśmy w realu. Jednocześnie jest to piosenka o tym, jak trudno się nasycić wirtualną sławą, a także o niepokojach, które odczuwamy kiedy ktoś przestaje interesować się nami w mediach społecznościowych – mówi Piotr Rogucki. Utwór jest skomplikowany, mocny, dziwny, a w połączeniu z teledyskiem – nieco obłąkany.

Niezwykłe, bo nie zwykłe piosenki o miłości

Sami artyści opisują utwory z płyty jako erotyki motoryzacyjno-katastroficzne – utwory opowiadające o uczuciach w epoce końca cywilizacji – nie zwykłe piosenki o miłości. Każdy z nich porusza inny aspekt miłości i cierpienia, lęku i odrzuceniu z nią związanego. Kilka westchnień mówi o miłości w świetle reflektorów i relacji w sieci, miłości, która w tym wydaniu jest końcem świata, deszczem meteorów unicestwiającym ziemię. Ciociosan  to wyznanie mężczyzny do dużo młodszej kobiety. Z kolei Świecę we wszystkich kierunkach to chyba najlepszy, a na pewno jeden z mocniejszych momentów na tej płycie. Wydaje się, że Coma i The Dumplings po prostu musiały się rozpaść choćby tylko dla tej jednej kompilacji. Jest to najbardziej miłosny z wszystkich miłosnych utworów na tej płycie i jeden z lepszych numerów o relacjach damsko-męskich ostatnich tygodni. Rogucki brzmi w nim spokojniej, łagodniej niż w pozostałych kawałkach. Mocniej zaśpiewana końcówka, wbija w fotel: Boję się, że/Że w tobie zgasnę/We wszystkich kierunkach/We wszystkich na zawsze.

KARAŚ/ROGUCKI fot. A. Grabuś
KARAŚ/ROGUCKI fot. A. Grabuś
Nie tylko o miłości

Temat miłości na płycie przeplata się z innymi motywami. Cała płyta nasycona jest tematami zaangażowanymi, z bezpośrednim przekazem i trzeźwą, dobitną oceną rzeczywistości oraz sporą dawką niepokoju. W La petite mort artyści mówią o masowych migracjach z południa, w Katrinie oraz Kilku Westchnieniach pojawia się temat zagłady, w Na zakręcie – ucieczki i śmierci (samobójczej?). W Bolesnych strzałach w serce widzimy jak media społecznościowe zmieniły naszą codzienność, jak wpłynęły na nasze relacje z innymi ludźmi i postrzeganie samych siebie. Nawiązania do świata mediów społecznościowych pojawiają się w kilku piosenkach (Witaminy, Kilka Westchnień). Pojawiają się także tematy zagrożeń środowiskowych, społecznych i ekonomicznych: Temperatura naszych ciał/W efekcie klimatycznej zbrodni/Podnosi się/Aby wszystko stopić (Nie mogę spać).  Całość przybrała formę mroczną i gęstą, zainspirowaną muzyką lat 80., zimną falą i new romantic.