Duet Karaś/Rogucki rusza w trasę

XX-lecie zespołu Coma, Poznań. Fot. Marcin Twardysko

Zgodnie z zapowiedziami niebawem ukazać ma się pierwsza płyta duetu Karaś/Rogucki, a już dziś znamy rozkład trasy koncertowej promującej ten projekt. Panowie pojawią się w kilkunastu polskich miastach. My będziemy dla Was m.in. we wrocławskim Starym Klasztorze.

Pierwsze koncerty już w lutym

Karaś/Rogucki to duet, który pojawił się na polskim rynku po ogłoszeniu zawieszenia działalności zespołów Coma i The Dumplings. Trasa koncertowa, która rozpocznie się już w lutym, obejmie następujące miasta:

20.02 Wałbrzych, Stara Kopalnia
21.02 Wrocław, Stary Klasztor
27.02 Poznań, Tama
5.03 Bielsko-Biała, Klimat
6.03 Opole, NCPP
2.04 Łódź, Wytwórnia
3.04 Gdańsk, Stary Maneż
4.04 Białystok, Zmiana Klimatu
5.04 Kraków, Studio
8.04 Warszawa, Stodoła
17.04 Szczecin, Kosmos
18.04 Zielona Góra, Kawon

Złe dobrego początkiem

Ogłoszenie zawieszenia działalności Comy i The Dumplings, w których panowie dotychczas działali, wprawiło w rozpacz fanów zarówno jednej, jak i drugiej grupy. Trudno sobie wyobrazić polską scenę muzyczną bez Comy, bez nocnych, magicznych koncertów tej grupy na Przystanku Woodstock, bez cudownie zdartego głosu Roguskiego śpiewającego z kilkutysięcznym tłumem Zamęt, Trujące rośliny czy Los cebula i krokodyle łzy. Na razie fanom Comy pozostaje solowa kariera Piotra Roguckiego. Projekt Karaś/Rogucki wydaje się odpowiednim, by zapełnić tę pustkę. Kuba Karaś odpowiada w tym tandemie za produkcję, Piotr Rogucki zajmuje się tekstami, a obaj dopieszczają muzykę. Z pozoru karkołomne połączenie dwóch odmiennych wrażliwości i metryk dało harmonijny efekt w postaci materiału, który na początku 2020 roku ma ujrzeć światło dzienne w formie albumu. Choć z wygaszenia Comy i The Dumplings trudno się cieszyć, tak połączenie sił Karasia i Roguckiego fascynuje i chce się ich słuchać więcej.

Połączył ich 1996 rok

Pierwszy utwór, który połączył obu panów jakiś czas temu to 1996, z albumu T.Cover. Artyści postanowili przypomnieć tę piosenkę właśnie teraz, zapowiadając swój pierwszy wspólny krążek. Nie da się ukryć, że jest to coś diametralnie innego od muzyki, do której przyzwyczaił nas Rogucki w Comie. Przeobrażenie Pana Piotra jednych za sobą pociągnie, inni pozostaną wierni jego starej twórczości.

Karaś/Rogucki Bolesne strzały w serce

Miłość w czasach zarazy, czyli Bolesne strzały w serce – tym kawałkiem Karaś/Rogucki promują wspólny album, który czeka na swoją premierę. Utworowi towarzyszy mroczny i pokręcony teledysk w reżyserii Przemka Dzienisa, który współpracował m.in. z Krzysztofem Zalewskim. Całość jest skomplikowana i mocno dziwna. Szybko jednak wchodzi do głowy i nie chce z niej wyjść. Można się uzależnić. Pozostaje tylko czekać na kolejne utwory tej dwójki.