Ci co robią karierę, ale… nie u nas

artyści niedocenieni w Polsce
żródło - Facebook King Princess

Trudno stwierdzić skąd to się bierze. Zaściankowość polskiego słuchacza, wina menadżerów i specjalistów od PR, czy po prostu brak inicjatywy ze strony wykonawców. Niektórzy artyści robią ogromną karierę w Europie czy USA, a u nas ciągle o nich cicho. Oto artyści niedocenieni w Polsce.

King Princess

Ta młodziutka, zaledwie 19-letnia piosenkarka z Nowego Jorku, właśnie przeżywa swoje 5 minut. Nie wydała jeszcze płyty, ale ma na koncie kilka EP’ek i singli. W utworach śpiewa o miłości do drugiej kobiety. Jej singiel 1950 został ochrzczony przez środowiska LGBT+ ich hymnem, a po jej przesłuchaniu sam Harry Styles zaprosił piosenkarkę na trasę, aby grała jako support. King Princess odmówiła twierdząc, że to nie jest odpowiedni moment na tak wielki krok.

Hozier

Pomimo niezaprzeczalnego sukcesu singla Take Me To Chruch parę lat temu, od tej pory, o Hozierze w Polsce cicho. Muzyk wydaje nowe piosenki, EP’ki, zapowiada płyty ale u nas żadna z nich nie odbija się echem. Jest to dziwne biorąc pod uwagę świetne recenzje za granicą, wyprzedaną trasę i docenienie jego muzyki przez samego Baracka Obamę. Skąd ten brak zainteresowania?

Khalid

Pomimo tego, że artysta wystąpił w tym roku w Warszawskim Palladium, jego nowy singiel i EP’ka w Polsce zostały zupełnie przemilczane. Szkoda, bo Khalid robi R&B na naprawdę wysokim poziomie, pisze o dorastaniu i problemach miłosnych (ma w końcu zaledwie 19 lat) i byłby w stanie zapełnić w naszym kraju salę o wiele większą niż Palladium. Nie wierzycie? 5 nominacji do nagrody Grammy w zeszłym roku powinno was w tym utwierdzić.

Janelle Monáe

Trudno sobie wyobrazić lepsze połączenie R&B, soulu, jazzu i punku niż tworzy ta amerykańska piosenkarka. Nie dość, że świetnie się tego słucha, to jeszcze jak genialnie się  ogląda! Jeśli nie widzieliście teledysków do takich piosenek jak PYNK czy Make Me Feel, macie dużo do nadrobienia. Trzeba przyznać, że jej praca została w tym roku doceniona. Jeśli w to wątpicie, spróbujcie znaleźć jakieś zastawienie – czy to najlepsze płyty, piosenki czy teledyski tego roku – w których zabrakło Janelle.

Troye Sivan

Obserwując karierę tego młodego piosenkarza, który swoja drogą zaczynał jako youtuber, nie spodziewałam się, że stanie się tak rozpoznawalną postacią na rynku muzycznym. Jego druga płyta BLOOM, wydana w tym roku, została doceniona przez krytyków na całym świecie. Sivan na niej szokuje, otwiera się, opowiada o swojej orientacji seksualnej i wychodzi poza ramy stereotypów ról płciowych. Jego muzykę pokochała sama Taylor Swift zapraszając go na jeden z koncertów trasy Reputation Tour. Może my też powinniśmy dać mu szansę?

Hayley Kiyoko

Kolejna reprezentantka LGBT+ w zastawieniu. Hayley Kiyoko przez swoich fanów nazywana jest “Lesbian Jezus”, a swój debiutancki album Expectation wydała właśnie w 2018 roku. Znajdziemy na nim dużo soczystego popu, skocznych kawałków i trochę elektroniki. Fani zza oceanu są zachwyceni.

50 najlepszych piosenek 2018 roku według Rolling Stone

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o