W dzisiejszym świecie wszyscy chcą być fit, dobrze wyglądać i prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak czasami pomimo chęci nie potrafimy znaleźć dobrego źródła informacji, a pytania się mnożą. Jak zacząć? Od czego najlepiej zacząć? Odpowiedzi na nie znajdziemy w książce Katarzyny Grządki Trening w rytmie slow. Zapraszam do recenzji.
Taka jak ty
Grządka już w pierwszym zdaniu zaznacza, że nie kieruje Treningu w rytmie slow do osób zmotywowanych, lecz do tych, którzy stanęli w miejscu i nie potrafią się odnaleźć. Z tekstu wynosimy także informację, że autorka nigdy nie była idealna i znalazła się w ciemnym miejscu z którego nie umiała się wydostać.
W rytmie slow
Co to właściwie znaczy? Chodzi przede wszystkim o to, by wyłączyć w sobie ten pęd życia jaki nas dopada. Wyciszyć się, skupić na oddechu i wykonać zaproponowane ćwiczenia. Książka jest opatrzona w dobrej jakości zdjęcia, które przedstawiają prawidłowe wykonanie każdego z wymienionych ćwiczeń. Dzięki temu trening jest rzeczywiście przyjemny i przede wszystkim bezpieczny. Tak, sprawdziłam na własnej skórze!
Co znajdziemy w środku?
Trening w rytmie slow dzieli się na 8 rozdziałów tematycznych. Każdy składa się z trzech części: ogólnego opisu, ćwiczeń i misji. Dodatkowo wszystkie rozdziały zawierają na początku jakąś złotą myśl motywacyjną. Z mojego doświadczenia stwierdzam, że taki podział dobrze się sprawdzał nie tylko podczas przygotowywania się do treningu, ale również w jego trakcie.
Jedynym moim zastrzeżeniem jest całkowite nastawienie książki na płeć żeńską. Uważam, że również mężczyźni mogliby spokojnie korzystać z zaproponowanych ćwiczeń, lecz forma zwracania się do czytelnika z góry ustalona na żeńską jest pewnie odpychająca. Zapewne gdyby była uniwersalna, panowie z chęcią by z książki skorzystali i nawet dział dla kobiet w ciąży nie byłby problemem.
Podsumowując, książka jest przyjemna w odbiorze, a jej podział sprawdza się przede wszystkim w czasie treningu! Polecam, jest lepsza niż niejeden filmik na YouTube.
Trening w rytmie slow.
Dbaj o siebie, ćwicz i żyj w zgodzie ze sobą i z naturą.
Katarzyna Grządka
Wydawnictwo Septem
Zapraszam do mojej poprzedniej recenzji!

![„Dwór mgieł i furii” Sarah J. Maas to książka którą można kochać i jej nie cierpieć jednocześnie [recenzja] Dworu mgieł i furii](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/06/1000017586-218x150.jpg)

![„Dwór cierni i róż” Sarah J. Maas – baśniowe romantasy [recenzja] Dwór cierni i róż](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/05/1000017511-218x150.jpg)