Syn wiedźmy – Kelly Barnhill powraca! [recenzja]

Syn wiedźmy
fot. Aleksandra Grudziecka

Kelly Barnhill, po swoim literackim debiucie Dziewczynka, która zdobyła księżyc, została okrzyknięta współczesnym klasykiem. Ponadto, otrzymała wiele nagród, m.in prestiżowy Medal Johna Nebery’ego za wybitny wkład w amerykańską literaturę dziecięcą. Kolejną swoją pozycją Syn wiedźmy pokazała, że nie poprzestaje na nagrodach i nie zamierza zwalniać pisarskiego tempa!

Przyjaźń ludzi i zwierząt połączona magią. To możliwe?

Barnhill już od pierwszych stron przenosi nas w świat przepełniony magią. Od pierwszych stron poznajemy losy Neda i jego rodziny. On – nastoletni chłopiec, traci w tragicznym wypadku brata bliźniaka. Obwiniany o tę śmierć przez większość mieszkańców wioski, zamyka się w sobie. Z tego względu podchodzi nieufnie do większości spraw i ludzi. Matka – miejscowa czarownica, dzierży w rękach magię. Wykorzystuje ją do własnych celów, stawiając niekiedy na szali nawet własne życie. Na przeciwległym planie z kolei pojawia się Aine – córka Króla Zbójców, osierocona przez matkę. Ta na łożu śmierci przepowiada córce: Uratujesz życie niewłaściwemu chłopcu, a on uratuje życie tobie. Kim jest niewłaściwy chłopiec? Co kryje się za tą tajemnicą? Aine wyrusza w podróż, aby odszukać odpowiedzi na te pytania. Po drodze nawiązuje nowe przyjaźnie. Niekoniecznie tylko z ludźmi i ze zwierzętami..

Czy to tylko zwykła bajka?

Po przeczytaniu z całą pewnością mogę odpowiedzieć, że nie. Tym samym, najlepszym potwierdzeniem mojego zdania są krótkie recenzje Syna Wiedźmy zamieszczone na profilu instagramowym Wydawnictwa Literackiego.

https://www.instagram.com/p/BxosK7IAKfh/

Ze względu na słownictwo i ładunek emocjonalny, jaki niesie, zostanie najlepiej odebrana przez starsze dzieci i dorosłych. Stałe ryzyko, wszechobecna magia, pojawianie się nowych bohaterów – to wszystko ożywia fabułę i sprawia, że głód czytelniczy wzrasta. Uważam, że ekranizacja książki mogłaby być dużym sukcesem.

Moc tkwi w słowach!

Syn wiedźmy to opowieść nie tylko o fantastyce i magii. To także historia o tym, jak niedoceniana jest moc słów, silniejsza niż wszystkie zaklęcia. Ponadto, ukazuje niesamowite momenty przygód, miłości, ale też poświęcenia, trudnych momentów, cierpienia i żalu… Książka wciągnęła mnie już po pierwszych rozdziałach i utrzymała w niepewności do samego końca. Tym samym żałuję, że nie miałam możliwości zetknięcia się z twórczością Barnhill w latach dzieciństwa. Sięgnijcie po tę pozycję i przekonajcie się, że magia słów wykracza daleko poza ramy książek.


Zachęcany do zapoznania się z Obsesją

Obsesja na punkcie przyjaźni? Tara Isabell Burton

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o