“Problem trzech ciał” – Liu Cixin [recenzja]

Problem trzech ciał

Niniejsza recenzja poświęcona jest kolejnej powieści science fiction; tym razem jest to książka napisana przez chińskiego pisarza Liu Cixina. Problem trzech ciał jest pierwszą częścią trylogii Wspomnienie o przeszłości ziemi. W 2015 roku otrzymała prestiżową nagrodę Hugo, przyznawaną za najlepsze powieści science fiction. Książka Liu Cixina to pierwsza pozycja tłumaczona na język angielski, jaka otrzymała tę nagrodę. W recenzji pojawiają się informacje dotyczące fabuły, jednak nie wpływają one w żaden sposób na odbiór całego utworu.

Problem trzech ciał

Akcja powieści Problem trzech ciał rozpoczyna się w czasach chińskiej rewolucji kulturalnej. Już na samym początku opowieści Liu poznajemy bohaterów, którzy będą nam towarzyszyć do zakończenia. Bardzo ciekawym elementem utworu jest niechronologiczna fabuła. Pojawiają się tutaj liczne retrospekcje, przedstawiające losy bohaterów z czasów ich życia podczas rewolucji kulturalnej, jak i bezpośrednio po niej. Oś fabularna osadzona jest na trzech płaszczyznach, a są nimi: Chiny w czasach rewolucji kulturalnej, współczesność oraz wirtualny „świat trzech ciał”.

Warto w tym miejscu ukazać, czym tytułowy problem trzech ciał jest. Dotyczy on zagadnienia (z gruntu mechaniki klasycznej) polegającego na opisaniu ruchu kilku obiektów oddziałujących na siebie zgodnie z prawem grawitacji Newtona. Ruch ten może mieć wszystkie cechy ruchu chaotycznego, przez co nie da się go opisać w sposób prosty. To z pozoru nieciekawe zagadnienie fizyczne stanowi punkt wyjścia dla całej historii przedstawionej przez Liu.

Otóż Chińczykom w czasie rewolucji kulturalnej udało się skontaktować z obcą, pozaziemską kulturą. Cywilizacja ta mieszka na planecie Trisolaris, wokół której krążą trzy słońca. Dużą część powieści stanowią różne metody odkrycia i rozwiązania tytułowego problemu. Kolejne pokolenia naukowców zamieszkujących Trisolaris badały zagadnienie trzech ciał.  Oczywiście, jak możemy się domyślić, ich wysiłki są bezowocne. Okresy spokoju, w których cywilizacja może się rozwijać, kończą bardzo barwne opisy katastrof. Cała historia Trisolarian, którą poznajemy, przedstawiona jest jako gra komputerowa.

Wykreowanie świata Trisolaris w przestrzeni wirtualnej jest jednym z najlepszych motywów w literaturze science fiction ostatnich lat. Liu uniknął konieczności opisów obcej planety, gdzie łatwo czytelnika zanudzić, tworząc klasycznych kosmitów z długimi rękami i szarą skórą. Z kolei wydumane opisy skomplikowanych obcych (np. myślący ocean z Solaris) nie wpłynęłyby pozytywnie na odbiór powieści. Zastosowanie rzeczywistości wirtualnej oraz awatarów znanych nam naukowców (Newton, Konfucjusz) sprawia, że mimo iż znamy historię Trisolarian, w zasadzie wiemy o nich bardzo niewiele. Poznawanie tej historii jest jednym z najciekawszych elementów powieści.

Bohaterowie trzech ciał

Liu udało się doskonale wykreować bohaterów. Są to ludzie z krwi i kości. Jesteśmy realnie zaciekawieni ich historią. W wielu książkach retrospekcje powodują chaos oraz wybijają nas z akcji powieści, ale nie tutaj. Retrospekcje, wspomnienia bohaterów nadają całej powieści głębi. Podobnie jak zastosowanie świata wirtualnego w celu opowiedzenia historii obcych.

Mimo iż jest to klasyczna książka science fiction, Liu nie wprowadził żadnych skomplikowanych opisów naukowych, nowoczesnych technologii, które mogłyby być niezrozumiałe dla przeciętnego czytelnika. Dzięki temu, oraz różnym środkom artystycznego wyrazu zastosowanym w powieści, możemy traktować tę historię trochę jak powieść obyczajową. Ważniejsze są tutaj losy bohaterów, cywilizacji niż elementy science fiction. Z ciekawostek warto zauważyć, że powieść ta jest kolejnym dziełem, którego planowana jest ekranizacja. Niestety film napotkał wiele problemów w realizacji, więc posiadamy na jego temat niewiele informacji.

Bardzo polecam Problem trzech ciał, gdyż coraz rzadziej mamy do czynienia z literaturą, która wnosi coś nowego. Jednakże, aby w pełni zrozumieć uroki tego dzieła, musimy w całości poznać losy naszych bohaterów. Dlatego kończąc recenzję, zapraszam w podróż do wspaniałego świata wykreowanego przez Liu.