Cztery pory roku – seria minipowieści od mistrza grozy

Cztery pory roku to seria czterech minipowieści Stephena Kinga wydana w formie jednej książki. Uprzednio seria została wydana pod nazwą najpopularniejszej z nich – Skazani na Shawkank. 3 z części doczekały się ekranizacji, a wcześniej wspomniana otrzymała aż 7 nominacji do Oscarów.

Skazani na Shawkank – wiosna nadziei

Serię Cztery pory roku otwiera książka Skazani na Shawkank. Opowiadająca historię Andy’ego Dufrensa, czyli mężczyzny odsiadującego w więzieniu dożywotni wyrok za popełnienie brutalnej zbrodni, której w rzeczywistości jednak nie popełnił. Forma powieści jest dosyć nietypowa, o przeżyciach mężczyzny dowiadujemy się bowiem z pamiętnika pisanego przez współwięźnia Rudy’ego. Taki sposób narracji nie jest na ogół niczym wyjątkowym,  jeśli weźmiemy pod uwagę inne gatunki literackie. W powieściach tego typu, nie spotykam się jednak z nim zbyt często. Historia jest napisana z punktu widzenia kolegi z celi. Z tego powodu wiele sytuacji jest niejasnych, co uruchamia wyobraźnię.

Zdolny uczeń – Lato zepsucia

Zdolny uczeń to część napisana niezwykle typowo dla tego autora. Zaskoczyła mnie najmniej z całej czwórki. Nie znaczy to wcale, że była najgorsza. Akcja rozgrywa się w ponurym, wręcz budzącym grozę miasteczku w Stanach Zjednoczonych. Również typowo dla autora ukazuje zderzenie dwóch światów – z jednej strony stary, zaniedbany dom, w którym nie chcielibyśmy znaleźć się o żadnej porze dnia ani nocy. Zamieszkany przez Hitlerowca w podeszłym wieku, komendanta obozu w Patin. Z drugiej strony z kolei napawający pozytywnymi uczuciami dom pełen miłości. Zamieszkany przez szczęśliwą rodzinę. Drogi tych ludzi w pewnym momencie przecinają się, gdy nastolatek odkrywa mroczną tajemnicę starszego mężczyzny.

Ciało – Jesień niewinności

Kolejna część serii nosi nazwę ciało. Autor znów porzuca dotychczasowy sposób narracji na rzecz wspomnień bohatera.  Dzięki czemu możemy dowiedzieć się więcej, nie musimy polegać jedynie na relacjach osób postronnych. Akcja, typowo rozgrywa się w niewielkim, miasteczku w Ameryce, gdzie pewne makabryczne odkrycie zakłóci spokojne życie bohaterów. Czwórka przyjaciół dowiaduje się o ukrytym ciele. Chcąc zostać prawdziwymi bohaterami, postanawiają je odnaleźć i powiadomić policję. Sprawy jednak się komplikują, wyprawa przerasta ich oczekiwania, nie koniecznie w pozytywnym sensie.

Metoda oddychania – zimowa opowieść

Do tej części byłam nastawiona najbardziej sceptycznie opis powieści: Historia makabrycznego porodu, który pewien lekarz z talentem do snucia opowieści odebrał w wigilijny wieczór nie zachęcił mnie do przeczytania. Historia jednak miło mnie zaskoczyła swoja tajemniczością.

Cztery pory roku to seria, którą mimo otoczki grozy czyta się szybko i przyjemnie, zdecydowanie umili Wam kilka wieczorów.