This Is the Police 2 to jedna z tych gier, które bardzo łatwo ominąć, a później żałować, że nie dało się jej wcześniej poznać. Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła strategia o zarządzaniu posterunkiem policji. Po kilku godzinach okazuje się jednak czymś znacznie większym – mrocznym kryminałem pełnym korupcji, moralnych wyborów i ciągłego poczucia, że całe miasto powoli się rozpada.
Sharpwood i świat policyjnych antybohaterów
Głównym bohaterem This Is the Police 2 ponownie jest Jack Boyd – były szef policji znany z pierwszej części gry. Tym razem ukrywa się jednak pod fałszywym nazwiskiem Warren Nash w małym, zaśnieżonym miasteczku Sharpwood, próbując uciec przed federalnymi i własną przeszłością.
Na miejscu zaczyna współpracować z młodą szeryf Lilly Reed, pomagając jej zarządzać posterunkiem policji w mieście pełnym korupcji, przemocy i ludzi, którym trudno ufać. Sharpwood już od pierwszych minut sprawia wrażenie miejsca kompletnie zepsutego od środka. Tutaj praktycznie każdy coś ukrywa, a policja bardziej próbuje utrzymać chaos pod kontrolą niż faktycznie walczyć o sprawiedliwość.
Dodatkowo sytuacji nie poprawia fakt, że część policjantów od początku nie ufa nowemu kierownictwu posterunku. Niektórzy odmawiają współpracy z konkretnymi osobami, inni nie chcą wykonywać rozkazów albo zwyczajnie uważają, że wiedzą lepiej od nas. Naszym zadaniem jest stopniowe zdobywanie ich zaufania i pokazanie, że potrafimy utrzymać Sharpwood pod kontrolą. Z czasem relacje zaczynają się poprawiać, ale część funkcjonariuszy bardzo długo pozostaje problematyczna.
This Is the Police 2 nie próbuje robić z policjantów superbohaterów. Funkcjonariusze są zmęczeni, sfrustrowani, czasami pijani albo zwyczajnie niekompetentni. Niektórzy odmawiają wykonywania rozkazów, inni mają własne problemy i konflikty. Dzięki temu cały świat gry wydaje się bardzo „ludzki”, mimo swojej momentami mocno komiksowej oprawy.
Śledztwa, interwencje, poszukiwania
Jednym z najciekawszych elementów This Is the Police 2 pozostaje sama mechanika zarządzania posterunkiem. Przez większość gry obserwujemy zaśnieżoną mapę Sharpwood, na której regularnie pojawiają się nowe zgłoszenia od mieszkańców. Problem w tym, że nie każde wezwanie okazuje się prawdziwe. Część zgłoszeń jest fałszywa, inne kończą się kompletną katastrofą, a jeszcze inne zmuszają gracza do podejmowania szybkich decyzji dotyczących wysyłania odpowiednich policjantów na miejsce.
Każdy funkcjonariusz ma własne statystyki, charakter i umiejętności. Niektórzy są świetni w strzelaniu, inni lepiej radzą sobie z negocjacjami czy działaniem pod presją. Z czasem sami rozwijamy ich zdolności, co później ma ogromne znaczenie podczas trudniejszych akcji.
Za wykonywanie zgłoszeń, rozwiązywanie spraw i kończenie interwencji otrzymujemy specjalne kapsle będące główną walutą gry. Pod koniec dnia możemy przeznaczyć je na zakup nowego wyposażenia, broni czy zatrudnianie kolejnych policjantów. Dzięki temu zarządzanie posterunkiem cały czas daje poczucie rozwoju i stopniowego wzmacniania własnej jednostki.
W grze pojawiają się także większe śledztwa, podczas których wysyłamy policjantów do zbierania poszlak nawet na cały dzień. Pod koniec zmiany analizujemy zdobyte informacje i próbujemy połączyć dowody w jedną logiczną całość, wybierając osobę odpowiedzialną za dane przestępstwo.
Najbardziej emocjonujące momenty pojawiają się jednak podczas specjalnych interwencji. Wtedy gra przechodzi w system turowy przypominający taktyczne strategie. Dostawanie się do budynków, rozbrajanie bomb czy walka z uzbrojonymi przeciwnikami wymagają odpowiedniego ustawiania policjantów i wykorzystywania ich umiejętności. Każda decyzja ma znaczenie, bo jeden zły ruch może skończyć się śmiercią funkcjonariusza.
Klimat jakich mało
Największą siłą This Is the Police 2 pozostaje jednak klimat. Zaśnieżone Sharpwood wygląda momentami jak miejsce wyjęte z mrocznego kryminału. Drewniane budynki, brudne ulice, ciągłe poczucie chłodu i mieszkańcy, którzy wydają się ukrywać więcej niż mówią – wszystko to buduje bardzo charakterystyczną atmosferę.
Ogromną rolę odgrywa także muzyka. Spokojne jazzowe utwory idealnie pasują do powolnego obserwowania rozpadającego się miasta, a sama oprawa wizualna sprawia wrażenie interaktywnego komiksu kryminalnego.
I chyba właśnie dlatego This Is the Police 2 zapada w pamięć bardziej niż wiele większych produkcji. To nie jest gra nastawiona na widowiskową akcję czy ogromny świat. To historia o chaosie, zmęczonych ludziach i mieście, w którym praktycznie każdy ma coś na sumieniu.
Mimo że od premiery minęło już 8 lat, gra nadal potrafi wciągnąć na długie godziny i wyróżnia się na tle wielu współczesnych produkcji. Jeśli ktoś lubi kryminały, strategie albo po prostu gry z mocnym klimatem, This Is the Police 2 zdecydowanie warto sprawdzić samemu. To jeden z tych bardziej niszowych tytułów, które bardzo łatwo przegapić, a później trudno o nich zapomnieć.


