PlayStation 5 rozeszło się w kilka minut. Co dalej?

PlayStation 5

Konsola PlayStation 5 po swojej oficjalnej premierze 19 listopada w wielu polskich sklepach wyprzedała się w ciągu kilku pierwszych minut. Co dalej?

Zainteresowanie PlayStation 5 jest olbrzymie od pierwszych, przedpremierowych informacji. Już po starcie preordera wielu graczy musiało obejść się smakiem. Wyprzedał się on bowiem w ciągu kilku godzin i tego samego dnia nie można już było dokonać zakupu. Wiele ze sklepów musiało anulować preordery nie będąc przygotowanymi na tak duże zainteresowanie. 

Jeszcze gorsza sytuacja miała miejsce przy premierze konsoli, 19 listopada. Z powodu pandemii polskie galerie i sklepy technologiczne w nich pozostały zamknięte. Produkty, które miały trafić na półki zostały więc pozostawione w magazynach, a sprzedaż wyruszyła internetowo. Od godziny 10 rano wiele sklepów uruchomiło możliwość zamawiania online. Jednak… ta opcja wygasła już po pierwszych paru minutach. Do tego wiele ze sklepów nie było w stanie nadążyć z ilością wchodzących na stronę i spamujących F5 (odświeżenie strony) internautów. Wobec tego nawigacja po przeciążonym serwerze wielu firm była utrudniona. 

Sporo ze sklepów, jak X-Kom w ogóle nie były w stanie wystartować z produktem na premierę. Inne, jak Media Markt, Media Expert czy RTV Euro AGD rozpoczęły sprzedaż, jednak z wieloma zasadami, jak np niemożliwość dodania przez użytkownika więcej niż jednej konsoli do koszyka oraz z listą sprzedawców detalicznych, którzy nie będą mogli zakupić konsoli. W teorii miało to zwiększyć dostępność konsoli dla użytkownika konsumenckiego. Nawet jeśli tak było to sami użytkownicy ogołocili magazyny przed 11:00. W niektórych sklepach jeszcze przez parę godzin utrzymywały się propozycje bundli. Np Media Markt wystawił pulę konsol z dodatkowym kontrolerem i grą FIFA 21 w zestawie. Sporo graczy narzekało, że zmusza się ich w ten sposób do zakupu zestawu przygotowanego przez markę, jednak i ta oferta wyprzedała się jeszcze w dzień premiery. I nie był to wcale głupi pomysł, żeby zapłacić nawet więcej za bundle’a. Dlaczego? 

Janusze biznesu 

Bowiem już w dzień premiery na Allegro i podobnych serwisach aukcyjnych zaczęły pojawiać się nowe konsole w cenach od 2700 zł do nawet 8000-9000 zł. Gracze, którym nie udało się odebrać swojego egzemplarza na premierę rzucili się hucznie na serwisy. Licytacje rzeczywistych pudełek a nie preoderów czy zamówień realizowanych “w swoim czasie” zaczynają się od 3000 zł (dla przypomnienia konsola kosztuje 2299 zł). Gracze chcący zagrać na szybko będą musieli więc zapłacić więcej. A co z resztą? 

Czekamy na kolejną partię 

Wszystko, co gracz polski może zrobić, by dostać grę z marketu to poczekać. Niektóre sklepy piszą, że po przejrzeniu i potwierdzaniu zamówień internetowych wyruszy jeszcze druga tura sprzedaży PlayStation 5. Media Expert już z nią wystartowało, tak więc część graczy mogła zakupić konsolę jeszcze wieczorem 19 listopada. Pozostałe sklepy będą informować na bieżąco na swoich social mediach. 

To jednak tylko uzupełnianie braków, błędów systemowych, partie zapasowe i zamówienia odrzucone. Nie wystarczy by zaspokoić konsumencką potrzebę polskiego gracza. Na więcej konsol trzeba będzie czekać wraz z kolejną partią. Niektórzy analitycy mówią nawet, że Sony nie wyrobi się na święta i kolejne konsole dostępne będą dopiero na początku, czy nawet na wiosnę 2021. Jak będzie dalej? Pozostaje nam poczekać. 

PlayStation 5
Ceny konsol są znacznie wyższe niż w sklepach…
PlayStation 5
… jednak niektórych ponosi ułańska fantazja!

Skąd problem? 

Choć nawet w poprzednich generacjach występowały problemy z dostępnością konsol na premierę, to nigdy nie były one tak wielkie, jak w tym roku. Co jest powodem takiego stanu rzeczy? Przede wszystkim zamieszanie z Covid 19. Wiele fabryk pracuje w pomniejszonych składach, nowych obostrzeniach. Do tego handel i transport z niektórymi krajami jest utrudniony przez kwarantanny itp. Do tego oczywiście konieczność bycia zamkniętym w domu zwiększa zainteresowanie konsolami domowymi. Wsteczna kompatybilność także zachęca więcej osób do kupna konsoli na premierę. Jakby tego było mało problemy dotyczą także dostępności podzespołów. Problem może być chociażby w przypadku AMD, które zaopatruje w  procesory zarówno PlayStation 5 i Xbox Series X i S. Firma nie tylko musi zaopatrzyć w CPU obydwa walczące koncerny, ale także wyposażyć laptopy (które także wyprzedają się jak świeże bułeczki z uwagi na zdalne nauczanie) w produkty z nowej serii Ryzen 4000 i 5000, a także zaopatrywać rynek we wciąż popularne układy z serii Ryzen 3000. I do tego AMD jest dużo popularniejsze na laptopach i w komputerach stacjonarnych, niż w 2013 roku. To wszystko wzięte do kupy bardzo utrudnia produkcję sprzętu i zmniejsza nakład, jaki firmy są w stanie wypuścić na rynek. 

Za pewne niełatwo będzie wielu graczom szybko dostać w swoje ręce PlayStation 5. Wielka popularność i problemy w produkcji sprawiają, że na swoje egzemplarze niektórzy poczekają tygodnie lub miesiące. Na pewno jednak tak wielkie zainteresowanie nie zniechęci Sony i deweloperów, dlatego można się spodziewać wielu produkcji, które ostatecznie zadebiutują na konsoli niebieskich. Czekacie? Kupujecie? A może w tej generacji zdecydowaliście się na konsolę Microsoftu? Dajcie nam znać w komentarzach! 

Demon’s Souls – zagadka tajemniczych drzwi rozwiązana

Demon’s Souls – zagadka tajemniczych drzwi rozwiązana