Valley of the Sun w Krakowie

Valley of the Sun w Krakowie
fot. oficjalny FB wydarznia

Ostatni piątek września zapowiada się bardzo słonecznie. W tym przypadku nie chodzi jednak o pogodę. Występ Valley of the Sun w Krakowie zaprezentuje sporo piaskowych riffów, które rozgonią jesienne chmury.

Skoro tu trafiłeś, to pewnie znasz tę ekipę i ostatnia płyta, Old Gods do teraz wierci ci dziurę w mózgu. Jeśli jednak jesteś tu przypadkiem, zostań, przeczytaj kilka zdań i posłuchaj tych riffów. Do krakowskiego Warsztatu wpada Valley of the Sun! Rewelacyjny kwartet z Cincinnati zagra już pod koniec września i jest to jeden z tych koncertów, których przegapić się nie powinno. Na dokładkę, a w sumie rozgrzewkę, wystąpią jeszcze dwie kapele z Polski. Diuna i Only Sons doskonale wpasują się w koncepcję tego wieczoru!

Valley of the Sun w Krakowie – co, gdzie, kiedy?

Można powiedzieć, że przed cyklem Soulstone Gathering ten wieczór będzie również fajną rozgrzewką. Piasek, słońce, stoner, luz, energia i świetne miejsce – musisz wziąć w tym udział!

Co: Valley of the Sun w Warsztacie
Gdzie: Kraków, Warsztat
Kiedy: 27.09.2019
Bilety: przedsprzedaż – 40PLN, bramka – 50PLN
Kto zagra: Valley of the Sun, Diuna, Only Sons

Valley of the Sun w Krakowie – zespoły

Valley of the Sun

Kwartet z Cincinnati. Mimo, że do kalifornijskich pustyń jest im daleko, to ich muzyka ma w sobie naprawdę dużo tego klimatu. Nie bez powodu jest to obecnie jeden z najciekawszych zespołów w gatunku stoner/desert rock. Wzięli sobie na warsztat legendy sceny, takie jak choćby Kyuss, Fu Manchu, Truckfighters czy Hermano, wrzucili nieco grunge spod znaku Alice In Chains i wycisnęli z tego samą esencję. Słuchasz tych riffów, sekcji i wokalu i właściwie wiesz, że to przecież było z dwadzieścia lat wcześniej, jednak ich świeżość jest bezapelacyjna. Brzmią potężnie, piosenki powodują bezwarunkowe bujanie głową, a i palce też zaczynają jakby coś rolować.

Diuna

Czy muszę jeszcze przedstawiać ten zespół? Czy wszyscy słyszeli zeszłoroczny album The Very Best Of The Golden HitsOk, ta płyta wyszła trochę wcześniej, ale dla mnie ukazała się w 2018 roku i niech tak zostanie. Dobrze, jak ktoś nie zna, oto krótka notka biograficzna: Toruński kwartet założony w 2013 roku. Na koncie mają dwie epki oraz wspomnianego już longplaya. To, że grają stoner, jest mocno umowne. W ich muzyce można go  usłyszeć, ale nie tylko. Wyraźne inspiracje psychodeliczną muzyką idą w parze z zamiłowaniem do noise rocka. Generalnie jest dobrze. No i polskie teksty to też ogromny atut. W sumie, to jest jeszcze taki temat, że jesienią wychodzi ich drugi longplay.

Only Sons

Świeża (już nie aż tak bardzo) krew z Krakowa, ale z doświadczonym personelem na pokładzie. Ludzie związani z takimi grupami jak Fleshworld i Redemptor grający piękne, melodyjne piosenki składające hołd Alice In Chains i Corrosion of Conformity, okazjonalnie mrugające też do Mastodona. Na koncie jedna, spora i ciekawa epka, w drodze debiutancki longplay. Poniższy singiel pochodzi właśnie z niego.

Maciek Juraszek

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o