Post-metal od Psychonaut – „Unfold The God Man”

Psychonaut

Psychonaut – Unfold The God Man 

Unfold The God Man wciąga słuchacza do post-metalowego, psychodelicznego świata od pierwszych dźwięków. Posłuchajcie debiutanckiego krążka Psychonaut!

Psychonaut to belgijskie trio, które gra psychodeliczną odmianę post-metalu, mocno inspirowaną dokonaniami Pink Floyd, Led Zeppelin, Amenry czy Toola. Nowa płyta zatytułowana Unfold The God Man została wydana 6 marca 2020 roku nakładem Pelagic Records.

6 marca 2020 belgijski zespół Psychonaut wydał nową, debiutancką płytę. Unfold The God Man wysłuchałem jakiś tydzień po tym, jak wchłonąłem z ochotą ostatni LP Tides From Nebula. To także muzyka gitarowa z niesamowitą ścianą dźwięku, ale w tym wypadku mamy do czynienia z jej znacznie cięższą i ciekawszą odmianą – i to z wokalami! Tidesi skręcili trochę w stronę brzmienia syntezatorowego – a tutaj jest trio, które łączy sludge, metal i jego psychodeliczne odmiany. Deklaracją stylu prezentowanego na całej płycie jest już otwierający album All I Saw Was A Huge Monkey – pełen zmian tempa, tappingu czy imponujących partii perkusji. Zespół wypuścił jego nagranie live w 4K – to chyba najlepsza możliwa reklama grupy.

Im dalej w las, tym słuchacz dostaje coraz więcej muzycznych „smaczków”. Utwory są bardzo rozbudowane. Do potężnych instrumentali dochodzi wokal, który miejscami przypomina dokonania Amenry czy nawet Toola. Melodie przeplatane są mocnym growlem. Słuchacze oprócz ciężkich, stonerowych riffów mogą wysłyszeć przebiegi akordów inspirowane Pink Floyd czy Led Zeppelin.

Psychonaut umiejętnie wplata swoje inspiracje i przekazuje je w zupełnie nowej formie.

Takie utwory jak Sananda i Halls of Amenti to koncertowe pewniaki – rozbudowane, progresywne. Sam zespół mówi, że główną inspiracją muzyczną są zespoły z lat 70. Trio jest ze sobą bardzo zżyte i ta chemia jest wyraźnie słyszalna na Unfold The God Man. Stefan DeGraef (gitara, wokale) wspominał, że całe trio wielokrotnie razem oddawało się medytacji. Panowie mają bardzo spójną wizję tego, jak zespół ma funkcjonować.

Psychonaut postanowiło zakończyć swój najnowszy album równie długim utworem co Tool z kawałkiem 7empest. Nothing is Consciousless to prawie 16 minut muzyki. Budowanie napięcia w utworze i riffy przypominają nieco Porcupine Tree, które słynęło z przeplatania pięknych melodii z ciężkimi partiami gitary i basu. Pod sam koniec dostajemy solówkę na saksofonie i zupełne uspokojenie – aż prosi się tutaj o porównanie do Shine On You Crazy Diamond! Zresztą sami posłuchajcie, to bardzo udany debiut!

PSYCHONAUT

1. All I Saw As A Huge Monkey
2. The Story Of Your Enslavement
3. Kabuddah
4. The Fall Of Consciousness
5. Sananda
6. Celestial Dictator
7. Halls Of Amenti
8. Nexus
9. Nothing Is Consciousless

Peter Le Page: perkusja
Stefan De Graef: gitara & wokale
Thomas Michiels: bas & wokale

Sprawdźcie profil Psychonaut na facebooku.

Cierpliwość popłaca | TOOL – Fear Inoculum [recenzja]

OCENA KOŃCOWA
8/10

Psychonaut - Unfold The God Man