Nowa EP-ka Taco Hemingwaya – “Flagey” już w sieci

EP-ka Flagey

Taco Hemingway nie przestaje zaskakiwać! 20 lipca, dokładnie tydzień po wydaniu Café Belgaw sieci pojawia się nowy materiał artysty, EP-ka Flagey. 

Zaledwie 13 lipca bez zbędnych fanfar i zapowiedzi w sieci pojawił się  najnowszy album Fifiego. Podczas tej muzycznej wędrówki dowiadujemy się, jak bardzo artysta zmęczony jest sławą. Zdawałoby się, że skoro popularność tak przeszkadza  raperowi, postanowi nieco zwolnić tempo swojej kariery. Taco nie daje sobie jednak czasu na odpoczynek. EP-ka Flagey to jego trzecia płyta w tym roku.

EP- ka Flagey

Café Belga nadal pozostaje na słuchawkach (i językach) całej Polski. Nim emocje zdążyły ostygnąć, pojawia się bonus do albumu. Jest to składająca się z pięciu kawałków EP-ka Flagey.  Co ta enigmatyczna nazwa oznacza? Jest to nawiązanie do ostatniego krążka, bowiem wspomniana wcześniej Café Belga mieści się właśnie na Placu Flagey.

Co z sześcioma zerami?

Utwory Bakayoko (prod. Rumak), Pokedex feat. Otsochodzi (prod. Borucci), Anja (prod. Zeppy Zep), Czarna kawa czeka (prod. Borucci), Italodisco (prod. Rumak) tworzą znacznie mroczniejszy klimat niż te, które odnajdziemy na Café Belga. Znów usłyszymy o ciemnych stronach sławy i wielkiego majątku, jednak tym razem wydaje się to bardziej wiarygodne niż narzekania, że porsche zastąpiło ztm.

Myślą, że pieniądze dadzą życie boskie
Gdy zaczynają pogoń, brak im sił na inne opcje
To jest problem, który nigdy ich nie dotknie
Fortuna ciągle szczerzy do mnie kły, a ja mam dość jej
Słyszę ciągle szepty w swojej głowie, robię głośniej

Czytając te wersy, ciężko uwierzyć, że ich autor jeszcze niedawno sam był w pogoni za tą straszną liczbą. Wymarzone sześć zer okazały się jednak znacznie łatwiejsze do zdobycia niż spokój ducha.

Taco między wersami

Ostatnie dwie płyty skarbnica wiedzy dla wszystkich, którzy czyhają na szczegóły z życia prywatnego rapera. Fifi znany jest z tego, że niechętnie dzieli się osobistymi szczegółami na portalach społecznościowych. Po Café Belga w sieci zawrzało. Jedną z głównych osi płyty był nowy związek Taco Hemingwaya. Relacja ta już od paru miesięcy doprowadzała portale plotkarskie do szaleństwa… EP-ka Flagey jest równie osobista. Usłyszymy tu o zmaganiach z depresją, narkotykach, niechęci do społeczeństwa. Fifi odwołuje się także, do zarzucanych mu często niedoskonałości technicznych. Mówi się, że artysta to przede wszystkim tekściarz, a rap to jedynie jego forma przekazu. Forma, która wymaga jeszcze wiele obróbek.

Pierwszy to pisarz, który kiedyś tu obudzi naród
Tak jak Ras śpiewał
Nie jestem raper, więc raperów nie chcę znać teraz
Po osiemnastym chyba będzie już się czas żegnać

EP-ka Flagey choć liczy zaledwie pięć utworów, wydaje się być ciekawsza od Café Belgi. Refreny nie są tu tak śpiewne i irytujące, a całość po prostu przyciąga. Zdaje się, że po komercyjnej Somie 0,5mg z Quebonafide i kiepskim Szprycerze, Taco w końcu zaczął kierować się w dobrą stronę.