Ashley Purdy: Król na jeden dzień?

Ashley Purdy wydał swój debiutancki teledysk! Piosenka King for a Day jest już dostępna!

Kariera Asha

Ashley wyjechał ze swojego rodzinnego miasta – Missouri do Los Angeles, gdy miał 18 lat. Rozpoczął swoją muzyczną karierę od zespołów Orgasm, Children of the Beast (tribute-band Motley Crue) oraz Stolen Hearts. Jednak prawdziwy rozgłos przyniósł mu zespół Black Veil Brides, w którym Purdy pełnił funkcję basisty w latach 2009-2019. Wraz z Andy’im Biersackiem, Jinxxem, Jake’iem Pittsem oraz CC wydał 5 płyt studyjnych oraz jedną EPkę. W listopadzie ubiegłego roku drogi formacji i Asha rozeszły się. Nowym członkiem BVB został Lonny Eagleton, a sam Purdy rozpoczął karierę solową.

Dorobek solowy

Jego debiutancki singiel – Nowhere ukazał się 13 grudnia. Utwór ten jest oczywistym nawiązaniem do problemów emocjonalnych, z którymi Ash zmagał się po śmierci swoich dziadków, którzy go wychowali. 28 stycznia 2020 roku muzyk opublikował piosenkę Happy Birthday – były to 41 urodziny Asha (godzina publikacji utworu to była godzina, kiedy Purdy przyszedł na świat). Wiadomo jednak, że HB nie znajdzie się na debiutanckim krążku Asha, którego data nadal nie jest znana. Jedyne, co wiemy, to fakt, iż ukaże się on jeszcze w tym roku.

Nie tylko muzyk…

Poza muzyką Ashley zajmuje się również modą. Posiada własną linię odzieżową, która nazywa się Ashley Purdy Fashion Inc., która funkcjonuje od 2013 roku.

Król na jeden dzień

King for a Day w wersji audio miała swoją premierę w Walentynki 2020 roku. Na teledysk musieliśmy poczekać do 15 lutego (czyli do dziś). Obraz przedstawia historie rodem z Disneya – Ashley w zbroi wyrusza w podróż, aby pokonać smoka i wyzwolić królewnę uwięzioną z wieży. Tytułowym królem jest właśnie Ash, który zakochuje się ze wzajemnością w rzeczonej królewnie. Cała historia kończy się happy endem i ujęciem na Asha z wybranką.

Klip jest połączeniem klimatów Piratów z Karaibów oraz wszelkich historii Disneya z książętami w zbroi i ratowaniem damy z opresji. Dla mnie osobiście jest to najlepsza piosenka Asha jak do tej pory. Mam nadzieję, że album będzie tak samo dobry!