Zła. To ja – Alvina Knightly [recenzja]

W każdym z nas drzemie ukryty pierwiastek zła. Co by się stało, gdyby puściły nam wszelkie hamulce, a skrywane dotąd pragnienia ujrzały światło dzienne? Czy spodobałaby nam się nowa wersja siebie? Zła – kontynuacja książki Szalona Chloe Esposito przedstawia historię kobiety, dla której zło stało się rutyną.

Całe życie pragnęłam jedynie odrobiny akceptacji

Alvie Knightly to piękna blondynka, która uwielbia luksus, władzę, seks i pieniądze. Jej życie nie jest idealne; miała ciężkie dzieciństwo bez ojca, a matka zawsze faworyzowała swoją drugą bliźniaczą córkę – Beth, która z kolei była dla Alvie niczym drzazga. Ktoś, kto od dziecka nie miał w życiu lekko, na ogół łatwo ulega złu, tak jak nasza bohaterka. Z premedytacją i bez litości popełnia jedno przestępstwo za drugim, a ofiarami padają jej najbliżsi. Czy zostanie ukarana za swoje czyny? Do czego jeszcze się posunie? I czy naprawdę jest taka zła?

Książka prowadzona w pierwszej osobie liczby pojedynczej z perspektywy głównej bohaterki. Napisana z humorem, młodzieżowym językiem, zawierającym sporo wulgaryzmów.

Kim ja właściwie jestem? Avie czy Beth?

Bohaterka jest szczera i bezpośrednia, dzieli się z czytelnikiem najróżniejszymi myślami (których niekiedy czytelnik wolałby nie znać…). Jest bardzo rozpuszczona i egoistyczna, niekiedy irytująca dla osoby czytającej tę książkę. Wulgaryzmy występujące w powieści spowodowały większą autentyczność bohaterów i pasowały do całej historii, jednak było ich zdecydowanie za dużo w tekście, przez co książka momentami wydawała się pusta i kiczowata (jak główna bohaterka).

K***A. TO JEST ŻYCIE

Lektura jest bardzo młodzieżowa, nawiązuje do popularnych wśród młodych ludzi stron społecznościowych typu Instagram czy Tinder, a także zawiera slang i muzykę lubianą przez młodzież.

Porusza wątek utajonych pragnień i obnaża kobiece myśli. Fabuła jest dość interesująca, choć momentami bardzo przerysowana (i znów autorka zachacza o kicz). Akcja toczy się głównie we Włoszech, nie brak więc opisów włoskich uliczek, zabytków i innych pięknych miejsc, a także włoskich wyrażeń, co zdecydowanie jest plusem. Nieprzewidywalne zakończenie także jest interesujące.

Wiecie co? Zrobię to.

Jak dla mnie nieco przerysowana i mało wnosząca do życia, jednak dla nastolatków na pewno będzie dużo bardziej interesująca. Kobiety – jeśli nie mają nic ciekawszego do przeczytania – również zachęcam do jednorazowego przeczytania książki Zła. Zróbcie to, by wczuć się choć na chwilę w rolę właśnie tej złej.

______________________________________

Jeśli jesteście fanami książek owianych tajemnicą, zapraszamy do zapoznania się z recenzją książki Renaty Kosin Dziecko z mgły.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o