Księga cmentarna – historia ucieczki przed śmiercią

księga cmentarna

Księga cmentarna to kolejna powieść Neila Gaimana, po którą zdecydowałam się sięgnąć po przeczytaniu książki Amerykańscy Bogowie, której fabuła nie do końca przypadła mi do gustu. Czytało się ją jednak na tyle przyjemnie, że zachęciła mnie do zapoznania się z innymi dziełami tego autora.

Zbrodnia nie do końca doskonała

Akcja powieści Księga cmentarna rozpoczyna się późną nocą, gdy do mieszkania pewnej rodziny przybywa morderca. Pod osłoną nocy postanawia dokonać niezwykle brutalnej zbrodni. Początkowo wszystko przebiega zgodnie z jego planem. Bezproblemowo udaje mu się pozbyć kobiety, mężczyzny i ich starszego dziecka. Jack jest już pewien swojego sukcesu. Od osiągnięcia wyznaczonego sobie celu, dzieli go ostatni krok – zamordowanie najmłodszego dziecka. Dla pozbawionego uczuć mordercy, nie powinno to stanowić wyzwania. Mężczyzna z zaskoczeniem odkrywa jednak, że łóżeczko jest puste. Albo raczej prawie puste, bo znajduje się w nim jedynie maskotka należąca do dziecka, które właśnie cudem uniknęło śmierci.

Nowa rodzina

Niedługo przed tragedią, Nikt Owens zbudzony bliżej nieokreślonym hałasem, postanawia wydostać się ze swojego łóżeczka. Chłopiec mimo początkowej niepewności, przezwycięża strach i udaje się na wyprawę. Za cel swojej podróży obiera sobie szczyt wzgórza na którym rozpościera się cmentarz. Mroczna sceneria nie budzi jednak w dziecku przerażenia. Natrafia tam na duchy, które mimo początkowej niepewności, czy podołają temu zadaniu, postanawiają otoczyć chłopca opieką.

Życie wśród nieżywych

Chłopiec tylko z pozoru jest w końcu bezpieczny. Morderca jak sam siebie nazywa – jest profesjonalistą. Nie zazna spokoju, aż nie doprowadzi rozpoczętego zadania do samego końca. Z biegiem czasu chłopiec zaczyna mieć coraz więcej wątpliwości, m.in. dlaczego nie  potrafi zrobić niektórych rzeczy, które nie stanowią problemu dla jego nieżywych przyjaciół, lub dlaczego nie wolno opuszczać mu bram cmentarza. Z biegiem czasu, gdy staje się nastolatkiem, zaczyna rozumieć wiele spraw. Targają nim również negatywne emocje. Ma pretensje, że gdy nadarzyła się okazja jeden z mieszkańców cmentarza – Silas, nie zabił mordercy jego rodziców, przez co chłopiec nadal musi się ukrywać.

Każdy z rozdziałów opisuje kolejne przygody żądnego przygód chłopca. Jego ciekawość świata często wpędza go w liczne tarapaty. Autor z niezwykła dbałością o szczegóły opisuje poszczególne wydarzenia. Mimo mrocznej scenerii fabuły, książkę czyta się lekko i przyjemnie.