Krzysztof Skiba o życiu, zespole i młodości [recenzja]

Krzysztof Skiba

W swojej najnowszej autobiografii Skiba ciągle na wolności. Autobiografia łobuza Krzysztof Skiba zaskakuje. Opowiada o rzeczach, o których nawet najwierniejszy fan Big Cyca mógł nie wiedzieć.

Skiba w swojej książce opisuje nie tylko czas spędzony w zespole (choć i tu nie brakuje naprawdę zaskakujących przygód). Mamy również okazję poznać ucznia Skibę – od podstawówki po liceum. Podzielona na rozdziały książka wywołuje sinusoidę emocji. Z każdą następną kartką nasze dotychczasowe zdanie o Krzysztofie Skibie się zmienia. 

Idący pod prąd, nieokiełznany idealista, pełen nadziei i wiary na dobre zmiany. Tak krótko możemy opisać młodego Krzyśka. Oczywiście, to tylko mały procent tego, z czym mamy okazję zapoznać się, czytając książkę Skiba ciągle na wolności. Autobiografia Łobuza.

Rockman to nie tylko muzyk

Lata lecą, ale nie maleje zapał i determinacja Skiby. Wręcz przeciwnie. Z biegiem lat, po zostaniu członkiem popularnego po dziś dzień zespołu Big Cyc, Krzysztof Skiba zdaje sobie sprawę, jak dużo może zdziałać artysta i jak silna jest jego broń. Nieugięty w swoich działaniach. Niezłamany nawet po łapance milicji – udowadnia, że rockman to nie tylko człowiek zajmujący się muzyką.

Ta autobiografia nie jest jednak wyłącznie spisem przygód Krzysztofa Skiby za czasów komunizmu i największych absurdów w wykonaniu zespołu. To coś więcej. Książka zawiera dużo przemyśleń bohatera z perspektywy czasu nad tym, co jest ważne, a co nie.

Znajdziemy tu dużo uniwersalnych prawd które śmiało możemy wykorzystać w naszym życiu. Daje się zauważyć, iż współczesny Skiba (mimo, że dumny ze swoich dokonań) inaczej przeprowadziłby pewne akcje. Inaczej by się zachował – ale oczywiście nigdy nie zmieniłby celu, za który walczył.

Książkę świetnie się czyta dzięki wyrazistej czcionce i wygodnej formie wydania. Również okładka jest dobrze pomyślana. Rzuca się w oczy, ciekawi, ale nie krzyczy. Nie da się po paru rozdziałach odłożyć tej książki na półkę. Czyta się ją od początku do końca.

Powrót do przeszłości

Dużo opisów lat 70. i 80. sprawia, że można się poczuć jak prawdziwy mieszkaniec tamtych czasów, a co więcej – stajemy się coraz bardziej świadomi, że ludzie musieli walczyć o podstawowe prawa, których dziś coraz bardziej nie docenia, bo po prostu są (wielu młodych ludzi nie zastanawia się, że ktoś kiedyś za nie wiele poświęcił).

Oprócz poważnej tematyki (która oczywiście oprószona jest charakterystycznym humorem autora) znajdziecie wiele humorystycznych zdarzeń ze Skibą w roli głównej. Za czasów szkolnych, jak i późniejszych, dorosłych.

Reasumując, polecam autobiografię zarówno fanom, jak i tym dopiero co poznającym Krzysztofa Skibę. Z książki dowiadujemy się nie tylko o członku zespołu Big Cyc, ale i o człowieku – rewolucjoniście. Skiba ciągle na wolności. Autobiografia łobuza naprawdę wbija w fotel.

Zapraszam również do przeczytania wywiadu z Krzysztofem Skibą na temat jego nowej autobiografii:

Skiba: Nie ma nic gorszego dla artysty niż obojętność [wywiad]

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o