Karolina Wilczyńska „Owoce miłości” [recenzja]

To twój czas i twoja chwila, dlatego przygotuj kubek gorącej herbaty i rozsiądź się wygodnie, bo mam Ci coś ciekawego do zaproponowania – a właściwie do przeczytania.

Miesiąc temu miała miejsce premiera książki Karoliny Wilczyńskiej – Owoce miłości, czyli czwarty tom cyklu Rok na Kwiatowej. Jest to kolejna część opowiadająca o historii czterech kobiet, które są sąsiadkami, ale również przyjaciółkami. Co u nich słychać?

Cztery kobiety, cztery charaktery

Na Kwiatowej mieszkają cztery kobiety: Wiolka, Malwina, Lilianna i Róża. Wiola jest szaloną i zabieganą mężatką, a także matką trojga dzieci. Mimo braku czasu kobieta znajduje pasję, którą nie dość, że potrafi pogodzić z macierzyństwem, to jeszcze zaraża nią innych i motywuje inne kobiety, stając się tym samym wzorem do naśladowania. Z dnia na dzień jej życie nabiera tępa, a skromna Wioletta staje się popularna. Dręczy ją jednak natrętna myśl o zdradzie, którą stara się wyprzeć…

Malwina przygotowuje się do ślubu z mężczyzną, którego kocha ponad życie. Wszelkimi sprawami dotyczącymi ceremonii zajmuje się jej matka, co nie bardzo podoba się młodym. Kobieta mimo wszystko pozwala matce spełniać jej zachcianki, jednak dręczy ją niewyjaśniona tajemnica rodzinna.

Liliana to kobieta sukcesu, żyjąca w luksusie i w szczęśliwym związku. Mieszka wraz z bratanicą Agnieszką i dba, by dziewczyna czuła się u niej dobrze. Łączy je pewien dramat, z którym wkrótce muszą się zmierzyć.

Róża jest samotną matką, która bardzo stresuje się ciążą. Kobieta jest ciągle zdołowana i widzi wszystko w ciemnych barwach. Z czasem kobieta odrywa, że nie jest ze wszystkim sama i wielu ludziom na niej zależy, szczególnie jednej osobie…
Każda z nich jest inna, ale wszystkie łączy jedno: szczera przyjaźń.
Czy Wiola ma słuszne obawy? Czy Malwina rozwiąże rodzinne sekrety? Co się wydarzyło w przeszłości Lilianny i Agnieszki? Czy Róża w końcu przestanie się zadręczać?

Ploteczki

Owoce miłości to przyjemna powieść dla kobiet. Napisana przyjemnym w odbiorze językiem w formie dialogu. Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma wrażenie, że również należy do paczki przyjaciółek i w równym stopniu zna każdą z nich. Książka napisana jest z perspektywy wszystkich czterech bohaterek, które opowiadają wszelkie nowinki związane z ich życiem, a więc plotki, ploteczki, plotunie.

Sporą zaletą jest fakt, że bohaterkami są zwyczajne kobiety, które możemy mijać na ulicy. Każda z nich jest inna i różnorodna, ale żadna nie ma w życiu lekko, choć na pierwszy rzut oka może tego nie widać. Ponadto bezpośredniość przyjaciółek jest urzekająca. Czytając, miałam wrażenie, jakbym rozmawiała z własną przyjaciółką – pytania, które każdy by zadawał w trakcie opowieści, konkretne wydarzenie z perspektywy czterech osób, ich myśli, komentarze, słowotok. Wszystko to zwieńczone końcowym, wspólnym wydarzeniem i wyjaśnieniem wszystkich nieporozumień. Jedynym minusem jak dla mnie jest przesadne przesłodzenie w kulminacyjnym momencie, jednak zważywszy na fakt, że jest to powieść kobieca, mająca nas rozluźnić – mogę przymknąć na to oko.

Czytamy Owoce miłości

Nie wyobrażam sobie lepszej książki dla kobiety na chłodne, jesienne wieczory. Historia kobiet niesamowicie wciąga i ma się ochotę na więcej i więcej. Polecam jak najszybciej poznać ploteczki z Kwiatowej!