Być kobietą, być kobietą… Francuzki dojrzewają najpiękniej [recenzja]

Wiele kobiet niejednokrotnie zadaje sobie pytanie: w czym tkwi sekret Francuzek? Jak one to robią, że wraz z wiekiem, oprócz tego, że stają się bardziej świadome, zachwycają swoją urodą i inspirują innych swoim podejściem do życia? Na te i wiele innych pytań odpowiada w swoim debiucie pisarskim Mylène Desclaux. Zobaczcie sami!

Szczęśliwe życie po francusku

To, co urzeka większość z nas we Francuzkach to ich niewymuszona elegancja, naturalność, szyk i styl. Niewątpliwie to właśnie one przodują w rankingach ,,wiecznej młodości’’. Autorka już od pierwszych części książki udowadnia, że pesel nie musi być wcale lustrzanym odbiciem naszego wyglądu. Patrząc na francuską damę, można być prawie pewnym, że jest ona nawet o 10 lat starsza niż w rzeczywistości wygląda! Nie bez powodu większość z nich nieustannie powtarza: ,,Wiek jest abstrakcją’’.

Francuzki dojrzewają najpiękniej – co znajdziemy w książce?

Książka Mylène Desclaux nie jest poważnym poradnikiem ze sztywnymi wskazówkami i zasadami jak osiągnąć ,,francuską doskonałość’’. Jest to zbiór doświadczeń samej autorki i obserwacji innych Francuzek. Desclaux z humorem opowiada, jak cieszyć się życiem niezależnie od wieku i mimo upływu czasu być ciągle piękną. Choć książka pisana jest z myślą głównie o dojrzałych czytelniczkach po 50-ce, to porady dotyczące trwałego związku, urody czy udanego życia towarzyskiego skierowane są do każdej i każdego z nas. Desclaux – określana jako ,,pięćdzienastolatka’’ – pokazuje ciekawe, pełne pasji życie, otwarte wciąż na nowe doświadczenia, czego najlepszym podsumowaniem są jej słowa: ,,(…) w każdej chwili życie zaczyna się od nowa i w każdej chwili może zacząć się od nowa’’.

Słowo ,,KONIEC’’ jest przerażające, sprawia, że mam ochotę ruszyć w przeciwnym kierunku

Francuzki dojrzewają najpiękniej to poradnik, którego wydźwięk brzmi: nigdy nie jest za późno na diametralne zmiany, także takie, które mogą stanowić dla nas duże wyzwanie. Mylène Desclaux na przykładzie własnym i innych Francuzek udowadnia, że mogą się one okazać dla nas budujące i niezwykle inspirujące (może do dalszych zmian?). Warto sięgnąć po tę pozycję, żeby ,,zarazić się’’ od autorki dystansem do samej siebie i przypomnieć sobie, co rzeczywiście w życiu jest najbardziej istotne.


Zachęcam do zapoznania się z propozycjami literackimi ukazanymi we wpisie Jakie książki warto przeczytać podczas kwarantanny?.