Wcierki Banfi – na piękne włosy!

Każdej z nas marzą się gęste i zdrowe włosy. Najlepiej jeszcze, aby szybko rosły i były jak najdłuższe. Czy istnieje jakiś magiczny specyfik, który tego dokona? Podobno tak, a tym antidotum są wcierki Banfi. Czy faktycznie działają? Sprawdźmy!

Wcierki Banfi – co to takiego?

Informacje o tym, czym w ogóle są i jakie mają zastosowanie znajdziecie w naszym wcześniejszym artykule o wcierkach. Banfi to jeden z najpopularniejszych, a wręcz kultowych już preparatów przeznaczonych do stosowania na skórę głowy. Produkt pochodzi z Węgier, a w swoim składzie posiada głównie zioła i alkohol. Zadaniem kosmetyku jest głównie zagęszczenie włosów, szybszy porost na długość oraz pobudzenie do wzrostu nowych włosków. Charakteryzuje się ziołowym zapachem, naturalnym kolorem i wysoką skutecznością, potwierdzaną przez wiele blogerek i włosomaniaczek. Na rynku możemy spotkać cztery odmiany Banfi: klasyczną, wersję Lady, wcierkę pokrzywową oraz łopianową.

HERBARIA BANFI HAJSZESZ klasyczna

Mówiąc o wcierce Banfi, najczęściej ma się na myśli właśnie tę klasyczną wersję. W składzie znajdziemy między innymi alkoholowy ekstrakt z chrzanu, gorczycy, jałowca i oregano. Składniki te mają na celu wzmacnianie cebulek, przyśpieszenie porostu oraz hamowanie wypadania włosów. Wcierki te posiadają wyłącznie najwyższej jakości ekstrakty roślinne i ziołowe – nie znajdziemy w nich żadnych sylikonów, ani parabenów.

Skład:
Alcohol, Aqua, Cochlearia Armoracia Root Extract, Brassica Alba Seed Extact, Juniperus Communis Fruit Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Origanum Majorana Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Benzyl Benzoate, Limonene, Geraniol, Benzyl Salicilate, Hydroxycitronellal.

HERBARIA BANFI WCIERKA LADY

Kolejna wersja produktu ma takie same właściwości i składniki jak poprzednia, z tą tylko różnicą, że zapach jest znacznie delikatniejszy i przyjemniejszy.

Skład:
Alcohol, Aqua, Cochlearia Armoracia Root Extract, Brassica Alba Seed Extact, Juniperus Communis Fruit Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Origanum Majorana Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Benzyl Benzoate, Limonene, Geraniol, Benzyl Salicilate, Hydroxycitronellal.
Fot. Diana Łętocha

HERBARIA BANFI CSALAN WCIERKA POKRZYWOWA

Jak można wywnioskować po nazwie – ta wcierka ma w sobie głównie ekstrakt z pokrzywy, który stymuluje porost włosów oraz hamuje ich wypadanie. Pokrzywa często pojawia się w kosmetykach do włosów. Słynie przede wszystkim z działania przeciwłupieżowego, a także likwiduje problem przetłuszczania.

Skład:
Urtica Dioica Extract, Alcohol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Buthylphenyl Methylpropional, Benzyl Saliciate, Hydroxycitronellal, Amyl Cinnamal, Coumarin, Citronellol, Limonene, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Geraniol, Citral, Alpha-Isomethyl Ionone, Kwas cytrynowy, Aqua.

HERBARIA BANFI BOJTORJAN WCIERKA ŁOPIANOWA

Ta wersja zawiera ekstrakt z łopianu, który wzmacnia cebulki włosowe, hamuje wypadanie włosów i stymuluje porost nowych. Łopian ceniony jest za skuteczną walkę z łupieżem i nadmiernym przetłuszczaniem się skóry głowy.

Skład:
Aqua, Alcohol, Arctium Lappa Root Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Kwas Cytrynowy, Limonene, Benzyl Salicylate, Linalool, Citral.
Fot. Diana Łętocha

Banfi – jak się zaczęła moja przygoda?

Do używania wcierek podeszłam dosyć sceptycznie. Nie ufam specyfikom obiecującym szybki porost w krótkim czasie. Każda z nas jednak podświadomie troszkę się łudzi, że może jednak ten produkt okaże się lepszy od poprzedniego i ostatecznie ryzykujemy… Mnie do spróbowania zachęciły pozytywne opinie licznych blogerek oraz nieustająca dobra sława produktu. Na moją decyzję szczególnie jednak wpłynęła pewna włosomaniaczka, której włosy są szczególnie przekonywującą reklamą – mowa o Agnieszce Niedziałek, właścicielce sklepu napieknewlosy. To ona zapoczątkowała modę na Banfi w Polsce i obecnie jest wyłączną dystrybutorką tychże wcierek w naszym kraju. Wypróbowałam wszystkie cztery odmiany. Czy widzę efekty?

Banfi – stosowanie

Jeśli chodzi o stosowanie wcierek, generalnie są dwa sposoby. Według producenta wcierkę należy użyć 20-40 minut przed myciem głowy, a następnie – umyć włosy. Agnieszka Niedziałek natomiast zaleca nakładanie wcierki po ich umyciu. Dlaczego? Gdyż tonik działa intensywniej i dłużej, co przekłada się na lepsze efekty. Ja preferuję wersję producenta, ze względu na specyficzny zapach wcierek oraz wrażliwą skórę głowy. Pamiętajmy, że w składzie jest alkohol, który może działać podrażniająco. Zalecam więc przetestować obie wersje i wybrać najodpowiedniejszą dla siebie. Jak często należy ją stosować? Wg. Producenta przynajmniej raz w tygodniu. Ja używam wcierki przed każdym myciem głowy, a więc kilka razy na tydzień.

EFEKTY po Banfi

Czas stosowania Banfi wynosi 3-6 miesięcy – w tym czasie efekty powinny być już zauważalne. Prawda jest jednak taka, że już po pierwszym miesiącu zaczyna się coś dziać. Obecnie mija 4 miesiąc od mojej kuracji tymiż produktami (każdego miesiąca inny rodzaj Banfi). Używałam 5 ml produktu, wmasowując go w skórę głowy i trzymałam ok. 40 minut na głowie, na ogół 3 dni w tygodniu. Jakie efekty zauważyłam?

Fot. Diana Łętocha

Jeśli chodzi o przyrost na długość – nie widzę diametralnej zmiany w tym temacie. Moje włosy rosną naturalnie dość wolno, a po stosowaniu wcierek nie zauważyłam, by coś przyśpieszyło. Czy wcierki zatem nie działają? Niekoniecznie, ponieważ podziało się coś innego, z czego jestem zadowolona znacznie bardziej, a mianowicie – wysyp nowych baby hair! I tym odkryciem jestem mile zaskoczona – już po miesiącu wyrosło pełno stojących i ciężkich do ujarzmienia igiełek na mojej głowie. Jeszcze milszym zaskoczeniem było jednak zagęszczenie i uzupełnienie włosów na zakolach!

Dla wielu dziewczyn to dość problematyczne – o ile przy rozpuszczonych włosach tak tego nie widać, tak w momencie, gdy spinamy włosy, lekkie prześwity mogą irytować. A Banfi pozbyło się tego problemu! Efekt szczególnie zauważalny będzie u brunetek.

Fot. Diana Łętocha

Jeśli chodzi o inne zalety – zauważyłam też, że włosy dłużej są świeże i zdecydowanie mniej się przetłuszczają – głównie u nasady. Ponadto wydają się mocniejsze i mniej wypadają (choć nie miałam z tym wcześniej większego problemu).

Który rodzaj Banfi okazał się najlepszy?

Przyznam szczerze, że nie ma jakiejś drastycznej różnicy między nimi – wszystkie wykazują podobne działanie, a różni je głównie zapach. Wcierki łopianowa i pokrzywowa są nieco delikatniejsze – zarówno pod względem zapachu, jak i działania. Mają przyjemny, ziołowy aromat, który spokojnie można wytrzymać (w tej kwestii faworytem jest łopian). Najładniejszy zapach ma jednak Lady Banfi, czyli perfumowana wersja. Klasyczna niestety jest ciężka do wytrzymania, ale czego się robi w imię piękna? Odmiana Lady oraz standardowa wersja wydają mi się nieco mocniejsze w działaniu – to głównie po nich zauważyłam to nagłe zagęszczenie na zakolach.

Fot. Diana Łętocha

Banfi na piękne włosy – warto kupić?

Uważam, że jak najbardziej warto wypróbować dowolną wcierkę Banfi. U mnie się sprawdziła, pomimo że wiele innych specyfików obiecujących porost nie dawało rady. Moją faworytką jest Lady Banfi, ze względu na działanie i zapach, jednak każda jest warta zakupu. Jedna buteleczka starcza na około 2 miesiące intensywnego stosowania i kosztuje około 20 zł. A gdzie kupić? Polecam sklep internetowy www.napieknewlosy.pl – znajdziecie tam wszystkie 4 rodzaje wcierek Banfi oraz szampon tejże marki. Asortyment kosmetyków do włosów jest u nich bardzo bogaty, ale o tym przekonaj się już sama!


Marzy ci się piękna, zdrowa i młoda skóra bez zmarszczek? Możesz ją osiągnąć i to bez wychodzenia z domu! Więcej dowiesz się w artykule Mirako – naturalny botoks bez kłucia!