Retro Mundial: Mecz Brazylia Niemcy 7-1, czyli narodowa katastrofa na Mineirão

0
1

Mecz Brazylia Niemcy 7-1 z mistrzostw świata w 2014 roku przeszedł do historii jako najbardziej szokujące widowisko w dziejach nowożytnego futbolu. Półfinałowe starcie rozgrywane na stadionie Mineirão w Belo Horizonte miało być dla gospodarzy ostatnim krokiem w stronę upragnionego finału. Cały kraj oczekiwał wielkiego triumfu i zmazania plamy z przeszłości. Zamiast tego, cały świat przecierał oczy ze zdumienia, ponieważ podopieczni Joachima Löwa urządzili gospodarzom bezwzględną lekcję nowoczesnej piłki nożnej. Brazylia rozsypała się psychicznie już po kilkunastu minutach gry, a rany po tej porażce nie zagoiły się w sercach kibiców do dzisiaj.

Sześć minut, które wstrząsnęły całym piłkarskim światem

Przed spotkaniem nastroje w obozie Canarinhos były niezwykle nerwowe. Drużyna musiała radzić sobie bez kontuzjowanego Neymara oraz pauzującego za kartki kapitana, Thiago Silvy. Strzelanie rozpoczęło się stosunkowo wcześnie, ponieważ już w 11. minucie Thomas Müller po rzucie rożnym bez problemu pokonał Julio Cesara. Prawdziwy koszmar gospodarzy nadszedł jednak kilkanaście minut później. W ciągu zaledwie sześciu minut reprezentacja Niemiec zdobyła aż cztery bramki, kompletnie demolując zdezorientowaną defensywę rywali.

Najpierw Miroslav Klose pobił rekord brazylijskiego Ronaldo, strzelając swojego 16. gola na mundialach. Chwilę później Toni Kroos dwukrotnie wpakował piłkę do siatki, a zaraz po nim wynik na katastrofalne 5:0 podwyższył Sami Khedira. Niemcy grali z niebywałą lekkością i precyzją, wymieniając piłkę na jeden kontakt w polu karnym rywali. Realizatorzy transmisji pokazywali na trybunach zapłakane twarze dzieci i dorosłych fanów. Ludzie nie potrafili pojąć rozmiaru kataklizmu, który wydarzył się na ich oczach. Brazylijscy obrońcy, z Davidem Luizem na czele, biegali bezładnie po boisku i całkowicie stracili kontrolę nad meczem.

Bezskuteczne próby ratowania honoru w drugiej połowie

Po zmianie stron boiskowych Niemcy wcale nie zamierzali drastycznie szturmować bramki Julio Cesara, choć kontrolowali spotkanie z ogromnym szacunkiem dla rywala. Selekcjoner Joachim Löw dokonał kilku roszad personalnych, aby oszczędzać siły na wielki finał. Na murawie zameldował się między innymi André Schürrle. Skrzydłowy Chelsea bezlitośnie dołożył kolejne dwa trafienia do konta swojej drużyny. Jego drugi gol wywołał niesamowity aplauz nawet wśród załamanych brazylijskich kibiców. Zawodnik uderzył potężnie pod poprzeczkę z bardzo ostrego kąta.

Gospodarze przez całą drugą połowę próbowali przeprowadzać desperackie ataki, jednak Manuel Neuer bronił w niesamowitych sytuacjach. Gwiazdor niemieckiej bramki skapitulował dopiero w 90. minucie meczu. Oscar wykorzystał wtedy sytuację sam na sam i ustalił ostateczny, niewiarygodny rezultat spotkania na 7:1. Brazylijczycy schodzili z murawy w akompaniamencie potężnych gwizdów i buczenia ze strony własnej publiczności.

Mineirazo silniejsze niż Maracanazo. Trwały ślad w pamięci kibiców

Końcowy gwizdek sędziego przypieczętował awans Niemców do finału, w którym później zdobyli złoty medal po starciu z Argentyną. Dla Brazylii ten bój zyskał miano „Mineirazo” i na stałe zastąpił traumę z 1950 roku, kiedy to Canarinhos przegrali decydujący mecz z Urugwajem. Eksperci sportowi i media na całym świecie zgodnie uznali ten rezultat za największą sportową kompromitację w dziejach brazylijskiej federacji. Pokazała ona, jak wielka presja potrafi sparaliżować nawet najbardziej utalentowanych zawodników na świecie. Wspomnienie tamtego spotkania do dziś budzi skrajne emocje, udowadniając, że mecz Brazylia Niemcy 7-1 pozostanie na zawsze synonimem totalnej dominacji i absolutnego piłkarskiego szoku.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze