Historia Carlitosa w Wiśle Kraków to jedna z najbardziej emocjonalnych opowieści ostatnich lat. Hiszpan błyskawicznie stał się ulubieńcem kibiców, by równie szybko odejść w atmosferze rozczarowania. Dla wielu jego historia przypomina transfer Luísa Figo z FC Barcelony do Realu Madryt, czyli symbolicznego momentu zdrady w świecie futbolu.
Błyskawiczne narodziny gwiazdy
Carlitos trafił do Wisły latem 2017 roku i od razu kupił kibiców swoją grą. Już w debiucie zdobył bramkę przeciwko Pogoni Szczecin, pokazując, że będzie kluczową postacią zespołu. Prawdziwą legendą stały się jednak derby Krakowa. W pierwszym meczu z Cracovią Wisła wygrała 2:1, a Hiszpan zdobył dwie bramki w końcówce spotkania. Kilka miesięcy później ponownie błysnął w derbach, trafiając z rzutu wolnego przy zwycięstwie 4:1 na stadionie przy Kałuży 1.
Król strzelców i nieudany wyścig do Europy
Sezon 2017/2018 był w jego wykonaniu znakomity. Carlitos zdobył 24 bramki i został królem strzelców Ekstraklasy. Strzelał ważne gole, także przeciwko Legii Warszawa, trafiając przy wyjazdowym zwycięstwie 2:0 na Łazienkowskiej 3. Był liderem drużyny, która była o krok od europejskich pucharów. Wisła potrzebowała zwycięstwa w ostatniej kolejce z Górnikem Zabrze, jednak przegrała 0:2 i marzenia przepadły.
Transfer, który wszystko zmienił
5 lipca 2018 roku Carlitos zdecydował się na transfer do Legii Warszawa. Stało się to dokładnie rok po odejściu Krzysztofa Mączyńskiego z Wisły Kraków również na Łazienkowską. Decyzja Hiszpana wywołała ogromne kontrowersje. Dla wielu kibiców był to cios i zdrada, przejście do największego rywala było trudne do zaakceptowania. Porównania do transferu Luísa Figo nie były przypadkowe. Z bohatera trybun Carlitos stał się jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii Wisły.
Między królem a zdrajcą
Dziś Carlitos wspominany jest w Krakowie z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony był wybitnym zawodnikiem i jednym z najlepszych napastników ostatnich lat. Z drugiej jego odejście pozostawiło po sobie ogromny niedosyt i żal. Dla wielu kibiców pozostanie symbolem niewykorzystanej historii i nagłego końca pięknej przygody. To właśnie dlatego jego postać do dziś budzi tak silne emocje między podziwem nad jego techniką a poczuciem zdrady.
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!


