Mundial 2026 rozpoczęty w USA. 12 czerwca w Los Angeles odbyła się amerykańska ceremonia otwarcia mistrzostw świata 2026, a następnie reprezentacja USA zmierzyła się z Paragwajem.
Amerykanie postawili na wielkie show
Ceremonia odbyła się na Los Angeles Stadium – SoFi Stadium i od początku było jasne, że organizatorzy chcą pokazać światu amerykański styl widowisk. Na scenie pojawili się między innymi Katy Perry, Future, Tyla, Anitta, LISA z BLACKPINK oraz Rema. Nie zabrakło także nawiązań do Hollywood, kultury Los Angeles oraz amerykańskiej popkultury.
Dodatkowo na trybunach można było zauważyć wiele znanych postaci. Wśród gości znaleźli się między innymi Tom Cruise, David Beckham, Paris Hilton czy Owen Wilson. Dzięki temu ceremonia przypominała bardziej galę rozrywkową niż klasyczne sportowe otwarcie turnieju.

Oprawa i atmosfera na najwyższym poziomie
W mediach społecznościowych dominowały pozytywne opinie dotyczące jakości produkcji. Wielu kibiców podkreślało, że Amerykanie doskonale wykorzystali swoje doświadczenie w organizacji dużych widowisk i stworzyli dynamiczne, nowoczesne show.
Co więcej, sporo pochwał zebrała również oprawa wizualna. Internauci zwracali uwagę na efekty świetlne, choreografie oraz sposób prezentacji artystów. Dla wielu osób ceremonia była typowo amerykańska, ale właśnie tego oczekiwali od gospodarzy mundialu.
Nie zabrakło jednak krytycznych głosów
Jak przy każdym dużym wydarzeniu, pojawiły się także negatywne komentarze. Część kibiców uważała, że ceremonia była zbyt mocno nastawiona na gwiazdy muzyki, a za mało na sam futbol. Niektórzy pisali, że brakowało odniesień do historii mistrzostw świata oraz legend piłki nożnej.
Dodatkowo w sieci wywołały dyskusję zdjęcia pokazujące częściowo puste sektory podczas pierwszych minut ceremonii. Według części kibiców problemem mogły być wysokie ceny biletów. Organizatorzy podkreślali jednak, że ostatecznie na stadionie pojawiło się ponad 70 tysięcy widzów
Reprezentacja USA zadbała o idealne zakończenie wieczoru
Po zakończeniu ceremonii uwaga kibiców przeniosła się na murawę. Gospodarze nie zawiedli swoich fanów i pewnie pokonali Paragwaj 4:1. Bohaterem spotkania został Folarin Balogun, który zdobył dwie bramki i przeszedł do historii amerykańskiej piłki jako pierwszy reprezentant USA od 1930 roku z dubletem na mundialu.
Jednocześnie kibice mogli zobaczyć ofensywną i widowiskową grę gospodarzy. Wielu ekspertów podkreślało po meczu, że tak pewne zwycięstwo może dać Amerykanom dużą pewność siebie przed kolejnymi spotkaniami fazy grupowej.

Rekordowa oglądalność i ogromne zainteresowanie
Samo spotkanie przyciągnęło przed telewizory i platformy streamingowe rekordową liczbę widzów. Według pierwszych danych był to najchętniej oglądany mecz reprezentacji USA podczas mundialu w anglojęzycznej telewizji. W szczytowym momencie transmisję śledziło niemal 19 milionów osób.
To pokazuje, że mimo wcześniejszych obaw dotyczących zainteresowania piłką nożną w Stanach Zjednoczonych, mundial już na starcie wzbudził ogromne emocje. W mediach społecznościowych temat inauguracyjnego meczu przez wiele godzin pozostawał jednym z najpopularniejszych na świecie.



