Wataha i jej spektakularny finał

Wataha to polski serial kryminalno-sensacyjny emitowany od 2014 roku na platformie HBO. Dotychczas doczekał się trzech sezonów, z czego ostatni był zdaniem fanów absolutnym fenomenem. Co wpłynęło na taki sukces finałowego odcinka?

O czym jest Wataha?

Serial opowiada o pracy Straży Granicznej na granicy pomiędzy Polską a Ukrainą. Okazuje się, że właśnie przez nią wiedzie azjatycki szlak przemytniczy przewożeni są ludzie, a także broń i narkotyki.

Pierwszy sezon skupia się wokół śledztwa w sprawie nieoczekiwanego wybuchu bombowego, wskutek którego giną niemalże wszyscy strażnicy. Jest jeden ocalały, kapitan Rebrow, i to właśnie on zostaje głównym podejrzanym. W drugim sezonie ponownie spotykamy Rebrowa, ukrywającego się w lesie i znajomą z poprzedniego sezonu prokurator Dobosz. Akcja rozgrywa się cztery lata po wybuchu w strażnicy. Sen z powiek spędza nie tylko owocnie rozwijający się przemyt, ale także makabryczna zbrodnia ściśle związaną z uchodźcami.

Chociaż obydwa sezony cieszyły się ogromną popularnością i zdobyły rzeszę wiernych fanów, to właśnie sezon trzeci wzbudził największe zachwyty. Właśnie w nim pojawiają się nowi gracze. Granica nie jest spokojna, a Rebrow trafia na miejsce kolejnej makabrycznej zbrodni, która jak się okazuje ma drugie dno.

Co wyróżnia 3 sezon?

Przede wszystkim to w jak genialny sposób został rozbudowany. Każdy odcinek wynika z poprzedniego i właśnie ta spójność jest ogromnym plusem produkcji. Chociaż żeby zagłębić się w akcję trzeciego sezonu, nie trzeba oglądać dwóch poprzednich – jego konstrukcja pozwoli odnaleźć się w wydarzeniach także tym, którzy dotychczas z ekipą Watahy nie mieli do czynienia. Punktem wyjścia fabuły jest kolejna brutalna zbrodnia, do której dochodzi w Bieszczadach. Miejsce morderstwa wymusza powiązanie wydarzeń z przemytem ludzi i nielegalnymi imigrantami. Żmudne śledztwo prowadzone przez Rebrowa i prokurator Dobosz wykazuje, że zbrodnia jest zaledwie wstępem do kolejnych, przełomowych wydarzeń.

Zaskakuje także rozbudowanie historii postaci pobocznych. Koledzy Rebrowa nabywają swoje historie, które wcześniej były pomijane i stają się istotną częścią całości. Ma to zarówno pozytywny jak i negatywny wydźwięk. Pozytywny, ponieważ wzbogaca fabułę serialu, negatywny, ponieważ zostało potraktowane po macoszemu i niestety czegoś w tych historiach zabrakło. Jeśli chodzi o minusy produkcji, to zalicza się do nich także naciąganie niektórych faktów, na przykład cudowne odnalezenie dziennika Gauzy, który dostarczył wszelkich dowodów niemalże na tacy. Nie umnijsza to jednak temu, że Wataha swoim poziomem przewyższa większość europejskich produkcji, co nie zdarza się często.

Co z bohaterami?

Niezmiennie od pierwszego sezonu uwagę skupiają na sobie Rebrow, w którego wciela się Leszek Lichota oraz prokurator Iga Dobosz, czyli Aleksandra Popławska. Jednak w tym sezonie to właśnie Popławska wzbudza największe emocje. Dotychczas surowa kobieta odkrywa przed widzami skrupulatnie skrywane lęki, co wzbogaca jej historię. Na podobną pochwałę zasługuje Leszek Lichota, który jak zwykle chodzi własnymi ścieżkami, niezależnie od wymagań przełożonych. Zdeterminowany do odkrycia prawdy jest w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć cel. Nie da się pominąć czarnego charakteru – Tatiany Barkowskiej, w którą wcieliła się Evgeniya Akhremenko. Rola bezwzględnej szefowej mafii była w jej wykonaniu bezbłędna.

Finał finałów?

Dotychczas nie ma informacji o tym, czy powstanie kolejny sezon Watahy. Istotne jest jednak to, że serial doczekał się finału, na jaki zasługiwał. Wszystko zostało wyjaśnione, chociaż losy bohaterów skończyły się różnie – nie każdy miał happy end. Warto jednak zaznaczyć, że takie zakończenie przyniosłoby więcej rozczarowań niż zachwytów. Akcja trzyma w napięciu i nie pozwala się nudzić. Jak na większości kryminałów polecam wytężyć uwagę żeby nie przegapić tego, co w śledztwie może być istotne. Bez wątpienia Wataha będzie ucztą dla wszystkich fanów tego gatunku.