Tajemnice Joan – o babci-szpiegu KGB

Dobre kino szpiegowskie to niekoniecznie seria brawurowych kaskaderskich sekwencji i efektownych eksplozji. Niczego nie ujmując serii filmów o Bondzie, w zasadzie nie nazwałbym ich kinem szpiegowskim, a przygodowym. Za to dziś na ekrany kin wchodzi film szpiegowski – Tajemnice Joan. W roli głównej fantastyczna Judi Dench i Sophie Cookson.

Melita Norwood – prawdziwa babcia-szpieg

Urodzona w 1912 córka wydawcy The Southern Worker and Labour and Socialist Journal, absolwentka Łaciny i logiki w Southampton. Sekretarka w Brytyjskim Instytucie Badań Metali Nieżelazowych. Melita dożyła spokojnej starości, dla najbliższych i sąsiadów niepozorna i cicha. Tymczasem pozory mylą. Ta odznaczona Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy staruszka w latach swojej kariery była najważniejszą informatorką KGB w Wielkiej Brytanii i najdłużej aktywnym sowieckim szpiegiem w historii. Swoją pracą przyćmiła nawet słynną Cambridge Five, a media okrzyknęły ją mianem Babci-szpiega, kiedy w 1999 roku postawiono jej zarzuty zdrady stanu.

Tajemnice Joan

Prawdziwa historia doczekała się powieści Tajemnice Joan, tymczasem na ekrany kin wchodzi film o tym samym tytule, którego fabuła jest luźno oparta na historii Melity Norwood. Tytułowa Joan (Judi Dench) wiedzie spokojne życie na emeryturze na przedmieściach Londynu. Ku zaskoczeniu sąsiadów i najbliższych zostaje aresztowana przez MI5 i oskarżona o złamanie tajemnicy państwowej.

Tajemnice Joan Judy Dench Sophie Cookson
fot. materiały prasowe

Podczas kolejnych przesłuchań wraca wspomnieniami do czasów swojej młodości (w rolę młodej Joan wcieliła się Sophie Cookson), kiedy rozpoczął się jej – z pozoru niewinny – romans z komunizmem. Tam poznaje kuzynostwo żydowskich emigrantów – Sonię (Tereza Srbova) i Leo (Tom Hughes) Galich. Z czasem, kiedy Joan coraz bardziej zbliża się do Leo, odkrywa jego prawdziwe zamiary wobec niej. Powoli, małymi krokami, kuzynostwo wciąga dziewczynę w działalność lokalnej partii komunistycznej.

Jak werbuje się informatorkę?

Gdy wybucha II Wojna Światowa, Joan, absolwentka fizyki w Cambridge, zostaje zaproszona na rozmowę o pracę przy ściśle tajnym projekcie budowy bomby atomowej. Piękna i uzdolniona, szybko wzbudza zaufanie i sympatię profesora Maxa Daviesa. Tymczasem jej przyjaciele zaczynają stopniowo naciskać, żeby pomogła komunistom zdobyć informacje o nowoczesnej broni. Żeby osiągnąć swój cel, stosują wyszukane środki, dzięki którym powoli, ale nieubłaganie dziewczyna ulega ich wpływom. Co sprawiło, że ostatecznie się złamała? Na sukces komunistów wpłynęła budowana z Joan więź, ale zaważyło o tym dopiero pewne ważne wydarzenie.

Tajemnice Joan
fot. materiały prasowe

Tajemnice Joan to opowieść rozpięta pomiędzy trzema głównymi wątkami. Szkielet filmu stanowi przesłuchanie staruszki przez agentów MI5. Na nim zaś opierają się retrospekcje, dzięki którym poznajemy jej historię z przeszłości. Pomiędzy te przesłuchania i wspomnienia wpleciony zostaje wątek sporu z jej synem Mikiem (Ben Miles). Chcąc nie chcąc, staje się jej advocatus diaboli (w przenośni i dosłownie), w którym Joan szuka zrozumienia swoich decyzji.

Kino szpiegowskie

Poza dwiema średnio przemyślanymi scenami należy oddać twórcom filmu, że stworzyli, na pewno od strony wizualnej, naprawdę dobry materiał. Nie mogę tego powiedzieć o tkance fabularnej. Film momentami się dłuży, niektóre wątki są rozwleczone. Brakuje tu napięcia, które udało się stworzyć chociażby w wypadku podobnego serialu Traitors, który nie tak dawno temu miał polską premierę na Netflixie, czy w Grze Tajemnic z Benedictem Cumberbatchem w roli Alana Turinga.

W swojej roli świetnie wypadła Sophie Cookson, nie wspominając o Judi Dench. Nie bardzo jestem zadowolony z pracy Bena Milesa. Momentami jego gra wydawała mi się nieco cringeowa, wręcz przedramatyzowana. Spodziewałem się po nim znacznie więcej, zwłaszcza po pierwszych dwóch sezonach The Crown.

Tajemnice Joan to lżejsze kino szpiegowskie, niemniej podejmujące ważne tematy. Nie przytłacza tak jak Szpieg (na podstawie książki Johna LeCarre) z Garym Oldmanem czy Niebezpieczny umysł (oparty na autobiografii Chucka Barrisa). Wciąż prezentuje szereg metod werbunku i pozyskiwania informacji, o których w swoich książkach piszą takie asy wywiadu jak Zacharski czy Suworow, co czyni film wartościowym.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o