Pora zacząć pojedynek – Xiaolin – pojedynek mistrzów

0
1

Magiczne artefakty, o które biją się siły dobra i zła, to znany motyw. Może żeby nie był tak oklepany, warto dodać do tego mnichów z Xiaolin, kowboja, dziewczynę z Tokio i brazylijskiego buntownika? Poznajcie Xiaolin – pojedynek mistrzów.

Mieszanka wybuchowa

Zacznijmy od Omiego – to młody chłopak, który całe swoje krótkie życie spędził w świątyni. Nie rozumie realiów współczesnego świata, a swoją mądrość czerpie ze starych ksiąg i myśli uczonych.

Raimundo Pedrosa to brazylijski cyrkowiec, który nie lubi zasad. Jego buntownicza strona bierze nad nim górę, przez co staje się antagonistą. Jest to bajka dla dzieci, przez co oczywiście Brazylijczyk wraca na dobre tory, próbuje odkupić winy i naprawić błędy.

Kimiko Tohomiko to Japonka wychowana w Tokio. Jest gadżeciarą i technologicznie najbardziej zaawansowaną bohaterką. Jest jedyną dziewczyną w drużynie i jedną z nielicznych przedstawicielek płci pięknej w serialu. Ciekawym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest jej styl. Z odcinka na odcinek jej wygląd potrafi się zmienić diametralnie, ale jej zachowania i relacje pozostają takie same.

Clay Bailey to przykład nowożytnego kowbojskiego stoicyzmu. Nie daje ponieść się emocjom, przez co przez większość serialu uświadczymy tylko jego jedną stronę – spokojną i wyrozumiałą.

Dojo Kanojo Cho pełni rolę drużynowego pupila. Jest niczym Scooby-Doo, tylko trochę mniej się boi. Warto dodać, że zielony smok nie został dodany wyłącznie w kontekście humorystycznym czy wizualnym. Jako ważny członek drużyny potrafi wyczuć, czy w pobliżu bohaterów nie znajduje się Shen Gong Wu. Dostaje on wtedy wysypki i napadów kichania.

Magiczne, potężne artefakty

Najbardziej kultowymi przedmiotami z serialu były prawdopodobnie Pięść Tebigonga oraz Trzytonowa Tunika. Pierwszy artefakt to rękawica, która pozwala uderzać z wielką siłą i przebijać przeróżne struktury. Druga w kolejce jest tunika, która wyglądała komicznie na nosicielu, zwłaszcza na Omim, który wyglądał, jakby się w niej topił. Użytkownik po jej założeniu był chroniony przez cały czas.

A propos artefaktów, można je było zdobyć na dwa sposoby: po prostu wziąć po znalezieniu lub wygrać w walce. Nazwa serialu nawiązuje do pojedynków, które odbywały się po dotknięciu przedmiotu. Gdy dwie siły dobra i zła spotykały się i chciały zdobyć Shen Gong Wu, musiały o niego zawalczyć. Po dotknięciu w tym samym czasie trzeba było wypowiedzieć słowa „pojedynek mistrzów”, podać, co stawia się w zastaw, i wybrać, na czym będzie polegała konkurencja.

Czasem zło, czasem dobro

Werdykt rozgrywki nigdy nie był pewny – czasem wygrywało zło, a innym razem dobro. To była prawdopodobnie jedna z najbardziej ekscytujących rzeczy podczas oglądania odcinków. Z antagonistów można podać najbardziej rozpoznawalnego, jakim był Jack Spicer. Lekko fajtłapowaty wynalazca, który nie ruszał się bez swoich Jack-botów. Wuya była duchem, który nie rozstawał się z Jackiem. W trakcie trwania serialu z postaci ducha przemieniła się w prawdziwą, żyjącą kobietę. Był to zdecydowanie intensywny twist fabularny.

Animacja nie była dla każdego. Można było w niej znaleźć wiele humoru, ale także przemocy i magicznych przedmiotów. Zdecydowanie to jeden z ciekawszych motywów kreskówkowych tamtych czasów na Cartoon Network. Do tej pory wiele dzieciaków z pokolenia Z wspomina tę bajkę i gdy są zapytani o to, czy znają chociaż jedną postać, odblokowuje się u nich wspomnienie, które dawno temu zostało zapomniane.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze