Budowanie własnego lunaparku od zawsze było jednym z tych pomysłów, które idealnie pasowały do gier komputerowych. Planet Coaster bardzo szybko pokazał jednak, że da się zrobić to znacznie lepiej niż większość wcześniejszych symulatorów. Produkcja studia Frontier Developments pozwoliła graczom tworzyć ogromne rollercoastery, projektować całe strefy tematyczne i budować parki wyglądające momentami jak prawdziwe centra rozrywki.
Duchowy następca RollerCoaster Tycoon
Od samego początku Planet Coaster był porównywany do legendarnych odsłon RollerCoaster Tycoon. Nie było w tym przypadku – część twórców wcześniej pracowała właśnie przy tamtej serii. Gra mocno rozwijała jednak sam system budowania, pozwalając tworzyć znacznie bardziej szczegółowe atrakcje i dekoracje.
Gracze mogli projektować praktycznie wszystko: kolejki górskie, restauracje, alejki, oświetlenie czy całe strefy inspirowane konkretnymi motywami. Dla wielu osób Planet Coaster szybko przestał być zwykłym symulatorem ekonomicznym i stał się po prostu kreatywnym sandboxem.
Każdy oszalał na punkcie rollercoasterów
Po premierze YouTube oraz Twitch bardzo mocno pomogły popularności gry. Twórcy internetowi budowali absurdalne kolejki górskie, testowali niebezpieczne konstrukcje albo tworzyli realistyczne parki inspirowane Disneylandem i największymi lunaparkami świata.
Ogromną rolę odegrał również Steam Workshop, gdzie społeczność mogła udostępniać własne budynki, dekoracje i gotowe atrakcje. Dzięki temu Planet Coaster praktycznie cały czas rozwijał się dzięki pomysłom samych graczy.
Seria nadal ma ogromnych fanów
Sukces pierwszej części sprawił, że marka bardzo szybko rozrosła się o dodatki i kolejne aktualizacje. Z czasem pojawił się również Planet Coaster 2, który jeszcze bardziej rozbudował możliwości budowania parków.
Mało która produkcja pozwalała zamienić zwykły pomysł na rollercoaster w kompletnie szaloną konstrukcję wyglądającą jak coś wyjętego prosto z dziecięcej wyobraźni. I może dlatego gracze tak kochają Planet Coaster.


