Kraina Grzybów – Dreamcore

0
1

Niepokojące, ale kojące; dziwny chłód na karku, gdy to oglądasz, jednak masz wrażenie, że gdzieś już to widziałeś. Tylko gdzie? Niewyraźne, jakby za mgłą – śledzą Cię oczy, odprowadzają wzrokiem. To właśnie Dreamcore.

Historia

Dreamcore jest osobnym gatunkiem, pomimo że wywodzi się z Traumacore, lecz jest też „ojcem” bądź „matką” Nostalgiacore – gatunku, który narodził się pośrednio dzięki niemu. Jak w wielu przypadkach, nazwa nie funkcjonowała od samego powstania estetyki; ktoś nadał ją później.

Pomimo że jedne z najstarszych źródeł donoszą o dziełach z 1990 roku, to największą popularność zyskał w 2020 roku na TikToku w trakcie pandemii. Ale jeśli cofnąć się w czasie, można zauważyć, że to nie okolice pandemii były momentem narodzenia tego nurtu.

Udział Polski w Dreamcore

Większość osób urodzonych przed rokiem 2006 powinna kojarzyć Krainę Grzybów, która jest idealnym opisem Dreamcore, chociaż nikt tak tego wtedy nie nazywał. Dziwne, niepokojące filmy nagrywane w jednym pokoju, do których dodane były b-rolle rodem z telewizyjnego Galileo czy różnych dziecięcych kreskówek.

Trauma, jaką zyskali ludzie nie do końca świadomi tego, co znaleźli w (młodym wtedy) internecie, prawdopodobnie odcisnęła na nich piętno, którego skutki czują aż do dzisiaj. Warte podkreślenia jest jednak to, w jaki sposób ukształtowało to polską kulturę i popkulturę. Dzieciaki, nastolatki i młodzi dorośli rozmawiali o całej serii Poradnika Uśmiechu miesiącami, a nawet latami. Nawet teraz są osoby, które doskonale pamiętają to, co działo się w 2013 roku na polskim YouTubie.

Wizuale

Wcześniej wspomniany brak ostrości jest znakiem rozpoznawczym nurtu. Niewyraźne elementy figurują na drugim bądź trzecim planie razem z oczami. Tęcza na niebie, którego saturacja została podniesiona do 100%, a w tle chmury, które najczęściej są fioletowo-żółte, a nie białe.

Kolory na grafikach są wyraźnie podkręcone, ale jednocześnie ziarno i szumy na ekranie sprawiają, że wszystko wygląda na blade; jest to ciężkie do opisania i warto zobaczyć kiedyś nagranie bądź obraz na własne oczy.

Warto dodać, że Dreamcore ma wywoływać uczucie anemoi – lekko wypaczonego komfortu, może nawet czegoś w stylu guilty pleasure i nostalgii. Nie obyło się również bez krytyki nurtu. Jego przeciwnicy mówią głównie o braku zmienności w motywach i ciągłym powtarzaniu np. grzybów z oczami, aniołów czy tęczy. Często podnoszą też zarzut, że Dreamcore to po prostu dziecięca wersja Weirdcore.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze