Scena Mistrzów | Marek Piekarczyk akustycznie w Teatrze Groteska

Marek Piekarczyk
ŹRÓDŁO Angelika Szrejder

Czy mogą być przyjemniejsze życzenia z okazji pierwszego dnia wiosny, niż te złożone przez wokalistę zespołu TSA? Wraz z pierwszym powiewem 21 marca, do Teatru Groteska w Krakowie przybył Marek Piekarczyk w związku z koncertem Marek Piekarczyk akustycznie, który zainauguruje cykl Scena Mistrzów. Co to za wydarzenie? Niech objawy przesilenia wiosennego nie będą przeszkodą do sprawdzenia tej informacji.

Od Kodu do Sceny Mistrzów

Od lutego 2014 r. w teatrze Groteska można cyklicznie spotkać się ze znanymi osobami podczas wydarzenia Kod Mistrzów, gdzie w czasie spotkań poznajemy biografię artystów poprzez ich opowieści. W kwietniu bieżącego roku rozpocznie się kolejny cykl zatytułowany Scena Mistrzów, co znaczy rozwinięcie Kodu Mistrzów, przeobrażenie na małe formy koncertowo-teatralne. Kod nie zniknie z repertuaru, a dodatkowo spodziewajmy się na deskach teatru recitali, koncertów, spektakli teatralnych, także pokazów literackich, na które Dyrekcja Groteski się nie zamyka. Jak mówi Dyrektor Teatru Adolf Weltschek będzie to scena multiinstrumentalna i różne wynalazki będą się dziać. Czerwiec zapowiada się z Arturem Andrusem, mistrzem formy kabaretowej. Ponadto wśród zaproszonych na kolejne edycje znalazły się takie osoby, jak Włodzimierz Press, Anna Sokołowska czy Anna Seniuk i Janusza Gajos, których inscenizacje można oglądać na scenach teatrów Narodowego i Polskiego w Warszawie. Pan Weltschek nie ukrywa, że chce dostosować swój zespół do mistrzów i wspólnie z nimi tworzyć projekty, ponieważ stanowią matecznik kunsztu teatralnego. Póki co 8 kwietnia 2018 r. o godz. 18.00 odbędzie się pierwsza odsłona Sceny Mistrzów, którą zainauguruje Marek Piekarczyk.

 

Marek Piekarczyk
ŹRÓDŁO Angelika Szrejder

Marek Piekarczyk a Groteska

Marek Piekarczyk
ŹRÓDŁO Angelika Szrejder

Około 2600 koncertów, a on ciągle może grać, bo ma dużo do powiedzenia. Scena Mistrzów, jak i zbliżający się akustyczny występ Marka Piekarczyka to nie tylko przedstawienie, a potrzeba artysty by móc powiedzieć coś ważnego – jak mówi Małgorzata Zwolińska, matka pomysłu wydarzenia. Twórcy związani z szeroko pojętą kulturą wysoką, którzy ukażą się na krakowskiej scenie, poprzez słowa, piosenki, czyny zasieją w nas ziarenka, rozpoczną pracę u podstaw nad naszymi światopoglądami, pojmowaniem dzieł artystycznych. Poruszą problemy XXI wieku, egzystencji sztuką, która jest wtedy istotna, kiedy w sposób prawdziwy można rozmawiać z publiką.

 

 

Stać i przepowiadać różne rzeczy, nie kokietować ludzi makijażem, fałszywą formą, nie ukrywać tego, że przemija czas, że człowiek jest dłużej stary, niż młody. 

Tak mówi Piekarczyk o formie, w jakiej został przedstawiony podczas współpracy z Groteską w teledysku do utworu Ciężar istnienia w 2017 r. promującego spektakl Dzienniki gwiazdowe. Podoba mu się to spojrzenie artystów teatru, pokazanie człowieka bez ukrywania. W ten sam sposób zapowie swoją solową płytę i kolejny koncert na Scenie Mistrzów 8 kwietnia. Jak powiedział król jest nagi, dlatego towarzyszyć mu będą jedynie perkusista Jacek Borowiecki oraz gitarzysta Tadeusz Apryjas. Dzięki kameralnej atmosferze, światłu rzuconemu aż do ostatniego rzędu, by widzieć oczy słuchaczy, Piekarczyk na scenie stworzy dialog. O czym śpiewająco porozmawia z widzami? Nie spodziewajmy się piosenek anglojęzycznych czy obcojęzycznych. To byłoby kłamstwo śpiewać w obcym języku – mówi Piekarczyk. Wystąpi dla polskiej publiczności, która najlepiej czuje i myśli, słysząc ojczyste słowa. Oprócz jego znanych utworów usłyszymy nowe, poruszające temat tęsknoty za miłością. Wbrew pozorom to problem niemający górnej granicy wiekowej, gdyż wokalista stan samotności porównuje do odczuwalnego w wieku nastolatka. Różnica polega na tym, że starsi ludzie potrafią zamaskować to swoją mimiką, spokojną twarzą, nauczyli się maskować, ale nikt tak nie tęskni za miłością, jak oni, bo to jest jedyna potrzeba człowieka, drugi człowiek. Piekarczyk zapowiedział swoją pracę, którą realizować zamierza na występach solowych w operze czy na rynku, ale głównie z Groteską – nią zachwyca się przez prawdziwość, jaką teatr chce postulować. Marek Piekarczyk akustycznie to zapowiedź nie pierwszego i nie ostatniego projektu z Teatrem Groteska.