„Dwór szronu i blasku gwiazd” – spokojny epilog czy zbędny przystanek? [recenzja]

0
2
Dwór szronu i blasku gwiazd
fot. Beata Szwajdych

Dwór szronu i blasku gwiazd to krótka opowieść osadzona po wydarzeniach głównej trylogii Dwór cierni i róż Sarah J. Maas. Pełni rolę pomostu między historiami i wprowadzenia dla kolejnej części. Miała być domknięciem wątków i chwilą oddechu po wojennych wydarzeniach wcześniejszych tomów. Jak wyszło?

O czym właściwie jest historia zawarta w Dworze szronu i blasku gwiazd Akcja rozgrywa się kilka miesięcy po wojnie. Feyra i Rhysand wraz z bliskimi próbują odbudować Dwór Nocy oraz miasto dotknięte zniszczeniami. W tle pojawia się czas Zimowego Przesilenia, czyli okres świąteczny, który ma przynieść wszystkim ulgę i chwilę wytchnienia. Brzmi to jak idealny materiał na spokojną, emocjonalną nowelkę, jednak w praktyce fabuła okazuje się bardzo rozproszona i pozbawiona wyraźnego celu…

Tempo narracji i brak wyraźnej osi wydarzeń

Największym problemem, jaki odczułam podczas lektury Dworu szronu i blasku gwiazd, był brak konkretnego kierunku fabularnego. Zamiast rozwiniętej historii dostajemy serię scen z życia codziennego bohaterów: przygotowania do świąt (łudząco podobnych do naszego Bożego Narodzenia), rozmowy, refleksje i fragmenty ich rutyny. O ile w innych częściach cyklu takie wstawki budowały więzi emocjonalne czytelnika z bohaterami, tutaj sprawiały wrażenie wypełniacza. Tylko pytanie: „wypełniacza” właściwie czego? Można by rzec, że w tej części nic się nie dzieje. Miałam wrażenie, że ta nowelka jako potencjalny „most” między historiami mogłaby zostać zawarta w znacznie krótszej formie. Na przykład na końcu Dworu skrzydeł i zguby bez konieczności rozciągania jej na pełną książkę.

Bohaterowie i ich relacje

Najwięcej miejsca zajmują tutaj relacje między postaciami. Feyra i Rhysand nadal pozostają centralną parą, jednak ich codzienność skupia się głównie na powtarzalnych (seksualnych) interakcjach i życiu w dostatku. W tej publikacji zaczęło wydawać mi się to już monotonne. Co ciekawe, bardziej intrygujące okazały się dla mnie postacie drugoplanowe, a szczególnie Nesta i Lucien. W wątkach z ich udziałem widziałam potencjał na głębsze historie, oparte na konfliktach, ich niezależności i różnic w podejściu do świata w stosunku do osiowych postaci. Niestety, ich obecność w tej części jest jednak ograniczona, a relacje z głównymi bohaterami często sprowadzają się do niezrozumienia i napięć.

Motyw świąt i codzienności

Zimowe Przesilenie, które w założeniu miało wprowadzić ciepło i symbolikę wspólnoty, przypominało mi bardziej znane z naszej kultury świąteczne schematy niż coś unikalnego dla świata fantasy. Zabrakło mi tu głębszego osadzenia tego święta w historii czy tradycjach wykreowanego uniwersum. Jednocześnie motyw obdarowywania się prezentami i rodzinnych spotkań dominuje całą fabułę książki, co sprawia, że można się tu… wynudzić. Dowiadujemy się z drobnymi szczegółami co kto dostał i jak na ten prezent zareagował. Czy naprawdę jest to potrzebne czytelnikowi fantasy?

Co jednak zadziałało?

Nie mogę powiedzieć, że wszystko w tej nowelce było nietrafione. Najlepiej wypadają sceny grupowe, w których bohaterowie są razem. Rozmowy przy stole, wspólne chwile i drobne interakcje między postaciami przypominają namiastkę atmosfery, która wcześniej sprawiała, że lubiłam ten cykl. Dodatkowym atutem było dla mnie poczucie odbudowy i próby poradzenia sobie z konsekwencjami wojny. Ten spokojniejszy ton miał w sobie potencjał, choć nie został wykorzystany.

Zamiast osobnej nowelki – rozdziały na końcu serii

Dwór szronu i blasku gwiazd okazał się dla mnie przede wszystkim epilogiem, który nie wnosi niczego nowego do głównej historii. Zamiast rozwinięcia wątków otrzymałam zbiór scen z życia bohaterów, pozbawionych wyraźnej kulminacji. Choć doceniam pojedyncze momenty i atmosferę odbudowy świata po wojnie, całość pozostawiła mnie z poczuciem zawodu. Mimo wszystko traktuję tę nowelkę jako pomost przed kolejnym tomem. Być może dopiero Dwór srebrnych płomieni pokaże, czy była ona potrzebnym elementem większej układanki.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze