Zdziwienie i zachwyt – Festiwal NADA 2019 [fotorelacja]

Festiwal NADA 2019
fot. Asia Babiel

Sezon festiwalowy powoli dobiega końca, dlatego dobrze jest dopilnować by zakończyć go z przytupem. Nam się udało – ostatnie kilka dni spędziliśmy na toruńskim Festiwalu NADA.

Festiwal NADA 2019 [fotorelacja]

Tegoroczna, piąta już, edycja Festiwalu NADA odbywała się od 12 do 14 września. Wydarzenie objęło kilka lokalizacji – Teatr im. Wilama Horzycy, Tumult, Klub NRD, PERS oraz Kulturhauz. Organizatorzy zapewnili uczestnikom nie tylko dużą dawkę muzyki, ale też wiedzy o niej, którą można było zdobyć podczas paneli. Festiwalowi towarzyszyła również wystawa oraz warsztaty DJ-skie.

Koncert otwarcia – Hania Rani

To już połowa dekady z Festiwalem NADA. Takie wyjątkowe edycje wymagają wyjątkowych otwarć. W tym roku festiwal po raz pierwszy zawitał do Teatru im. Wilama Horzycy. A to dlatego, by w pięknym miejscu posłuchać pięknych dźwięków Hani Rani. Artystka podczas koncertu wykonała utwory ze swojego debiutanckiego albumu Esja, który ukazał się w kwietniu tego roku. Naprawdę cudnie to wszystko ze sobą grało! Muzyka Hani ma w sobie coś takiego, że nie da się jej słuchać jednocześnie nie odpływając w zakątki pięknych krain. Tym bardziej, że wykonania na żywo dopełniane są dźwiękami natury – szumem drzew czy śpiewem ptaków.

Dzień 2

Drugiego dnia festiwalu zagrały dwa polskie zespoły – jazzowy septet EABS i dobrze znany mieszkańcom Torunia Organek oraz dwa składy zagraniczne – rosemary loves a blackberry oraz Kabloonak. Jeśli chodzi o ten dzień, warto wspomnieć o rosemary loves a blackberry, która wystąpiła na mniejszej scenie w Tumulcie. Chociaż nie jestem pewna czy koncert to właściwe określenie na to, co się tam działo… Myślę, że śmiało można nazwać to perfomancem. Na przygotowanej przez organizatorów scenie Rosjanka nie spędziła zbyt wiele czasu. Dla niej sceną dla był cały budynek. Tańczyła na zimnej podłodze, turlała się i robiła fikołki, wspinała się po konstrukcji większej sceny i wspinała się na głośniki. Cały występ był bardzo ekspresyjny, w pewnych momentach szokujący – zakończyła go ciągnąć barierkę i kładąc się pod nią. To było ciekawe i intensywne doświadczenie, jednak nie tego oczekuję po festiwalu muzycznym… Bo, no właśnie, to festiwal muzyczny, a ta w jej występie bardzo kulała.

Dzień 3

W tym roku po raz pierwszy partnerem Festiwalu NADA było Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Z tego względu trzeciego dnia festiwalu w PERSie odbył się panel dyskusyjny z Rafałem Bryndalem, Tomaszem Lipińskim i Dariuszem Dubiną pt. Jak zarabiać na twórczości?.

Część w Tumulcie objęła tego dnia występy HYMMJ, Resiny, Niemocy oraz The Dumplings. Bardzo pozytywnym zaskoczeniem był koncert niemieckiego zespołu HYMMJ. Właśnie dla takich zachwytów przed NADĄ nie sprawdzam co grają zapowiedziani przez organizatorów artyści. Tym razem w ten sposób odkryłam świetny indie-rockowy skład! Panowie otwierali sobotni dzień na festiwalu, ale na szczęście publika im dopisała i wydawało się, że bawi się naprawdę dobrze! Co raz migały mi jakieś poruszające się w rytm nogi czy klaszczące ręce. Zdecydowanie polecam wziąć ten zespół na radar, bo może być o nich w przyszłości głośno.

To był mój drugi raz z NADĄ i w tym roku jeszcze bardziej przekonałam się, że to najlepsze wydarzenie, które odbywa się w Toruniu. To co jest smutne to fakt, że nadal wiele osób o nim po prostu nie wie. Mam nadzieję i życzę organizatorom, by z roku na rok publika się rozrastała. Powtórzę się – NADA robicie to naprawdę dobrze!

Do zobaczenia za rok!

Zapraszamy również do obejrzenia galerii z ubiegłorocznej edycji festiwalu NADA!

Muzyka NADAwana prosto z Torunia [fotorelacja]

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o