Potęga doświadczenia | Sokół – Wojtek Sokół [recenzja]

Sokół
Okładka płyty Wojtek Sokół

Do kogoś Sokół może nie trafiać, nie każdy musi go słuchać, ale nikt nie zaprzeczy, że obecnie jest jedną z ważniejszych, a może i nawet najważniejszą postacią na polskiej scenie rapowej. Jego albumu ciężko nie nazwać najbardziej wyczekiwanym w 2019 roku. Swoim pierwszym solowym krążkiem (!) udowodnił, że nie tylko ze względu na działalność wydawniczo-biznesową.

Oczekiwania były ogromne. Sokół, płytę o nieznanym wtedy tytule, zapowiadał już w 2015 roku singlem Rób to, w co wierzysz, który ostatecznie jest jednym z bonus tracków dodawanych do preorderowego wydania Wojtka Sokoła. Czy zaspokoił pragnienia fanów? Jaki jest Wojtek Sokół?

Sokół
Kadr z teledysku do utworu Chcemy Być Wyżej
Raper i człowiek

Tytuł pierwszej solówki Sokoła jest niezwykle trafny. Czuć bowiem z każdym kolejnym numerem, że artysta zawarł w albumie całego siebie i otaczającą go rzeczywistość. Dostaliśmy obraz przepełniony niezwykłą goryczą, momentami przeplatającą się i ze smutkiem. Nie zabrakło też kontrastujących z tym numerów w nieco weselszej konwencji  (przez ich metaforykę) lub po prostu utworów, o nieco cieplejszym wydźwięku. Sokół nie pozwala sobie jednak na wpadanie w żadną młodzieńczą euforię. Jest dojrzałym człowiekiem, a także dojrzałym artystą, co pokazuje nie tylko w tekstach, ale także poprzez warstwę muzyczną Wojtka Sokoła.

Wykluczyć błędy poprzedniczek

Gdyby ktoś kazał mi wymienić przed premierą pierwszej solówki Sokoła, jakie są główne wady jego utworów, wskazałbym momentami lekko kulejące flow, zdarzające się linijki wywołujące u słuchacza lekkie zażenowanie zbyt duża ilość seksualnych metafor i choć momentami świetne, nużące już nierzadko refreny Marysi Starosty. Od ostatniego wydawnictwa Sokoła, Czarnej Białej Magii, wydanej z rzeczoną Marysią Starostą minęło 6 lat. Założyciel Prosto zminimalizował lub pozbył się całkowicie wszystkich opisanych przeze mnie minusów. To w rezultacie dało bardzo udany dobór bitów, stojących na najwyższym światowym poziomie, a co za tym idzie – kompozycje, w których Sokół nie szarżuje flow. W tekstach zostawił tylko pełnię swoich umiejętności, czyli fenomenalną zdolność do obserwacji i opisywania rzeczywistości, a także uzewnętrzniania siebie. Ponadto, z racji na charakter albumu, a także sprawy osobiste na Wojtku Sokole nie znajdziemy udziału Marysi Starosty. Ciężko tak naprawdę cokolwiek wytknąć tej płycie.

Sokół
Sokół i Marysia Starosta na koncercie w toruńskim klubie NRD fot. wikipedia.org
Ciężko, ale nie za ciężko

Teksty na Wojtku Sokole są czystym odbiciem autora. Widać w nich płynące z wieku doświadczenie. Sokół częściowo rozlicza się: ze sceną, ze swoim życiem osobistym, środowiskiem wyższych sfer, ale też całą ludzkością. I choć tematy zdają się nie być niczym nowym, artysta potrafi wnieść świeżość swoimi zdolnościami lirycznymi. Słysząc chociażby wersy: Jestem za stary na wyjścia z nimi, kminisz? Za młody duchem na wyjścia z dorosłymi[…], osobiście zatrzymałem się na nich podczas pierwszego odsłuchu. Zastopowałem na moment utwór. Dla zbalansowania ciężkiej warstwy lirycznej mamy na Wojtku Sokole takie utwory jak np. Lepiej jak jest lepiej, będący retrospekcją zmian, jakie zaszły w życiu Sokoła od czasu jego młodości; I tak i nie z gościnnym udziałem Hewry, będący niejako wejściem gospodarza w styl swoich gości, mocno psychodeliczny i trapowy. Znajdziemy także storytellingowy Napad Na Bankiet, na którym świetnie obudowują (dość zabawną) historię wraz z Taco Hemingwayem i Oskarem z duetu PRO8L3M.

Obserwator sceny

Wspominając o gościnnych udziałach, nie można nie zauważyć i nie docenić faktu, iż Sokół zdaje się być wnikliwym obserwatorem całej polskiej sceny muzycznej. Na Wojtku Sokole mamy ogromną różnorodność stylistyk w jakich operują goście. Wśród zaproszonych wokalistów znaleźli się Igo (znany z wykonującego muzykę elektroniczną duetu Igo x Bass Astral, a także rockowego zespołu Clock Machine). Nie brakuje też wokalistów popowych takich jak: Mateusz Krautwurst i Lena Osińska, a także Marcin Pyszora, frontman metalcore’owego (!) zespołu Faust Again. Sokół wykorzystał również obszerny sampel z utworu  Póki Masz Nadzieję Andrzeja Zauchy. Z gości rapowych na Wojtku Sokole możemy usłyszeć wspomnianych: Oskara, Taco Hemingwaya, a także Hewrę. Różnorodność jest więc ogromna, lecz co w tym wszystkim najbardziej zaskakujące… każdy gościnny udział świetnie się komponuje. Ciężko wskazać tutaj kogoś, kto zaniżyłby poziom. Są to stojące na równym, bardzo wysokim poziomie featuringi.

Sokół
Grafika załączona do utworu Napad Na Bankiet w serwisie YouTube
Stworzyć coś nowego

Wojtek Sokół to album właściwie kompletny, w którym ciężko znaleźć słabe punkty. Niektórzy może będą narzekać na monotonię brzmienia. W mojej opinii jednak jest to spójność, nie nuda. Sokół nie zawiódł oczekiwań. Idealnie dostosował się do współczesnych trendów muzycznych, nie kopiując ich jednak 1:1, nie próbując się wpasować. Stworzył nowymi środkami coś swojego, unikatowego. I być może dlatego Wojtek Sokół jest tak dobrym albumem.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o