Lorde zapowiada nowy album

Jeżeli zatęskniliście za brzmieniem głosu Lorde, nie martwcie się. Piosenkarka wraca ze zdwojoną siłą.

Lorde to nowozelandzka piosenkarka młodego pokolenia wykonująca muzykę popową. Zaistniała w mediach dzięki wydanej w 2013 Royals, która stała się światowym hitem. Trzy lata temu wydała album Melodrama. Po skończeniu trasy promującej płytę w 2018 postanowiła odpocząć od koncertowania oraz medialnego zgiełku i skupić się na pracy nad nowym albumem.

 

Opóźniona premiera

Jesienią 2019 roku Lorde powróciła do fanów z wiadomością o albumie. Ogłosiła, że jego data ma być przesunięta ze względu na śmierć ukochanego psa. Końcówka 2019 roku była dla niej bardzo ciężka ze względu na więź, którą tworzyła ze zmarłym pupilem.

20 maja nastąpił przełom. Artystka opublikowała list do fanów, w którym zdradza, że pracuje nad nowym albumem. Pisze w nim, że kwarantanna nie była dla niej straconym czasem. Mogła skupić się na sobie i zająć się rzeczami, które sprawiają jej przyjemność – w tym, tworzeniem muzyki. Piosenkarka wyznała, że razem ze swoim współpracownikiem, Jackiem Antonoffem, od grudnia pracują nad „cholernie dobrym albumem”.

W liście piosenkarka wyznaje też, że jest już gotowa na powrót do muzycznego świata show-biznesu:

Wiedziałam, że potrzebuję przerwy od tras koncertowych. Odkrywałam kombinację brutalnego przerażenia na scenie i braku posiadania stałego domu. Nie czułam żadnego powiązania z tym, co zjadłam lub gdzie mieszkałam. Przez długi czas nie byłam pewna, czy jeszcze będę koncertować. I wciąż nie wiem, jak będzie wyglądać tournée dla mnie, niezwykle delikatnej istoty. Ale teraz wiem, jak bardzo jestem podekscytowana powrotem. Chcę znów grać na festiwalach – słyszeć moje intro, obserwować, jak zespół wchodzi na scenę. Chcę dewastować. Chcę zobaczyć was przed moim hotelem. Chcę was wszystkich przytulić i trzymać za ręce. Chcę przeprowadzać wywiady, w kółko rozmawiać o płycie, dopóki nie powiem o niej wszystkiego. Chcę robić sesje zdjęciowe, nagrywać teledyski.

Życie artystki

Obecnie nie znamy szczegółów najnowszego wydania Lorde. Piosenkarka w liście podkreśla, że aktualnie praca nad albumem odbywa się zdalnie. Wyjaśniła też, że nie wiedziała, czy jeszcze kiedykolwiek stanie na scenie. Życie podczas ostatniej trasy było dla niej bardzo przytłaczające. Wyznała, że jest bardzo wrażliwą osobą, dlatego brak stabilności w codziennym funkcjonowaniu powodował, że czuła się tym wszystkim zmęczona. Lorde podziękowała również swoim fanom za nieustanne wsparcie i motywację do pracy.