Album IDealny? | Rosalie. – IDeal [recenzja]

IDeal

Jedna z najbardziej charakterystycznych wokalistek w Polsce powraca z nowym albumem. My przesłuchaliśmy krążka IDeal i jesteśmy gotowi wydać werdykt. Czy pierwsza płyta wydana w Def Jam Recordings Polska możemy uznać za sukces?

Rosalie. – IDeal

Po ponad dwóch latach od debiutu Rosalie. wydała album IDeal, który, jak twierdzi artystka, miał być swego rodzaju rozliczeniem z ostatnimi latami na scenie, życiem w ciągłej trasie. Wokalistka poszukuje swojej twórczej tożsamości. Słuchając nowego materiału urodzonej w Berlinie artystki, muszę przyznać, że nastąpiła tutaj spora zmiana stylistyki. Przede wszystkim Rosalie. niemal całkowicie zrezygnowała z piosenek śpiewanych po angielsku. Jedynym wyjątkiem jest utwór tytułowy. Uważam, że była to bardzo dobra decyzja! Nie jestem wielkim fanem długogrającego debiutu wokalistki, co przeszkadza mi w nim najbardziej, to właśnie anglojęzyczne utwory. Był to również w moim odczuciu bardzo chaotyczny, niespójny album. Pod tym względem Rosalie. zaliczyła zdecydowaną poprawę.

Apetyt rośnie w miarę słuchania singli

Pierwszym utworem, który zwiastował nadejście drugiego krążka Rosalie. była piosenka Chmury. To niezły kawałek, ale jakoś niespecjalnie zapadał w pamięć i stwierdzam, że to najsłabszy utwór na albumie. Mam wrażenie, że wypuszczenie go w ramach singla było tylko spowodowane pokazaniem, że artystka powraca. Dopiero późniejsze single pokazały, jak wielki potencjał tkwi w nowym materiale tej dziewczyny! Zarówno Nie Mów, jak również Moment to piosenki, których w ostatnich dniach słuchałem najwięcej. Za każdym razem słuchając playlisty Alternatywna Polska na Spotify, rozpoczynałem od któregoś z tych utworów. Co tu dużo gadać – oba są genialne i należą do ścisłej czołówki IDeal! Nie Mów charakteryzuje się wpadającym w ucho refrenem i bardzo tanecznym bitem. Moment to z kolei zupełnie inna stylistyka, bardziej oniryczny klimat i świetny, prosty, ale mocny w przekazie tekst.

Tak pięknie nie szepcze nikt!

Od debiutu Rosalie. minęło już sporo czasu, więc jej zdolności wokalne nie są niczym nowym. Artystka posiada bardzo specyficzną i oryginalną barwę głosu, a ogromy warsztat wokalny sprawia, ze chce się jej słuchać. Natomiast jestem pewien, że nikt w Polsce nie szepcze tak pięknie jak Rosalie. Udowadnia to w kilku kompozycjach na płycie, ale najbardziej kołysze w wyprodukowanej przez schaftera Ciemności. Dla wielu pewnie będzie to jeden ze słabszych fragmentów albumu, ale ja taką Rosalie. kupuję bez wahania!

Ze współczesną muzyką jest dobrze!

Twórczyni recenzowanej tutaj płyty od lat pokazuje, że ma pojęcie o muzyce, garściami czerpiąc inspirację z muzyki R’n’B, POP czy nawet hip-hopu. Na IDealu udowadnia, że znalazła swoją muzyczną tożsamość, tworząc laurkę dla współczesnej muzyki rozrywkowej. To jedna z najlepszych produkcji tego roku, którą słucha się przyjemnie, która wciąga i zapada w pamięć. Wielkie brawa należą się nie tylko wokalistce, ale całej ekipie odpowiedzialne za brzmienie krążka. Bardzo urzekło mnie zróżnicowanie utworów na albumie. Są wesołe, taneczne kawałki (Chodź, Chodź, Chodź / Zapomniałam Jak / Nie Mów), są te bardziej spokojne i melancholijne (Moment / Ciemność / Chmury). Kiedy trzeba – tupiemy nóżką, ale potrafimy również wejść w moment zadumy i refleksji.

#SŁUCHAMYPOLSKIEJMUZYKI

Nowej Rosalie. słuchałem na długo przed rozwojem epidemii w Polsce i będę to robił również w tych trudnych, niepewnych chwilach. Szkoda, że premiera IDeal przypadła w tak bardzo niefortunnym momencie, bo zaplanowana trasa koncertowa wokalistki zapowiadała się znakomicie. Mam nadzieje, że sytuacja szybko wróci do normy i artystka wyruszy w kolejną trasę koncertową. Zanim do tego dojdzie, proszę Was – kupujcie i słuchajcie polskiej muzyki. Płyty takie jak IDeal udowadniają, że nie odstają od zachodnich produkcji, które promowane są przez ogólnopolskie stacje radiowe. Zarówno Rosalie., jak również inni polscy artyści docenią taki gest! Ja gorąco polecam nową Rosalie., gdyż jest to album niemal IDealny!