“Subtelnie mówię fuck” – Mark Manson [recenzja]

Fot. Diana Łętocha

Ta książka nie nauczy Cię zdobywania i osiągania różnych rzeczy, ale raczej tego, jak je tracić i zostawiać za sobą. Nauczy Cię tego, jak dokonać rozrachunku z własnym życiem i pozbawić się wszystkiego poza tym, co najistotniejsze. Nauczy Cię, jak zamykać oczy i ufać, że gdy będziesz upadał na plecy, nic złego się nie stanie. Nauczy Cię mniej się przejmować. Nauczy Cię nie próbować…

~ M. Manson

Drogi Marku, o co więc, k**wa, chodzi w tej książce?

Subtelnie mówię fuck to poradnik, którego głównym celem jest zastanowienie się nad tym, co powinieneś, drogi Czytelniku, uznać za istotne, a co nie. Manson stworzył książkę, która pomoże Ci zdecydować, co jest dla Ciebie ważne i w jaki sposób usunąć wszelkie przeszkody, które los stawia Ci na drodze. Ponadto czytając ją, zastanowisz się, czym jest szczęście, dlaczego jego osiągnięcie stanowi spory problem, przemyślisz kwestie dokonywania wyborów, przestaniesz się bać porażek, docenisz znaczenie asertywności i poszukasz lepszej strony przemijania.

Wiem, wiem – brzmię jak niezły smutas

Zacznijmy od osoby Marka Mansona. Jest blogerem, autorem kilku poradników oraz myślicielem. Jest także psychologiem, lecz nie wykwalifikowanym – to samouk, który w zaskakujący sposób potrafi postawić trafną diagnozę.
Czytając Subtelnie mówię fuck, wiele osób może powiedzieć „dokładnie tak! Właśnie taki mam problem, właśnie to mi nie wychodzi, właśnie tak myślę”. Sama nieraz się na tym przyłapałam.
I właśnie na tym Mark się koncentruje: na błędach w myśleniu ludzi. Nie pisze, jak masz coś zdobyć, jaki masz być, co jest teraz modne i jak za tym nadążyć. Nie pisze także porad w stylu; uda Ci się! Jesteś wyjątkowy! Nie. Zamiast tego znajdziesz antyperswazyjne teksty takie jak: Nie jesteś wyjątkowy, mylisz się odnośnie wszystkiego, a nawet – zabij się. Jest to jednak celowy zabieg, by przykuć uwagę (broń Boże, nie rada). Skupia się bowiem na tym, by pokonać przeszkody, które nas blokują i sprawiają, że mamy właśnie to błędne myślenie.

Dobra, czytaj dalej

Mark Manson to człowiek bardzo bezpośredni – przynajmniej takie można mieć wrażenie po przeczytaniu tego poradnika. Zwraca się do czytelnika wprost, jak do kolegi i operuje językiem typowo młodzieżowym, wręcz slangiem, co bardzo ułatwia lekturę i sprawia, że ma się ochotę czytać dalej.
Autor używa wielu metafor i porównań, jak np. Panda Rozczarowań, którą często przytacza w różnych fragmentach książki. Tekst jest okraszony sporą ilością wulgaryzmów, co dla niektórych może być minusem. Osobiście uważam, że są trafnie użyte, wyostrzając problematykę, a także przykuwając uwagę czytelnika do istotnych faktów. Niekiedy użyte są także w celu rozbawienia (o dziwo, trafnego) – tyczy się to głównie anegdot i retrospekcji z życia autora.
Mimo perwersyjnego poczucia humoru nie brak w książce również smutnych wydarzeń, których Mark był bohaterem.
U Mansona znajdziemy również wtrącenia dotyczące gwiazd światowego formatu, takich jak np. zespół The Beatles, co uprzyjemnia czytanie kolejnych stronic.

Skoncentruj się na tym, co naprawdę ważne. Resztę olej!

Subtelnie mówię fuck to poradnik dla każdego, bez względu na płeć, wiek i sposób myślenia. On nie ma pomóc, on ma uświadomić – i to zadanie spełnia w 100%. Jak jest napisane w książce – autor rozprawi się z Twoimi problemami, obawami i oczekiwaniami bez mdłej papki pozytywnego myślenia, którą karmią Cię różni modni guru. To prawda. Przeczytałam wiele poradników, wszystkie poruszają te same tematy: sens życia, polubienie siebie, pokonanie problemów. Ten poradnik jest wyjątkowy. Tutaj nic nie musisz. Tutaj – możesz. Możesz zmienić swój światopogląd, możesz osiągnąć cele, możesz mieć nad wszystkim kontrolę. I właśnie dlatego polecam go każdemu. Wystarczy uświadomić sobie kilka rzeczy… i to wszystko. Sam zdecyduj, czy warto.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o