Trzeci sezon Wisły Kraków w 1. lidze miał być tym ostatnim. Po dwóch latach chaosu i rozczarowań przy Reymonta wszyscy oczekiwali awansu do Ekstraklasy. Klub rozpoczął nowe rozdanie, ale historia ponownie zakończyła się bólem i rozczarowaniem.
Nowe/stare twarze i wielkie oczekiwania
Latem trenerem Wisły został Kazimierz Moskal, który po raz czwarty w historii objął drużynę Białej Gwiazdy. Funkcję dyrektora sportowego przejął natomiast Vullnet Basha, były pomocnik Wisły, który po zakończeniu kariery rozpoczął pracę w klubowych strukturach. Wisła budowała drużynę gotową do walki o awans, ale problemem od początku był bardzo napięty terminarz. Klub musiał łączyć grę w 1. lidze z europejskimi pucharami po triumfie w Pucharze Polski.
Europejska przygoda i ligowy koszmar
W eliminacjach do Liga Konferencji Europy UEFA Wisła radziła sobie zaskakująco dobrze. Biała Gwiazda odpadła dopiero w 4. rundzie eliminacji, będąc bardzo blisko historycznego awansu do fazy ligowej. Problem polegał jednak na tym, że europejska przygoda odbijała się na lidze. Wisła fatalnie weszła w sezon i w połowie września znajdowała się nawet w strefie spadkowej 1 ligi. W klubie szybko zapadła decyzja o zmianie trenera. Kazimierz Moskal pożegnał się z Wisłą, a jego miejsce zajął Mariusz Jop.
Powolna odbudowa i wielka pogoń
Nowy trener zaczął stopniowo odbudowywać drużynę. Jesień Wisła zakończyła dopiero na 7. miejscu, mając ogromną stratę do ligowej czołówki. Wiosna przyniosła jednak zupełnie inną Wisłę. Drużyna dobrze rozpoczęła rundę, remisując z liderującą Arką Gdynia w Gdyni i rozbijając Ruch Chorzów aż 5:0 w Chorzowie. Z czasem Wisła zaczęła seryjnie wygrywać. Biała Gwiazda zanotowała serię pięciu zwycięstw z rzędu, a w ostatnich dziesięciu meczach sezonu wygrała aż osiem spotkań. Po fatalnym początku wydawało się to wręcz niemożliwe, ale Wisła wróciła do walki o Ekstraklasę i zakończyła sezon na 4. miejscu.
Kolejny dramat w barażach
Nadzieja kibiców odżyła. Przy Reymonta znów pojawiła się wiara, że tym razem historia zakończy się szczęśliwie. W półfinale baraży Wisła podejmowała Miedź Legnica. Wisła zdominowała rywali licznymi atakami. Natomiast ogromna nieskuteczność Białej Gwiazdy poskutkowała bolesną porażką 1:0 dla gości. Po końcowym gwizdku stadion zamilkł. Trzeci sezon w 1 lidze również kończył się bez awansu.
Ángel Rodado znów największą gwiazdą
Po raz kolejny absolutnym liderem drużyny był Ángel Rodado. Hiszpan ponownie zdobył koronę króla strzelców i praktycznie przez cały sezon ciągnął ofensywę Wisły. Rodado był symbolem walki, jakości i nadziei w drużynie, która mimo wielkiej pogoni znowu nie osiągnęła celu. Dla kibiców był to kolejny sezon bólu, ale również dowód, że Wisła mimo wszystkich problemów wciąż potrafi walczyć do samego końca.
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!


