Polska piłka nożna ma nowego bohatera. Oskar Pietuszewski to zaledwie 17-letni skrzydłowy, który w ciągu kilku miesięcy przeszedł drogę od Białegostoku do jednego z największych klubów Europy. Co więcej, zrobił to w sposób, który zapiera dech w piersiach
Białystok — tu wszystko się zaczęło
Oskar Pietuszewski urodził się 20 maja 2008 roku w Białymstoku. Od najmłodszych lat trenował w akademii Jagiellonii Białystok. To właśnie tam rozwijał swój talent, krok po kroku. Już w 2022 roku zaczął zwracać na siebie uwagę. Podczas turnieju kategorii U-14 zdobył hat-tricka w meczu 5:2 z Podlaskiem, a następnie sięgnął po tytuł króla strzelców całego turnieju. Kilka tygodni później powtórzył ten wyczyn — tym razem w rozgrywkach CLJ U-17, strzelając trzy gole Cracovii. Talent był oczywisty. Pytanie brzmiało tylko: kiedy wybuchnie?
Debiut w Europie — Ajax i pierwsze kroki w Ekstraklasie
Odpowiedź przyszła szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. W sierpniu 2024 roku, mając zaledwie 16 lat, Pietuszewski zadebiutował w pierwszej drużynie Jagiellonii Białystok. Stało się to na europejskiej scenie — w meczu eliminacji Ligi Europy przeciwko AFC Ajax. Był to ogromny krok jak na tak młodego piłkarza. Mimo że spotkanie zakończyło się porażką 0:3, sam fakt debiutu w takich warunkach wiele mówił o klasie chłopaka. Następnie, w grudniu 2024 roku, Pietuszewski zaliczył swój pierwszy mecz w Ekstraklasie. W starciu z Pogonią Szczecin wszedł na boisko jako zmiennik i natychmiast przykuł uwagę kibiców. Było jasne, że ten zawodnik jest gotowy na więcej
Przenosiny do FC Porto — mały wielki transfer
Styczeń 2026 roku przyniósł sensację. Oskar Pietuszewski podpisał trzyletni kontrakt z FC Porto — jednym z najbardziej utytułowanych klubów Primeira Liga. Portugalscy działacze zapłacili za niego 8 milionów euro, a klauzula wykupu opiewa na aż 60 milionów. Co więcej, wycena rynkowa zawodnika na portalu Transfermarkt sięga już 20 milionów euro. A wszystko to w przypadku 17-latka. W Porto Pietuszewski dołączył do innych Polaków — Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Tym samym Duma Podlasia zamieniła się w coś w rodzaju polskiej kolonii nad Tagiem. Jednak najważniejszy był sam piłkarz. I bardzo szybko dał o sobie znać.
Historyczny gol — 27 sekund, które przejdą do historii
Już 27 lutego 2026 roku Pietuszewski wpisał się na karty historii FC Porto. W meczu z Arouca strzelił gola w 13. sekundzie spotkania. Tym samym został najmłodszym zagranicznym strzelcem w historii Porto i wyrównał rekord Ljubinko Drulovicia — najszybszego gola na Estádio do Dragão. Ponadto w ciągu zaledwie 10 spotkań w nowym klubie zebrał 3 gole i 3 asysty. Wbrew początkowym opiniom, że będzie rezerwowym, szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie.
Reprezentacja Polski — historyczny debiut
Marzec 2026 roku przyniósł kolejny przełom. Selekcjoner Jan Urban powołał Pietuszewskiego do seniorskiej kadry Polski na baraże o Mistrzostwa Świata 2026. W meczu z Albanią 17-latek wszedł na boisko w przerwie i natychmiast wprowadził energię, której drużyna desperacko potrzebowała. Komentatorzy byli zgodni — Pietuszewski grał bez kompleksów. Dynamicznie mijał obrońców, zmuszał rywali do fauli i stwarzał zagrożenie. Tym samym Pietuszewski stał się szóstym najmłodszym debiutantem w historii polskiej reprezentacji. Zadebiutował w wieku 17 lat i 310 dni, wyprzedzając w tym zestawieniu samego Ernesta Wilimowskiego. Jeszcze młodszy w dniu debiutu był jedynie legendarny Włodzimierz Lubański.
Dlaczego Pietuszewski to prawdziwa nadzieja?
Przede wszystkim dlatego, że łączy w sobie kilka rzadkich cech. Oskar ma przed wszystkim niesamowity talent techiczny, jest głodny rywalizacji i już w tym wieku ma niesamowitą mentalność. Dodatkowo trafia w odpowiednim momencie. Polska piłka, która szykuje się na odejście Roberta Lewandowskiego z reprezentacji potrzebuje nowych twarzy, które będą przyciągać uwagę kibiców. Pietuszewski już teraz zapewnia nadzieję na to, że kolejna generacja Biało-Czerwonych może być naprawdę groźna. Wreszcie — ma solidne zaplecze. Klub, który mu ufa. Rodzinę, która go wspiera. I środowisko, które pozwala się rozwijać.


