Gdy Wisła Kraków spadła do Fortuna 1. Ligi, kibice potrzebowali nowego bohatera. Kimś takim stał się Luis Fernández, który w trudnym momencie dał nadzieję i emocje, jakich brakowało przy Reymonta.
Trudny początek i kontrowersje
Fernández trafił do Wisły w styczniu 2022 roku. W Ekstraklasie zdążył zdobyć 3 bramki, pokazując przebłyski dużych umiejętności. Jego pierwszy okres w Krakowie zakończył się jednak kontrowersyjnie. Po meczu z Wisłą Płock (3:4) uderzył rywala i został zawieszony do końca sezonu. Mimo tego nie odszedł z klubu i zdecydował się zostać w Krakowie po spadku.
Gwiazda Fortuna 1. Ligi
Sezon w Fortuna 1 Lidze był dla Hiszpana przełomowy. Fernández zdobył 20 bramek, stając się liderem ofensywy Wisły. Wielokrotnie brał ciężar gry na siebie i wygrywał mecze niemal w pojedynkę. Dla kibiców stał się symbolem walki o powrót do Ekstraklasy. To właśnie wtedy zyskał status idola kryzysowego Wisły.
Niespełniona misja awansu
Wisła była bardzo blisko powrotu do Ekstraklasy. Najpierw przegrała kluczowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec 1:2. Później w barażach uległa Puszczy Niepołomice aż 1:4. Marzenia o szybkim powrocie do elity upadły. Dla Fernándeza był to koniec przygody z Wisłą. Po sezonie Hiszpan odszedł, szukając nowych wyzwań. Trafił do Lechii Gdańsk, jednak nie zagrzał tam miejsca. Seria poważnych kontuzji zmusiła go do przedwczesnego zakończenia kariery. Jego historia to przykład talentu, który zatrzymały problemy zdrowotne.
Następca i ciąg dalszy historii
Po odejściu Fernándeza jego rolę w Wiśle przejął Ángel Rodado. Hiszpan stał się nowym liderem ofensywy i przez kolejne lata ciągnie drużynę do Ekstraklasy. Dla kibiców Wisły Kraków Fernández pozostanie pierwszym bohaterem nowej, pierwszoligowej rzeczywistości i piłkarzem, który przywrócił wiarę, że Wisła jeszcze wróci na swoje miejsce.
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!


