Hull City wraca do Premier League. Gol w 95. minucie zmienia wszystko

0
1

Hull City zapewniło sobie ostatnie miejsce w Premier League na sezon 2026/27. Droga na szczyt była długa, kręta i pełna emocji. W sobotnim finale baraży na Wembley „Tygrysy” pokazały jednak, że potrafią grać do ostatniej sekundy.

Dramatyczny finał na Wembley

Hull City pokonało Middlesbrough 1:0 w finale baraży o Championship na stadionie Wembley. Przez blisko 90 minut wynik nie ulegał zmianie. Obie drużyny grały ostrożnie. Żadna ze stron nie potrafiła stworzyć wyraźnej sytuacji bramkowej. Kibice na trybunach zaciskali palce. A potem nastąpił ten moment.

McBurnie – bohater z Wembley

Punkt zwrotny nastąpił w 95. minucie, gdy Oliver McBurnie wykorzystał okazję i strzelił gola z bliskiej odległości po tym, jak bramkarz nie zdołał utrzymać piłki. Stadion eksplodował. McBurnie stał się natychmiast bohaterem całego klubu. Co więcej, szkocki napastnik spisał się idealnie tuż po tym, jak menedżer Steve Clarke pominął go w kadrze Szkocji na Mistrzostwa Świata 2026. Lepszej odpowiedzi nie mógł dać.

Powrót po dziewięciu latach

Hull City wraca do Premier League po dziewięciu latach nieobecności w angielskiej elicie. To tym bardziej imponujące, że zaledwie rok wcześniej klub walczył o utrzymanie w Championship aż do ostatniej kolejki. Postęp jest zatem ogromny. W ciągu jednego sezonu klub przeszył drogę od strefy spadkowej aż po powrót do Premier League.

Kontrowersje przed finałem

Warto przy tym zaznaczyć, że droga do finału nie była prosta. Southampton wygrało półfinał z Middlesbrough 2:1, jednak zostało zdyskwalifikowane za szpiegowanie rywali. W konsekwencji to właśnie Middlesbrough stanęło naprzeciwko Hull City w decydującym starciu. Jednak dodatkowa szansa nic nie dała ekipie z północno-wschodniej Anglii. Middlesbrough kontynuuje serię porażek w play-offach — od awansu w 1988 roku drużyna przegrała wszystkie cztery ostatnie kampanie play-off.

Nagroda? Ponad 200 milionów funtów

Awans do Premier League to nie tylko sportowy sukces. Finał baraży o mistrzostwo Anglii jest uważany za najdroższy mecz w światowej piłce nożnej, gdyż zwycięstwo wiąże się z inkasem co najmniej 200 milionów funtów. Hull City zarobiło zatem fortunę jednym golem. I to w 95. minucie.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze