Czas na wielkie boom – Body Boom!

fot. Diana Łętocha

W drogeriach jest mnóstwo kosmetyków do pielęgnacji ciała. Ciężko jednak znaleźć takie, które miałyby dobry skład, niemdlący zapach, śliczne opakowanie, były wielozadaniowe, a do tego jeszcze tanie. Na szczęście takie produkty istnieją i są łatwo dostępne! Poznajcie Body Boom – polską firmę stworzoną na potrzeby kobiet!

Miłość od pierwszego wejrzenia

W poprzednim artykule miałyście okazję poznać siostrzaną markę – Face Boom, przeznaczoną do pielęgnacji twarzy. U Body Boom znajdziecie natomiast produkty do pielęgnacji całego ciała. Kosmetyki z tej linii również zamknięte są w pięknych, różowych pojemniczkach i kuszą wyjątkowym zapachem i, tak jak w przypadku Face Boom, są ekologiczne, nie zawierają SLS, PEGów i olejów mineralnych. Są przyjazne środowisku i zwierzętom.

W ich ofercie znajdują się głównie peelingi, m.in. z pestek winogron Niezastąpione Winogrono, z pestek jagód Zawodowa Jagoda czy z nasion lnu Niezawodny Len, peelingi kawowe, np. Magiczny Węgiel, Boskie Mango, Przebojowa Konopia czy Imprezowy Kokos, mleczko modelujące Zdolny Artysta oraz akcesoria, takie jak ręcznik, turban na włosy, torba, piżamka czy skarpetki.

Ach ten Niezawodny Len!

Przedstawiam Wam peeling z nasion lnu! Jest to odżywczo-wygładzający peeling, którego zadaniem jest złuszczanie martwego naskórka, pozostawiając skórę gładką, odżywioną i nawilżoną. Ponadto pomaga utrzymać zdrową równowagę gospodarki wodno-tłuszczowej naszej skóry, wspomaga usuwanie wolnych rodników, łagodzi podrażnienia i wyrównuje koloryt. Zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego, do których należą len, miąższ z kokosa, olej z kiełków pszenicy, sól himalajską i witaminę E.

fot. Diana Łętocha
Skład:

Sucrose, Sodium Chloride, Caprylic/Capric Triglyceride, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Powder, Cocos Nucifera (Coconut) Shell Powder, Linum Usitatissimum (Linseed) Flower Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol.

O tym, że pokocham ten produkt od pierwszego użycia, wiedziałam od razu. Jest to peeling inny niż wszystkie – a wierzcie mi, wypróbowałam ich wiele, z różnych marek. Swoją wyjątkowość zawdzięcza naturalnym składnikom oraz cudownemu, niepowtarzalnemu zapachowi. Nigdy nie spotkałam równie przyjemnego aromatu peelingu – przywodzi na myśl perfumy ekskluzywnych marek. Jego konsystencja jest sypka, a zarazem delikatnie lepka. Łatwo rozsmarowuje się po ciele, przyjemnie drażniąc swą strukturą skórę. Łatwo się zmywa, zostawiając delikatny film na skórze. Zapach utrzymuje się jeszcze po użyciu. Efekt jest widoczny od razu – skóra jest odczuwalnie wygładzona, nawilżona, miększa i delikatniejsza. Koloryt również jest ładniejszy i jednolity. Nasionka zamknięte są w ślicznym, różowym pojemniczku, a ich ilość wystarczy spokojnie na kilka użyć. Cena za tę przyjemność to ok. 25 zł.

fot. Diana Łętocha

Pierwsza randka ze Zdolnym Artystą

Pod tą sympatyczną nazwą kryje się mleczko modelujące. Prócz modelowania, nasz artysta ujędrnia i uelastycznia skórę brzucha ud i pośladków, a także wygładza, zmiękcza, nawilża i regeneruje skórę. Składa się w 98% z naturalnych składników, do których należą głównie masło shea, olej z orzechów babassu i olej makadamia.

fot. Diana Łętocha
Skład:

Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Propanediol, Polyglyceryl-6 Stearate, Glyceryl Stearate, Trehalose, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Fragaria Vesca (Strawberry) Juice, Glycerin, Xanthan Gum, Lactic Acid, Polyglyceryl-6 Behenate, Tocopherol, Sodium Salicylate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Linalool.

Zdolny Artysta ukryty jest w wygodnym opakowaniu z pompką dozującą, dzięki której otrzymujemy odpowiednią ilość produktu. Konsystencja jest dosyć lejąca, ale nie wodnista. Łatwo rozsmarowuje się po ciele, nie zostawiając przy tym smug czy tłustego filmu. Szybko się wchłania i nawilża wysuszoną skórę. Ma przyjemny, cukierkowy zapach. Cena to ok. 30 zł.

W produktach marki Body Boom jestem szczerze zakochana. Idealnie nadają się zarówno do codziennej pielęgnacji, jak i jako domowe SPA. To polskie produkty wysokiej jakości, które zawierają tylko naturalne, wegańskie składniki i są przyjazne planecie oraz zwierzętom. Stosując je, rozpieścisz nie tylko swoje ciało, ale i zmysły. Piękna szata graficzna sprawia, że idealnie sprawdzą się w roli prezentu dla bliskich albo – dla siebie. Wybór jest szeroki – wszystkie kosmetyki znajdziecie na stronie bodyboom.pl, a od niedawna również m.in. w drogeriach Rossman, Hebe, Superpharm. Polecamy!