Stworzył imperium na piłkarskiej pustynii Europy – BATE Borysów Anatolia Kapskiego

0
3

Historia BATE Borysów to jeden z najbardziej niezwykłych rozdziałów w dziejach wschodnioeuropejskiego futbolu. Klub z 60-tysięcznego miasta, zbudowany przez właściciela fabryki elektroniki, przez ponad dekadę dominował w kraju i regularnie grał w pucharach. Grał z Barceloną, AC Milanem i Bayernem Monachium. Pokonał Bayerna. Jednak każde imperium ma swój kres – i BATE nie jest wyjątkiem.

Od fabrycznej drużyny do białoruskiego hegemona

BATE Borysów to skrót od Borysowskiego Zakładu Elektroniki Samochodowej i Ciągnikowej – fabryki, z którą klub był historycznie związany. Drużyna powstała w 1973 roku jako klub pracowniczy i początkowo odnosiła lokalne sukcesy, po czym w 1984 roku została rozwiązana z powodów finansowych. Przez ponad dekadę klub nie istniał. Wszystko zmieniło się w 1996 roku. Anatoli Kapski, jeden z właścicieli fabryki, postanowił wskrzesić drużynę i przekształcić ją w czołowy klub białoruski. Był to człowiek z wizją i zasobami, które pozwoliły mu tę wizję zrealizować. Do 1998 roku BATE awansowało do najwyższej klasy rozgrywkowej Białorusi, a od tamtej chwili nie przestało piąć się w górę. Pierwsze mistrzostwo przyszło w 1999 roku, kolejne w 2002. Jednak prawdziwa dynastia zaczęła się w 2006 roku. W rezultacie od 2006 do 2018 roku BATE zdobyło 13 kolejnych tytułów mistrza Białorusi, ustanawiając rekord ligi i zajmując pozycję absolutnego hegemona w kraju.

Pięć faz grupowych Ligi Mistrzów

BATE jest jedynym białoruskim klubem, który awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Dokonał tego aż pięciokrotnie: w sezonach 2008/09, 2011/12, 2012/13, 2014/15 i 2015/16. Każdy awans wymagał przebrnięcia przez trzy lub cztery rundy kwalifikacyjne. W debiutanckim sezonie 2008/09 BATE trafiło do grupy z Realem Madryt, Juventusem i Zenitem. Wyniki były przewidywalne, jednak sam fakt bycia tam był historyczny. Natomiast sezon 2011/12 przyniósł grupę z Barceloną, AC Milanem i Viktorią Pilzno. Barcelona strzeliła BATE łącznie dziewięć goli w dwóch meczach – 5:0 w Mińsku i 4:0 na Camp Nou. Było to zderzenie z rzeczywistością, jednak Białorusini nie wyglądali przy tym na przestraszonych. Prawdziwy szczyt nastąpił rok później. 2 października 2012 roku BATE pokonało Bayern Monachium 3:1 w Mińsku, wpisując się na listę największych niespodzianek w historii fazy grupowej Champions League. Bramki strzelali Aleksandr Pawłow w 23. minucie, Witali Rodionow w 78. i Renan Bressan w doliczonym czasie gry. Bayern Heynckesa, który w tym samym sezonie sięgnął po potrójną koronę jednak przegrał z klubem wartym ułamek jego budżetu.

Model Kapskiego – jak zarządzać małym klubem z wielką ambicją

Sukces BATE nie był dziełem przypadku ani jednorazowego finansowego zastrzyku. Prezes Kapski zbudował klub na jasno określonej filozofii: inwestować w lokalnych młodych zawodników, rozwijać ich i sprzedawać, a następnie zastępować kolejnymi wychowankami. Sam mówił wprost: każdego roku z akademii wyłaniają się nowi gracze i na nich się liczymy. Ta samowystarczalność była kluczem do stabilności finansowej. W maju 2014 roku klub otworzył Borisov Arena – stadion na 13 126 miejsc, co kosztowało od 40 do 50 milionów euro. Było to narzędzie operacyjne, a nie symbol próżności. Własny stadion oznaczał wreszcie możliwość grania meczów europejskich w Borysowie, a nie w Mińsku. Oznaczał też wyższe przychody meczowe i lepsze warunki dla zawodników. Tym samym BATE budowało pętlę sukcesu: dominacja krajowa prowadziła do pucharów, te zaś przynosiły zyski, które umacniały dominację krajową. Model ten uczynił z BATE dowód na to, że kontynentalna obecność jest możliwa bez oligarchijnych wydatków i politycznego patronatu.

Śmierć Kapskiego i powolny upadek

Rok 2018 był jednak ostatnim rokiem dominacji. Kapski zmarł w 2019 roku, a wraz z nim odeszła wizjonerska siła napędowa całego projektu. Był to cios, po którym klub nigdy w pełni się nie podniósł. W 2019 roku Dinamo Brest zakończyło 13-letnią dominację BATE, zdobywając swoje pierwsze mistrzostwo Białorusi w historii. Dla kibiców z Borysowa był to szok. Jednak, jak się okazało, nie był to jednorazowy wypadek przy pracy, lecz zapowiedź nowej ery. W kolejnych latach BATE zajmowało miejsca: drugie w 2019 i 2020, trzecie w 2021 i 2022, piąte w 2023 i ósme w 2024 roku – przy rosnącej konkurencji ze strony Dynama Mińsk i Niemana Grodno. Ponadto od 2022 roku białoruskie kluby musiały rozgrywać europejskie mecze domowe na neutralnych obiektach i bez publiczności, co w efekcie zniszczyło model finansowy BATE, oparty na przychodach meczowych i symbolicznej wartości Borisov Areny jako europejskiej sceny. Klub, który przez dekadę był wizytówką białoruskiej piłki, stał się cieniem samego siebie.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze